Marcin Komosiński wrote:Ta, od urodzenia. Niech rodzice decydują czy dziecko posyłać do szkoły i w jakim wieku.
Marcin Komosiński wrote:No tak, socjalistyczne mózgi jak zwykle widzą tylko jedną stronę medalu - zrównać, zrównać, zrównać.
Marcin Komosiński wrote:Każde dziecko jest inne, ma lepszą lub gorszą percepcję.
Marcin Komosiński wrote:Mierzenie wszystkich jedną miarą i obejmowanie jednym i tym samym programem jest po prostu krzywdzące.
Marcin Komosiński wrote:Chyba rodzic zna swoje dziecko lepiej niż minister oświaty i wie kiedy jest gotowe do rozpoczęcia nauki.
Marcin Komosiński wrote:Zwłaszcza, że ta reforma z sześciolatkami spotkała się z wyraźnym protestem rodziców i zostali oni zwyczajnie olani.
Nie bądź śmieszny! I potem będzie w Polsce druga Ameryka, sami debile co nie wiedzą, gdzie leży nawet ich kraj.... Obowiązek szkolny to rzecz całkowicie dobra i powinna zostać. Rodzic ma obowiązek posłać dziecko do szkoły. Dlaczego? A dlaczego to rodzic ma decydować kiedy i w ogóle? To godzi w wolność dziecka! Rodzic nie jest Bogiem, nie może zabierać wolności Marcin! W takim przypadku należy założyć, że dobre dla dziecka będzie wyedukować go.
Dlatego istnieją różne szkoły. Jednak każde dziecko aby być obywatelem państwa powinno znać podstawowe rzeczy, aby poradziło sobie w tym kapitalizmie i w życiu.
Ciebie to skrzywdziło i masz żal? Czy może kogokolwiek kogo znasz? Czy dyskutujemy o założeniach?
Rodzic zna swoje dziecko lepiej niż prokurator, ale i tak rodzic rzuca nim o ścianę - to też godzi w wolność, że za rzucenie dzieckiem o ścianę idzie się siedzieć?
W końcu rodzic jest panem dziecka...
Obecna reforma to nie jest reforma, a my mówimy o założeniach dobrej reformy. No nie dziwi mnie to, bo jak w jednej szkole mogą być 6 latki i 13 latki? Gdyby skrócić podstawówkę tak jak proponowałem to ok. No i oczywiście należałoby rozwinąć program, tak aby dzieci (inaczej niż minister edukacji w Polsce zrobił i inaczej niż jest na zachodzie) wszystkie musiały się uczyć alfabetu i cyferek w przedszkolu (od 5 roku życia).
Pierdolenie. Szkoła nie przygotowuje do prawdziwego życia. Zasada "ucz się dobrze, miej świetne oceny, a znajdziesz dobrą pracę" już się nie sprawdza. Naprawdę chcesz spędzić całe życie na etacie?Jednak każde dziecko aby być obywatelem państwa powinno znać podstawowe rzeczy, aby poradziło sobie w tym kapitalizmie i w życiu.
Nie bądź śmieszny! I potem będzie w Polsce druga Ameryka, sami debile co nie wiedzą, gdzie leży nawet ich kraj.... Obowiązek szkolny to rzecz całkowicie dobra i powinna zostać... blah blah blah blah
Bo my chcemy merytorycznej dyskusji, a nie Twojego fanzolenia

Masz na myśli Litwę?A poziom szkół zawodowych u nas nijaki...



Users browsing this forum: No registered users and 1 guest