Nie mówiąc o tym że ze wszystkimi sąsiadami mieliśmy waśnie i do każdego mamy pretensję.
To jak np. Francuzi czy Niemcy, (wyłączając Szwajcarię)
Tym bardziej że jesteśmy jednym z bardziej uprzedzonych narodów w Europie
Inny też są do nas często uprzedzeni, gdzieniegdzie antypolonizm się szerzy.
My nie byliśmy tacy kryształowo czyści ani w stosunku do Ukraińsów, ani Litwinów, ani Białorusinów, w swoim czasie (dawno bo dawno) mocno gnietliśmy państwo Moskiewskie,
Ale o ile pamiętam nigdy nie dokonywaliśmy wielu większych masakr z nienawiści czy z pobudek rasowych. (góra pojedyncze).
Wszystko pięknie, gdyby tylko nas tak traktowała historia.
Brytyjczycy mieli lepiej i nas teraz nie rozumieją.
Cholera, skąd się biorą te teorie spiskowe o Polsce jako Chrystusie narodów, którego wszyscy chcą ukrzyżować na krzyżu zaborów...
Z romantyzmu?


