Muszę się wytłumaczyć z paru spraw. Po południu Tomek poprosił mnie o sporządzenie listy ostatnich wydarzeń. Domyślałem się, że mogę tego nie zrobić ale przecież Prezydentowi się nie odmawia. Zacząłęm i... koniec. Miałem to zrobić na 20, do komputera doszłem dopiero po 22. Po prostu ,,zjebałem sprawę''.
Czemu?
I tutaj muszę powiedzieć wam, czemu ,,przepraszam, że żyję'' i się nie udzielam. Czemu moja aktywność wszędzie (GG, fora, YT itp.) jest słaba. Tomek wie ocb. Nie będę się rozwodził, czemu jak mój brat zaczyna sesję w CS;a około 16 kończy późno i jeśli mi daje dojść to o trefnych godzinach kiedy nic się nie dzieje.
Dlatego właśnie nie angażuję się w politykę. Mógłbym, bo mam czas. Ale składanie kasy na komputer tzn. monitor (resztę już mam) dopiero zaczynam.
Właśnie skończył się House, chyba za chwilę zostanę zrzucony z tronu. Więc jeśli coś to do jutra.



