Chodzi o wypowiedź Pawelki, przewodniczącego Ziomkostwa Śląskiego, który twierdzi, że w 1920 r. to Polska napadła na Rosję.
Kiedy rozmowa zeszła na temat krzywdy, jakiej doznały różne narody do głosu doszedł Rudi Pawelka, przewodniczący Związku Ślązaków. - Trzeba przypomnieć o tym, że Polska napadła w 1920 roku na Rosję i zagarnęła te tereny. Później musiała zwrócić je Stalinowi – stwierdził Pawelka.
Marek Prawda, ambasador Polski w Berlinie podkreśla, że Pawelka skompromitował się po raz kolejny. - Nie traktujemy go poważnie, nie dyskutujemy z nim, także po to, by nie dodawać mu wagi. Został zepchnięty na margines. On budzi zażenowanie – przekonuje ambasador.
Zdaniem historyka Wojciecha Roszkowskiego Pawelka nie zna historii. – Trzeba by go odesłać do szkoły podstawowej. Wojna polsko sowiecka zaczęła się na przełomie 1918 i 1919 roku. Wtedy kiedy Armia Czerwona ruszyła na zachód, wymawiając traktat brzeski. Pan Pawelka, jako Niemiec powinien wiedzieć, że istniał Traktat Brzeski między Rosją sowiecką a Niemcami z marca 1918 roku. Kiedy Niemcy kapitulowały, to Armia Czerwona ruszyła na zachód. I dotarła aż na Wileńszczyznę, gdzie zetknęła się z armią polską. I to był początek wojny polsko–bolszewickiej. Pan Pawelka zamiast gadać bzdury, powinien pójść do szkoły – mówi historyk.
fragmenty za: http://www.wp.pl
Komentarz: Jednym słowem SKANDAL! Jak dla mnie tacy ludzie, którym wydaje się tylko, że znają historię nie powinni w ogóle być puszczani i cytowani przez media, bo to tylko potwierdza fakt, że niektórym grupom społecznych w niektórych krajach przeszkadza prawda, chociażby wojna polsko - bolszewicka, Katyń, itp. Dziwne, że albo z "przyjaciółmi" ze wschodu albo zza Odry mamy zawsze jakieś sprzeczności w sprawie historii i tym bardziej dziwne jest to, że w obu przypadkach prawda stoi po stronie POLSKI!



