by Stanisław Gertald » 16 Nov 2009 22:57
Witajcie, nie było mnie i we właściwym sensie tego słowa, nie będzie mnie dalej. Niestety, przeszacowałem swoje możliwości na początku roku szkolnego. Od czasu zniknięcia, za które przepraszam, pracuję codziennie do 24 w nocy. Nie mam czasu na aktywność tu. Mimo wszystko ostatnio pomyślałem, że w nielicznych wolnych chwilach, a jest nadzieja, że takich będzie choć troszkę więcej w najbliższym czasie, będę pisać w odcinkach Historię Sclavinii, opowiadaną w fabularyzowany sposób. Odcinki te będą publikowane na łamach NR nieregularnie i być może rzadko. Nie nakładam na siebie żadnego reżimu, i z góry zapowiadam, że będzie to jedyna forma aktywności, na którą będę się w stanie zdobyć w najbliższych miesiącach. Mimo wszystko myślę, że lepszy rydz, niż nic, a ostatnie lata spędzone z Wami dowiodły, że pisanie wychodzi mi lepiej niż politykowanie.
Trzymajcie się!
kiedyś Sclavińczyk Dziś Sclavo-Trizondalczyk.