Takie ryzyko niestety istnieje. Jednak w przypadku monarchii absolutnej może się trafić dobry władca a w demokracji nie zdarza się to nigdy - ciągle rzadzi ten sam motłoch, głupszy z pokolenia na pokolenie.
szer. Marcin Komosiński - bezrobotny (teoretycznie :P)
Henrikas Daktaras wrote:Ale kogo wybrać na monarchę? Trafi się jakiś durny polityk obecny albo co gorsze, kompletnie nieznający się na sprawach państwa człowiek.
Michalkiewicz, Korwin-Mikke, Popiela...
szer. Marcin Komosiński - bezrobotny (teoretycznie :P)