Kawały

Kawały

Postby Cysosz Zenek » 12 Jul 2009 14:48

Jasio wraca do domu i mówi:
- Tato dostałem piątkę i w ryj.
- Za co 5?
- No bo pani się mnie spytała ile jest 7x6, to ja Jej odpowiedziałem, że to jest 42.
- No a za co w ryj?
- Bo potem się mnie spytała ile jest 6x7.
- Przecież to jeden ch.j. - odparł zdziwiony ojciec.
- No ja też Jej tak powiedziałem

Jasio chce popływać i pyta ratownika o zgodę:
- Panie ratowniku czy mogę popływać w tym basenie?
- Najpierw muszę zobaczyć jak pływasz - odpowiedział ratownik
Jasio pływa, nurkuje, skacze i robi fikołki. W końcu ratownik mówi:
- Gdzie nauczyłeś się tak świetnie pływać?
- Tata wyrzucał mnie na środek jeziora.
- To pewnie trudno było dopłynąć do brzegu?
- Nie, najtrudniej było wydostać się z worka.

Pani na lekcji pyta się dzieci:
- Jak robią krówki?
- Muu, proszę pani - odpowiedziała Marysia.
- A jak robią koty? - pyta dalej pani
- Miau - odpowiedział Tomeczek.
- A jak robią psy?
Tu zgłosił się Jasio:
- Na ziemie skurw.synu, ręce na głowę i szeroko nogi.

Na lekcji nauczyciel pyta dzieci co to jest rarytas:
- No dzieci co dla Was jest rarytasem?
- Pomarańcze, Banany...
W końcu Jaś mówi:
- Tyłeczek 16-letniej dziewczyny...
Pan nauczyciel zaskoczony:
- Jasiu jutro przyjdź z ojcem
Następnego dnia Jaś przyszedł bez taty i usiadł w ostatniej ławce. Więc nauczyciel pyta:
- Jasiu, gdzie jest ojciec i dlaczego siedzisz w ostatniej ławce?
- Tata powiedział, że jak dla pana tyłeczek 16-tki nie jest rarytasem to pan jest pedał i mam się trzymać od pana z daleka.

Przychodzi koleś do zakładu stolarskiego i mówi, że szuka pracy. Szef mu mówi, że nikogo nie szukają. Ale koleś nie daje za wygraną i mówi, że zna się na drewnie jak nikt inny na świecie. Szef zaintrygowany mówi:
- OK, sprawdzimy - No więc daje mu kawałek deski...koleś wącha, dotyka, ogląda z bliska i mówi:
- Dąb ścięty 2 miesiące temu na Mazowszu
Szef pod wrażeniem, ale myśli sobie, że może mu się fartnęło... No to daje mu drugi kawałek deski.
I znowu koleś wącha, maca, przygląda się z bliska i mówi:
- Brzoza ścięta przed dwoma tygodniami w Wielkopolsce.
Szef pod wielkim wrażeniem mówi:
- Poczekaj pan chwilę, zaraz coś przyniosę czego pan nie rozpoznasz...
No i poszedł z kawałkiem deski do sekretarki i wsunął jej pod spódnice...pogmerał tam i przynosi do kolesia i mu daje.
Koleś znowu maca, przygląda się i w końcu wącha...mina mu zrzedła i wypala do szefa:
- Panie ku.wa!! - kuter rybacki z XVI wieku!!

Mały Jaś wraca do domu cały podrapany i trochę we krwi. Mama się go pyta:
- Jasiu, co Ci się stało?!
- Jechałem na lowelku i się wywaliłem.
- Przecież rowerek stoi w garażu bo nie ma siodełka?!
- Ale to nie był mój lowelek, tylko pożyczony.
- No ale jak się przewróciłeś?
- No najechałem na żwir i wpadłem w poślizg.
- Przecież żwir wczoraj zalali asfaltem!
- Podrapany jestem bo wpadłem w krzaki...
- Przecież krzaki rano obcięli.
Jasio się wkurzył, porumienił i:
- To mój kot i czy się komu podoba czy nie to będę go ruchał!!!

Miś siedzi nawalony pod drzewem i nagle widzi zajączka:
- Ej, zając, skąd masz takiego super fajnego górala co?!
Zajączek podjeżdża i mówi:
- Się nie pije, się ma.
Następny dzień podobna sytuacja
- A skąd masz taki super, extra motor? - pyta miś zajączka
- Się nie pije, się ma. - powtórzył zajączek i odjechał.
Kolejny dzień i kolejna super maszyna, ale tym razem to zajączek zaczepia misia:
- Się nie pije, się ma. - i opuszcza szybę w aucie.
- Łooo super Lamborghini masz - odparł mi?
Następny dzień, zajączek wybrał się troszkę później na spacer i nagle słyszy hałas. Patrzy do góry, a tu samolot leci, przygląda się baczniej i widzi w szybie misia. Więc dzwoni do niego i pyta:
- Misiu, a skąd masz taki szybki odrzutowiec?
- Się ma, jak się sprzeda butelki.

Blondynka pisze na czacie z jakimś facetem:
...
Facet: Piszemy już 2 tygodnie, moglibyśmy się spotkać w realu?
Blondynka: Ale u mnie nie ma reala, może być Biedronka?

Bóg jako pierwszego stworzył osła i przemówił do niego.
-Ty jesteś osioł. Będziesz całe swoje życie ciężko harował dźwigając na swoim grzbiecie ciężary. Nie będziesz posiadał inteligencji i będziesz wszystkich denerwował swoim rykiem. Będziesz tak żył jak czterdzieści lat.
-Ale panie, żyć w ten sposób czterdzieści lat to za dużo daj mi proszę nie więcej niż 20.
I tak się stało jak osioł pragnął. Następnie Bóg stworzył psa i przemówił do niego
-Ty jesteś pies. Będziesz służył ludziom i był ich przyjacielem. Będziesz pilnował dobytku i jadł tylko to co oni ci pozostawią. Będziesz tak żył przez trzydzieści lat.
-Panie trzydzieści lat takiego życia to za dużo, daj mi błagam nie więcej jak dziesięć.
I tak się stało jak pies zapragnął. Jako trzecią istotę Bóg stworzył małpę i przemówił do niej
-Ty jesteś małpa. Będziesz całe życie robiła z siebie idiotę i jedynym celem Twojego życia będzie bawienie innych. Tak żyć będziesz przez dwadzieścia lat.
-Panie żyć dwadzieścia lat jako błazen dla świata to za dużo, proszę daj mi nie więcej jak dziesięć.
I tak się stało jak małpa pragnęła. Następnie Bóg stworzył mężczyznę i przemówił do niego
-Ty jesteś mężczyzna będziesz władał światem. Podporządkujesz sobie wszystkie zwierze i lądy tak by służyły Tobie i uczyniło Twe życie lepszym. Będziesz tak żył przez dwadzieścia lat.
-Panie ale żyć tak przez dwadzieścia lat to stanowczo za krótko, błagam daj mi te dwadzieścia lat których nie chciał osioł, 20 które odrzucił pies i 10 lat małpy.
I tak się stało jak mężczyzna zapragnął teraz żyje 20 lat jako król świata potem się żeni i przez 20 lat żyje jak osioł harując dla kobiety. Potem przez kolejne 20 lat żyje jak pies pilnując domu i służąc rodzinie jedząc to co mu zostawi a na koniec przez 10 lat żyje jak małpa robiąc z siebie kretyna by bawić wnuki.
mar. Cysosz kaw. Zenek
16 IV 2006 - 25 V 2010
Cysosz Zenek
Obywatel
 
Posts: 4581
Joined: 17 Feb 2009 18:16

Re: Kawały

Postby Jan Dmowski y Potocki » 12 Jul 2009 18:59

Czemu to jest w polityce?
Pozdrawiam, Jan Dmowski y Potocki,
Prezydent RSiT
User avatar
Jan Dmowski y Potocki
Prezydent
 
Posts: 3184
Joined: 30 Mar 2009 20:48
Location: Kraków/Warszawa

Re: Kawały

Postby Marcin Komosiński » 12 Jul 2009 19:15

Może to kawały o Jasiu Dmowskim Potockim? :D
szer. Marcin Komosiński
- bezrobotny (teoretycznie :P)


Image
Image
User avatar
Marcin Komosiński
Administrator Techniczny
 
Posts: 4035
Joined: 28 Feb 2009 23:55
Location: Gdynia/Trizopolis

Re: Kawały

Postby Jan Dmowski y Potocki » 12 Jul 2009 19:18

Mały Jaś wraca do domu cały podrapany i trochę we krwi. Mama się go pyta:
- Jasiu, co Ci się stało?!
- Jechałem na lowelku i się wywaliłem.
- Przecież rowerek stoi w garażu bo nie ma siodełka?!
- Ale to nie był mój lowelek, tylko pożyczony.
- No ale jak się przewróciłeś?
- No najechałem na żwir i wpadłem w poślizg.
- Przecież żwir wczoraj zalali asfaltem!
- Podrapany jestem bo wpadłem w krzaki...
- Przecież krzaki rano obcięli.
Jasio się wkurzył, porumienił i:
- To mój kot i czy się komu podoba czy nie to będę go ruchał!!!
to nie tak jak myślicie.. :D
Pozdrawiam, Jan Dmowski y Potocki,
Prezydent RSiT
User avatar
Jan Dmowski y Potocki
Prezydent
 
Posts: 3184
Joined: 30 Mar 2009 20:48
Location: Kraków/Warszawa

Re: Kawały

Postby Jan Dmowski y Potocki » 12 Jul 2009 19:41

Nigdy nie rozumiałem, dlaczego potrzeby seksualne mężczyzn tak bardzo odbiegają od potrzeb seksualnych kobiet. Wszystkie te gadki o Marsie i Wenus... Nigdy również nie rozumiałem, dlaczego tylko
mężczyźni są w stanie myśleć racjonalnie...
W zeszłym tygodniu poszedłem z moją żoną do łóżka.
Zaczęlismy się pod kołdrą głaskać i dotykać. Byłem już gorący jak cholera i myślałem, że ona również, ponieważ to, co robiliśmy miało jednoznaczne podłoże seksualne.
Lecz właśnie w tym momencie rzekła do mnie:
- Posłuchaj, nie mam teraz ochoty sie kochać, chcę tylko, żebyś wziął mnie w ramiona, dobrze?
Odpowiedziałem:
- Co?
W odpowiedzi usłyszałem, no jak sądzicie, co? To przecież jasne:
- Ty po prostu nie zdajesz sobie sprawy z emocjonalnych potrzeb kobiet!
W końcu zrezygnowałem i skapitulowałem. Nie miałem tej nocy seksu i tak zasnąłem...
Następnego dnia poszedłem z żoną do Centrum Handlowego na zakupy.
Patrzyłem na Nią, gdy przymierzała trzy piękne, ale bardzo drogie sukienki. Ponieważ nie mogła się zdecydować, powiedziałem Jej, żeby wzięła wszystkie trzy. Nie wierzyła własnym uszom i zmotywowana przez moje pełne wyrozumiałości słowa, stwierdziła, że do nowych sukienek potrzebuje przecież nowe buty, zresztą te, które na wystawie oznaczone były ceną 600 zł. Na to rzekłem, że, oczywiście, ma rację. Nastepnie przechodziliśmy obok stoiska z biżuterią.
Żona podeszła do wystawy i wróciła z diamentową kolią.
Gdybyście mogli Ją widzieć! Byla wniebowzięta! Prawdopodobnie myślała, że nagle zwariowałem, ale to było Jej w gruncie rzeczy obojętne. Sądzę, że zniszczyłem wszelkie schematy myślenia filozoficznego na których się do tej pory opierała, gdy po raz kolejny powiedziałem "tak" i dodałem "piękna kolia"...
Teraz była wręcz seksualnie podniecona. Ludzie! Jej twarz wyrażała tyle uczuć, musielibyście to widzieć! W tym momencie powiedziała ze swoim najpiękniejszym uśmiechem:
- Chodź, pójdziemy do kasy zapłacić.
Trudno mi było nie wybuchnąć śmiechem, gdy Jej odpowiedziałem:
- Nie, kochanie, nie mam teraz ochoty tego wszystkiego kupować...
Jej twarz zbladła jak ściana, a jeszcze bardziej, gdy dodałem:
- Mam tylko ochotę na to, żebyś mnie wzięła w ramiona.
Gdy z wściekłości i nienawiści już prawie pękała, wbiłem ostatni gwóźdź:
-Ty po prostu nie zdajesz sobie sprawy z finansowych możliwości mężczyzn.
Sądzę, że nie będę miał seksu do roku 2013...
Pozdrawiam, Jan Dmowski y Potocki,
Prezydent RSiT
User avatar
Jan Dmowski y Potocki
Prezydent
 
Posts: 3184
Joined: 30 Mar 2009 20:48
Location: Kraków/Warszawa

Re: Kawały

Postby Cysosz Zenek » 13 Jul 2009 09:25

Dobry kawał. Musiałem się pomylić.
Jakiś mod najwyżej przeniesie ten temat.
mar. Cysosz kaw. Zenek
16 IV 2006 - 25 V 2010
Cysosz Zenek
Obywatel
 
Posts: 4581
Joined: 17 Feb 2009 18:16

Re: Kawały

Postby Jan Dmowski y Potocki » 14 Jul 2009 18:32

Jedzie trędowaty tramwajem. Wchodzi kanar, podchodzi do niego:
- Bilet proszę.
Ten spanikowany zaczyna przetrząsać kieszenie. Odpada mu ręka.
Przeprasza, podnosi ja i wyrzuca przez okno. Zdenerwowany, jeszcze gwałtowniej przeszukuje kieszenie. Odpada mu noga. Przeprasza, podnosi I wyrzuca.
Już w kompletnej panice traci druga nogę. Za okno.
Kanar przygląda mu sie i mówi spokojnie:
- My tu gadu gadu, a ja widzę, że pan mi powoli ucieka

:mrgreen:
Pozdrawiam, Jan Dmowski y Potocki,
Prezydent RSiT
User avatar
Jan Dmowski y Potocki
Prezydent
 
Posts: 3184
Joined: 30 Mar 2009 20:48
Location: Kraków/Warszawa

Re: Kawały

Postby Juice Carton » 30 Jul 2009 10:33

Spotyka Edyp Syzyfa:
Edyp: - Yo Rolling Stones!
Syzyf: - Yo Motherfucker!
Image
User avatar
Juice Carton
Członek SPP
 
Posts: 1685
Joined: 09 Mar 2009 12:02
Location: Merida

Re: Kawały

Postby Juice Carton » 18 Aug 2009 19:24

-Co zapycha fora katolickie?
-Wielki Post


Prawdopodobieństwo, że któryś z pasażerów na pokładzie samolotu będzie miał bombę wynosi 1:1000000, prawdopodobieństwo, że dwóch pasażerów na pokładzie samolotu będzie miało bombę wynosi 1:1000000000.
-Co robi, matematyk, żeby zmniejszyć ryzyko, że ktoś na pokładzie samolotu którym będzie leciał będzie miał bombę?
-Bierze swoją


Wyobraźcie sobie, jak ciężko będzie przyszłym pokoleniom. Zechcesz się gdziekolwiek zarejestrować, a tu wszystkie loginy zajęte.


Umarł stary, zapalony Quake'owiec. Idzie do nieba, a tam św. Piotr zatrzymuje go i mówi:
- Choć byłeś dobry przez całe życie, byłeś dobrym ojcem i mężem, to nie mogę cię wpuścić do nieba.
- A dlaczego?
- Bo kiedy zasiadałeś za kompem, stawałeś się bezlitosnym mordercą. Zabijałeś, paliłeś, burzyłeś co się dało.
- No to co mam zrobić?
- Niestety muszę wysłać cię do piekła, ale za to, że byłeś dobry, to spełnię twoje 3 życzenia, zanim tam pójdziesz.
Quake'owiec zgodził się. I wyraził dwa swoje życzenia:
1. God Mode.
2. Give All.
- A trzecie życzenie?
- Nie trzeba. Zrzucaj mnie na dół.


Nie programuj w wigilię... bug się rodzi


Jest tylko 10 typów ludzi na świecie: Ci który rozumieją system dwójkowy i Ci którzy go nie rozumieją.


W raju spotykają się Newton, Pascal i Einstein. Stwierdzili, że pobawią się w chowanego.
Einstein zaczyna liczyć: 1, 2, 3, ...
Pascal i Newton zastanawiają się gdzie tu się schować. Pascal chowa się za jakąś chmurką. Newton bierze kredę i rysuje na ziemi kwadrat metr na metr, po czym staje w nim.
- ..., 99, 100. Szukam.
Einstein odwraca się i widzi za sobą Newtona.
- Ha! Mam cię!
- Nie, nie, nie - odpowiada Newton - Ja jestem jeden Newton na metr kwadrat, czyli Pascal!


Żona informatyka wysyła go po zakupy.
- Kup parówki, a jak będą jajka, to kup dziesięć.
Chłopina po wejściu do sklepu pyta:
- Czy są jajka?
- Tak - odpowiada sprzedawca.
- To poproszę dziesięć parówek.


Matematyk, fizyk i inżynier dostali po kawałku siatki do ogrodzeniowej i zadanie by ogrodzić jak największy teren.
Inżynier ogrodził elegancki kwadrat.
Fizyk obliczył że najlepszy stosunek powierzchni do obwodu ma koło i rozstawił siatkę w okrąg.
Natomiast matematyk rozstawił siatkę byle jak, wszedł do środka i powiedział że jest na zewnątrz.


Ile zajmuje Windows Vista?
Ile znajdzie, tyle zajmie.


Świeżo upieczony profesor matematyki udał się do urzędu zatrudnienia, by znaleźć sobie robotę.
- Jakie ma pan wykształcenie?
- Jestem profesorem matematyki.
- Umysłowy... jeszcze profesor... no przykro mi, nie ma roboty dla profesorów... Polska się buduje, rąk do pracy trzeba, a dla profesorów... no cóż, pracy nie ma...
I tak co miesiąc. W końcu profesor puknął się w czoło, poszedł do innego urzędu:
- Jakie ma pan wykształcenie?
- Niepełne podstawowe.
- Ooo... to wie pan, będzie dla pana robota, tylko... niepełne podstawowe, to tak nieładnie wygląda. Na kurs pana poślemy.
I tak się stało. Profesor wchodzi niepewnie do sali, w ławkach siedzą sami "dojrzalsi" ludzie. Siada niepewnie w ławce. Po chwili wszedł belfer, zaczął coś tam tłumaczyć... obaczył nowego i do tablicy.
- Proszę mi napisać wzór na pole koła.
- Eeee....
- Pole koła.... pole koła... cholera, kiedy to profesor używał tak trywialnych wzorów... pole koła... no cholera... jak to szło.... no ale nic, jestem profesorem, wyprowadzę sobie... - myśli profesor, bierze kredę i liczy... jedna tablica wyliczeń, druga, trzecia, czwarta, piąta.... minus PI r kwadrat. - No cholera, skąd ten minus, gdzieś jest źle....
W tym momencie cała sala szepce:
- Zamień granicę całkowania...


Babcia zaczepia idącego sobie chodnikiem studenta fizyki i pyta:
- Czy idąc tym kierunkiem dojdę na dworzec PKP?
- Tak.
Babcia odeszła, a student pomyślał: "kierunek dobry, ale zwrot przeciwny..."
Image
User avatar
Juice Carton
Członek SPP
 
Posts: 1685
Joined: 09 Mar 2009 12:02
Location: Merida

Re: Kawały

Postby Cysosz Zenek » 20 Aug 2009 20:37

hahahahaha xD
Świetne dowcipy, thx za ten mix dostarczył mi energii na resztę postów :)
mar. Cysosz kaw. Zenek
16 IV 2006 - 25 V 2010
Cysosz Zenek
Obywatel
 
Posts: 4581
Joined: 17 Feb 2009 18:16

Next

Return to Rozrywka

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest

cron