Aby nie zanudzać na wstępie. Tak jest, wróciłem, mam zamiar udzielać się na ile czas pozwoli (a jest bezlitosny, więc na bardzo wiele nie pozwoli niestety na pewno), a swe udzielanie się ograniczyć na razie wyłącznie do obserwowania i opisywania, znów na tych łamach! W najbliższym czasie ukaże się coś , nad czym pracuję- Program dla Rzeczypospolitej. Całościowy, neutralny politycznie, niepołączony z żadnymi osobistymi ambicjami, mam nadzieję- rzetelny i odkrywczy, program rozwoju naszego państwa. Ale dość tego gadania. Wystarczająco dużo dziś wieczorem się już wydarzyło, by pisać o sobie.
WYBRALIŚMY!!!
A więc- wybraliśmy. Dziś, punktualnie o 21 ustępujący wiceprezydent Marcin Komosiński ostatnimi czasy pełniący de facto funkcję głowy państwa z racji bezprecedensowego i skandalicznego exodusu naszego poprzedniego włodarza, ogłosił elekcję Jana Dmowskiego y Potockiego na stanowisko Prezydenta Rzeczypospolitej! Zwycięzca uzyskał nieco ponad połowę, bo 9 z 17 oddanych w wyborach głosów, jego główny kontrkandydat- karton Soku vel. Robert Czekański zebrał ich o cztery mniej. Nadspodziewanie dobrze "poradził sobie" wsławiony niedawną ucieczką z kraju były prezydent Sclavinii Guedes de Lima, otrzymując dwa głosy. Odnotowano także jeden głos nieważny.
Dosłownie chwilę po wyborze i wygłoszeniu krótkiego, standardowego przemówienia na czacie przez elekta, udało nam się z nim porozmawiać i zadać mu parę pytań dotyczących przyszłych działań na stanowisku głowy państwa. Niestety Prezydent (przez duże Pe) zadbał o to, by nie wy nie uchylić zbyt wcześnie ani rąbka tajemnic, którą owiane są dotychczas jego plany i ograniczył się do dosuć prostych, niezbyt odkrywczych, kurtuazyjnych odpowiedzi o co nie należy jednak mieć do niego pretensji- rzadko mamy do czynienia z wielkimi słowami w udzielanym na prędce wywiadzie w 10 minut po największym sukcesie w swoim witrualnym życiu... Mimo to, zapraszam do lektury...
Prezydent Potocki: Najpierw finanse, expose i rząd w weekend
Nasza Rzeczpospolita
Prezydent Potocki: Witam wszystkich, dziękuję za gratulacje.
Na początek tej krótkiej rozmowy zapytam może o cele na najbliższe dni. Czym zajmie się Prezydent elekt w pierwszym okresie po wyborze? Kiedy możemy spodziewać się nowego rządu? Kiedy wygłosi Pan expose?
Nowy rząd postaram się uformować najszybciej jak to możliwe, będę chciał, żeby miało to miejsce w weekend. Podobnie sprawa ma się z expose.
Wiem, że czytelnicy spragnieni są konkretów, a więc spytam najpierw może- ile ministerstw planuje Pan utworzyć w owym gabinecie?
Kwestia ministerstw aktualnie pozostaje na dotychczasowym podziale, jeśli jednak w trakcie mojej prezydentury zajdzie taka potrzeba, to nie zawaham się ani chwilę by dla dobra kraju zmiany wprowadzić.
W swej kampanii wyborczej poruszał Pan stosunkowo niewiele tematów. Wśród nich znalazły się pomysły na rozwiązanie sprawy budżetu jednorazowymi podatkami i stworzenie instytucji państwowych dotacji dla mediów. Czy kwestie finansowe będą priorytetowe dla Pana jako prezydenta?
Kwestie finansowe będą dla mnie bardzo ważne, jednak nie mogę ich określić priorytetowymi, gdyż jest sporo kwestii równie pilnych. Jednak na początek będę chciał wprowadzić podatki, subwencje dla mediów, oraz płace dla administracji.
Czy w skrócie mógłby Pan określić jakie najważniejsze tezy będzie zawierać Pańskie przemówienie programowe? Jakie będą główne kierunki tej prezydentury, tego rządu- już w dłuższej perspektywie czasowej?
Moje przemówienie programowe będzie bardziej szczegółowe od tego, które udostępniłem w czasie kampanii, jednak skupię się na finansach oraz samorządach. Jestem też otwarty na wszelkie inicjatywy obywatelskie.
No i na koniec, żeby tak Pana już nie męczyć zaraz po wyborze, tzw."konfiturki". Myśli już Pan, kogo obsadzi na rządowych posadach? Ma Pan jakiś, choćby wstępnych kandydatów?
Mam paru, wstępnych kandydatów. Nie chciałbym jednak ujawniać ich imion, zostaną one podane w swoim czasie. Mogę jednak zapewnić, że są to ludzie kompetentni.
Dziękuję bardzo. Moim i państwa gościem był nasz nowy, bardzo enigmatyczny i lakoniczny Prezydent.
Również dziękuję za rozmowę.
Jutro w naszej gazecie- Stanisław bar. Gertald komentuje kampanię wyborczą i wynik elekcji, oraz stawia zadania dla nowego prezydenta. Zapraszamy!
Na koniec, krótka sylwetka nowej najważniejszej osoby w państwie
Jan Dmowski y Potocki jest 3.Prezydentem w półrocznych dziejach Rzeczypospolitej Sclavinii i Trizondalu, a zarazem pierwszym wywodzącym swe wirtualne korzenie z Rzeczypospolitej Sclavińskiej. Obywatelem tego kraju został na jesieni roku 2007, już w styczniu 2008 wybrany posłem, a następnie Marszałkiem Sejmu V kadencji. Zaangażowany w działalność Unii Centro-Demokratycznej, następnie zaś- Sclavińskiej Partii Patriotycznej. W marcu 2008 przegrywa niespodziewanie wybory do Sejmu, po których miał szansę zostać premierem. Jego kariera powoli zwalnia tempa. Odzyskuje je dopiero jesienią, kiedy w listopadzie, już po reformie znoszącej urząd Marszałka-Premiera, ponownie obrany zostaje Marszałkiem Sejmu, tym razem- X kadencji. Następnie jednak powoli wycofuje się z życia mikronacyjnego, do którego powraca dopiero na przełomie czerwca i lipca 2009, kiedy Rzeczpospolita Sclavinii i Trizondalu trwa już od kilku miesięcy. Już w dwa miesiące po powrocie zostaje wybrany Prezydentem...
Oprócz wymienionych powyżej stanowisk o charakterze politycznym, Dmowski był też znany jako redaktor naczelny gazety informacyjo- opiniotwórczej "Goniec Sclaviński", oraz "Przeglądu Motoryzacyjnego", który mimo swej niepozornej nazwy i absolutnie apolitycznej tematyki wywołał kiedyś w Sclavinii olbrzymią burzę polityczną...
Na tym kończymy dzisiejsze, otwierające nowy rozdział w historii naszej gazety wydanie, mam nadzieję, że zaspokoiło żądze informacji. Do jutra!






