by Marcel Hans » 14 Apr 2010 17:33
Nie chodzi o to co zrobił Kaczyński, bo jak dla mnie nic szczególnego. Żeby spocząć na Wawelu za czyny to trzeba by być np. Piłsudskim albo Sikorskim. Kaczyński nie był najlepszym prezydentem po 89, ba nie o to chodzi. Bo tak samo na krzyżu przy Chrystusie wisiało dwóch przestępców i jeden się nawrócił więc co on był najbardziej katolicki z ich dwóch? Chodzi o to, że mając do wyboru 3 słabych trudno jednego z nich podnosić na piedestał bo był najlepszym ze słabych.
Jak dla mnie sprawa pochówku to sprawa rodziny i Kościoła do pewnego momentu rzecz jasna. Prezydent Kaczyński pełnił rolę głowy państwa w chwili śmierci, oznacza to, że umarł na służbie - właśnie dlatego może mu się należeć miejsce na Wawelu, bo jako jedyny zginął na służbie Polsce i to służbie doniosłej w tamtym momencie (leciał do Katynia!).
Śp. Kaczorowski to inna kwestia, bo idąc tym tropem dajmy też Bieruta na Wawel, albo wszystkich Prezydentów z emigracji. Śp. Kaczorowski zginął na emeryturze, a jak wiemy stanowisko prezydenta nie do końca jest jak stanowisko generała...
Natomiast w tej całej sprawie jak dla mnie zapomina się o bohaterach dnia codziennego, o wszystkich innych poległych, o poległych urzędnikach - ich szkoda najbardziej - bo niewplątani w jakiejś burdy polityczne służyli państwo polskiemu tak tylko jak mogli nie chcąc rozgłosu. Nie mówię, że im się należy Wawel, bo dojdziemy do Paranoi, jednak im należy się szacunek równy parze prezydenckiej - przynajmniej wg. mnie.
Marcel v-hr. Hans
- I Prezydent Rzeczpospolitej!
Śmierć jest życiem, a życie śmiercią......