Mierny komentarz przy takim artykule:
Czyny nie słowa!
Zobaczymy na pierwsze kluczowe 1,5 tyg.
Marcin Komosiński wrote:Socjalizm jest wielkim grzechem, ale u nas niestety nie da się uniknąć jego namiastki.
Liberalizm – forma demokracji, również doktryna religijno-społeczna kapitalistów. W krajach liberalnych, a także poza nimi, żyją liberałowie. Charakterystyczną cechą liberalizmu jest to, że zwolennicy tego ustroju dążą do własnego zysku kosztem państwa (patrz: wyzysk), a w efekcie państwo się rozwija i odnosi sukcesy w walce z moherowymi beretami. Przeciwieństwem liberalizmu jest komunizm, w którym wszyscy dążą do dobra państwa kosztem własnego zysku.
Twórcą idei liberalnych jest Monteskiusz, francuski filozof i koneser wina z gumijagód.
W idealnym państwie liberalnym nie ma państwa. Tkwi w tym paradoks, i nie jest to pozór, ale nikomu to nie przeszkadza.
Specyficzną odmianą liberalizmu jest socjalliberalizm, występujący tylko w Polsce i tylko w stołecznej gildii złodziei.
Wyróżnia się dwie podstawowe cechy liberalizmu – konkurencję zabronioną w krajach, w których panuje kaczyzm oraz wolny rynek (czyli wolność handlu na rynku miejskim).
W Polsce, Francji i Skandynawii liberalizm jest na wyginięciu, ponieważ przegrywa z głupotą, chadecją i innymi podgatunkami socjalizmu. Nomen omen przegrana liberalizmu jest zgodna z jego ideami – przegrywa przecież w warunkach zdrowej konkurencji.
Kolejną ważną zasadą liberalizmu jest wolność wyznania. Jak dotąd nikomu nie udało się dojść, w jaki sposób pogodzić wolność wyznania z tym, że pewne wyznania nie dopuszczają wolności wyznawania pozostałych wyznań (patrz: islam). Z wolności wyznania wynika mnóstwo kłopotów i brak społecznej akceptacji dla liberalizmu z powodu zakazu palenia czarownic – szatanizm to też religia, więc liberałowie nie dopuszczają do dyskryminacji jego wyznawców. W efekcie wyżej wymienionych liberalizm przegrywa w niektórych krajach z kaczyzmem i rydzykizmem, które wspierają dyskryminację na tle religijnym.
Źle używany liberalizm może łatwo przerodzić się w korporacjonizm, dlatego zawsze warto mieć pod ręką brygadę moherowych beretów albo chińskiego konsultanta (Chińczycy, jak wiadomo, świetnie sobie radzą z korporacjami - przykładem Google).
Wadą liberalizmu jest spadek przyrostu naturalnego ze względu na modę na homoseksualizm w krajach liberalnych. Receptą na to ma być klonowanie, ale niestety jak dotąd udało się w ten sposób jedynie zwiększyć pogłowie owiec o 1 – chociaż według teorii chaosu może to uratować ludzkość. Względnie zniszczyć ludzkość. Nigdy nic nie wiadomo, być może to właśnie ta jedna sklonowana owca da początek nowej rasie.

Hmm socjalizm nie jest zły bo jeśli by był tutaj zły i niepotrzebny to nikt by go nie wprowadzał.
Przepraszam bardzo, ale proszę sobie zdawać sprawę z faktu istnienia programu wynagrodzeń dla osób organizujących np koncerty (Skorzystałem z niego zarówno ja, jak i Karton Potocki). Państwowe instytucje kulturalne? Centrum Kultury Sclavińskiej, Trizondalski Dom Kultury i Tradycji.Mówię tu o tworzeniu państwowych instytucji kulturalnych, dotacjach dla inicjatyw prywatnych (mowa jest w expose o mediach, redaktor naczelny "NR" zaciera ręce, ale co z kulturą, ma zostać rzucona samopas?)
Czy rząd, który wymazuje dbanie o tą pamięć ze swojego programu nie jest krótkowzrocznym rządem ignorantów?
Proszę wziąć pod uwagę, że nowy Minister Skarbu i Administracji jest przy okazji prezesem Związku Sportowego Rzeczpospolitej. Mogę więc zapewnić, że sport marginalizowany nie będzie, choćby ze względu na upodobania Ministra.Bez państwowego wsparcia: logistycznego, finansowego i "duchowego" (Myślę tu o zwykłych słowach zachęty i motywacji, wiem że brzmieć to może dość śmiesznie, ale i taką jest rola państwa w mikroświecie zwłaszcza) jego rozwój jest według mnie, jeśli nie niemożliwy, to niesłychanie trudny do osiągnięcia. Tak więc likwidacja Ministerstwa Kultury i Sportu nie jest krokiem złym, jest krokiem fatalnym i szkoda, że Prezydent przy podjęciu decyzji o postawieniu tego kroku nie wziął pod uwagę argumentów, które przytoczyłem powyżej.
Postaram się przynajmniej zalążek planu opublikować jutro- pojutrze, aby była alternatywa dla, w dużej mierze, nieprzemyślanego planu rządowego.
Ciężko byłoby rozsądzić który artykuł zasłużył na wynagrodzenie, który nie. Pierwsza opcja, połączona np z comiesięcznym (?) konkursem na najlepszy artykuł jest najlepszą opcją.óki co nie znamy tak naprawdę konkretów dotyczących projektu subwencji medialnych. W Sclavinii mieliśmy dwie epoki przyznawania takowych subwencji. Pierwszą było otrzymywanie 1 liberta (przedreformowego) za każdy komentarz, który pojawił się pod artykułem, drugą- przyznawanie subwencji raz na jakiś czas (np. miesiąc) w uznaniu zasług w dziedzinie dziennikarstwa
Jest to coś, z czym ciężko faktycznie się nie zgodzić. Trzeba ożywić na powrót PAI, czym się zajmę, być może, jeśli czas mi pozwoli, osobiście.Chciałem jednak zwrócić uwagę na jedną rzecz: zamiast mętnie myśleć o jakiejś gazecie o szerszym zasięgu, która by „dyskretnie” nas promowała, zróbmy Agencję Prasową. Szanujące się państwo ma swój rzetelny bank informacji- państwową agencję, która w krótkich, prostych i obiektywnych komunikatach rzucała by w szeroki v-świat informacje z naszego państewka. Tak funkcjonowała swego czasu SAI i Sarmacja miała nieustannie podawane informacje z pierwszej ręki o tym, co dzieje się w Sclavinii. Mamy nową stronę- chwali się (i to bardzo), teraz wystarczy dołączyć do niej skrypt informacyjny, podłączyć do agregatora agencji prasowej i… nadawać.
to potrzebny nam system edukacyjno-mentorski, który przekształci ich w sprawnych, zaangażowanych, a co za tym idzie –przydatnych państwu obywateli. Niestety, kwestia edukacji została całkowicie w expose przemilczana. A co za tym idzie kwestia polityki historycznej, o czym już wspominałem.
Co do naszych relacji, są one na naprawdę dobrym poziomie, potrafimy pogadać zarówno o dzisiejszym meczu polska-bułgaria, jak i o poważnych sprawach państwowych, bez zgrzytów, rozumiejąc się bez problemów. W innym wypadku, skład Rządu mógłby wyglądać inaczej.ozostaje mieć nadzieję, że członkowie rządu po prostu dobrze się rozumieją i znajdą sami sposób na sprawną organizację pracy, bo jest jej naprawdę dużo.
W expose faktycznie, nie było o tym ani słowa, gdyż wyraźnie w nim zaznaczyłem, że poruszyłem w nim sprawy priorytetowe, skoro jednak wywołano mnie do tablicy to odpowiem. Planuję dodatkową nazwę państwa, uwzględniającą także VRP.Tak pięknie brzmiały w kampanii zapowiedzi kroków ku zachęceniu Pięciopolan do większej aktywności. W expose- cisza jak makiem zasiał
Nie usłyszeliśmy nic o kulturze, ani sporcie poza tym, że rząd ma je głęboko w poważaniu pozbawiając państwowego wsparcia.
O, to się nazywa obiektywizm, mimo, że z przeciwnego "obozu"odsumowując moim zdaniem w expose jeśli czegoś brakło to chyba jedynie odniesienia do kwestii (kilku?) instytucji istniejących i ich problemów no i wiadomo wszystkich punktów, które są w programie ruchu społeczno-politycznego, ale liberał nagle socjalistą nie zostanie...

Return to Nasza Rzeczpospolita
Users browsing this forum: No registered users and 1 guest