Marcin Komosiński wrote:W Ameryce za poziom wyedukowania społeczeństwa odpowiada PAŃSTWOWY system szkolnictwa. Rozsądni rodzice wolą posłać dziecko do prywatnej szkoły i potem na prywatne studia jeżeli chcą by wyrósł z niego uczony człowiek. Rodzic ma obowiązek, a dlaczego to państwo ma decydować? To nie jest ograniczanie wolności Twoim zdaniem? Państwo też nie jest Bogiem.
W Ameryce rodzic nie ma obowiązku z tego co słyszałem
Marcin Komosiński wrote:W Polsce istnieją szkoły realizujące ten sam program więc jak mogą być różne? Może tylko w jednych się biją bardziej a w innych mniej.
Uno momento, szkoły zawodowe, technika i licea mają inny program trochę
Marcin Komosiński wrote:Szczerze mówiąc to tak, skrzywdziło mnie. Czemu np dzieciom wpaja się teorię Darwina? To jest taka sama religia jak chrześcijaństwo - dopóki nie ma niezbitych dowodów nie można mówić o nauce a tym bardziej zawierać tego w podręcznikach.
Były szanse, że Giertych zniesie
Marcin Komosiński wrote:Oczywiście, że jest panem. Jedyne co musi zrobić to zapewnić dziecku podstawowe prawa - do życia, do bezpieczeństwa itd. Jeśli złamie którekolwiek z tych praw to jest przestępcą.
I to jest ta Twoja wolność? Człowiek nie może podlegać innemu człowiekowi bo wówczas nie ma Marcinie wolności.
Marcin Komosiński wrote:Jak już mówiłem tutaj jest potrzebne zlikwidowanie MEN-u. To jest lekarstwo na wszyściutkie problemy
Ciekawe, że nikt jeszcze tego świetnego pomysłu nie zrealizował. Mogę Ci podać email i stronę MEN-u zaproponuj im to
Jan D-P wrote:Z socjalistami nie ma merytorycznej dyskusji, oni wiedzą lepiej i tak musi być. Koniec kropka, wszystko inne złe.
Tak? Ze mną nie ma dyskusji? To w takim razie nie zamierzasz już odpowiadać w tym temacie? (aby nie było dyskusji)
Jan D-P wrote:Pierdolenie. Szkoła nie przygotowuje do prawdziwego życia. Zasada "ucz się dobrze, miej świetne oceny, a znajdziesz dobrą pracę" już się nie sprawdza. Naprawdę chcesz spędzić całe życie na etacie?
Ale ja mówię właśnie o wiedzy, typu dodawanie, odejmowanie, typu znajomość hymnu, historii, języka. Po co? Bo te elementy budują tez struktury narodowe. Z pracą obecnie jest różnie, nikt nie może oczekiwać, że po szkole dostanie pracę od razu, może mu być łatwiej ale to zależy od człowieka. Więc nie mów, że moja wypowiedź to pierdolenie, jeśli mówisz o czymś czego w niej nie ma, bo wówczas to coś innego jest pierdoleniem.
Jan D-P wrote:Jasne, więc posyłajmy dzieci tak jak już zaczyna się to robić, w wieku 2-3 lat na kursy angielskiego itd, jeszcze nie mówi dobrze po polsku, ale po angielsku już policzy.. żenada. Zróżnicowanie szkół? Tak, na specjalne i całą resztę, w których uczy się tego samego. Może w DE macie inaczej.
Nie rozumiesz? Zamiast siedzieć do 20 w Technikum kończysz je mając 19 lat i masz więcej możliwości, bo rynek pracy szuka młodych
Jan D-P wrote:W Polsce całkiem niezły, mam paru znajomych, zapierdziel niezły, ciężko zdać, ogólnie poziom wysoki.
No poziom zawodowy bardzo wysoki właśnie - też tak słyszałem



