by Stanisław Gertald » 01 Apr 2009 22:06
Słuchajcie, wiem że kiedy o piszę jest nadal 1 kwietnia ale już 23 więc może, może nieco to uwiarygodni to co powiem. A to co powiem jest prawdą i mogę to potwierdzić także jutro: Wczoraj (a więc 31 marca) zwróciłem się do Guedesa z pytaniem, dlaczego się nie udziela i czy ma zamiar się udzielać, odpowiedział mi, że niestety nie, że jego czas się skończył i że mimo pasji mikronacjami musi zrezygnować i tu podał mi powody, które prosił, bym zachował dla siebie, co uczynię. A więc Guedes odszedł, naprawdę.
Chciałbym jeszcze raz (zrobiłem już to osobiście) wyrazić niesłychany żal z powodu tego odejścia. Pomimo, że podczas prawie dwuletniej współpracy wiele nas z Guedesem dzieliło, to uważam go za niesłychanie wartościowego człowieka, bez którego bardzo możliwe nie byłoby nas (przynajmniej Sclavińczyków) w tym miejscu. Można mu wiele zarzucić: wahania nastrojów, zbytni nacjonalizm, zmiany poglądów, spowodowanie kryzysu z października'07 etc. etc. Nie można mu jednak odmówić, że jest jednym z największych twórców Rzeczypospolitej Sclavińskiej, osobą która doprowadziła ją do świetności. Chcę mu więc oddać w tym miejscu cześć.
[*]
kiedyś Sclavińczyk Dziś Sclavo-Trizondalczyk.