W Opinion już stworzyłem artykuł, w Nowym Kotwiczu coś napisałem (dowiedziałem się, że jestem tępy - więc nie mogę obcinać paznokci żeby było ostro) to teraz pora na Prawdę. Postaram się pisać i obiektywnie i po części subiektywnie, ale nie zamierzam nikogo atakować bo nie o to dziś mi będzie chodziło. Otóż rozmawiałem wczoraj z jednym z pomysłodawców podziałów na powiaty (temat wyszedł niespodziewanie) i wyjaśnił mi on o co tak na prawdę chodziły w tym pomyśle. Sądzę, że warto ten temat jeszcze raz poruszyć, bo SRU oferuje zmianę konstytucji, ale czasem samemu warto coś zrobić...
Otóż z chwilą stworzenia podziału na powiaty można było podarować sobie prowadzenie stron miast i w Sclavinii i Trizondalu. Dziś liczyć się będą strony powiatów, bądź miast - stolic. Nie będzie już można zamieszkać w Nowym Kotwiczu, czy Rotterze, a np w Powiecie Eldorackim. Ranking miejscowości to już oczywiście przeszłość. Dlatego znaczenie miast w Sarmacji to już sprawa drugorzędna i nieistotna z punktu widzenia prawa. Teraz liczą się powiaty i ich pozycja w rankingu. Jest to więc stan częściowo zbliżony do rankingu prowincji.
Niestety wiele prowincji i krajów korony ma po kilka powiatów co przysparza rywalizacji o mieszkańca w samym kk lub prowincji. Dlatego osobiście uważam, że podział na powiat powinien tworzyć jak najmniej jednostek, tak aby chociażby jeden powiat był wystarczająco zachęcający. Mało kto wie, ale są powiaty posiadające już własne strony zachęcające do zakwaterowania (czyli zamieszkania w domu lub innym budynku). W Baridasie istnieje tylko jeden powiat. W RSiT istnieje tych powiatów, aż 3. Dlatego można by stworzyć jeden powiat lub dwa. Oczywiście przy zmianie liczbie powiatów także zmienić nazwę np na Okręgi. Powiaty nie zakładają natomiast likwidacji miejscowości, tak jak nam się to tłumaczyło...
Jeśli chodzi o kwestię stron www i aspekt techniczny to wystarczy przebudować dwie strony - stolic powiatów lub stworzyć całkiem nowe. A co ze stronami starych miast? Oczywiście można je podlinkować i wykorzystać jako dodatkową zachętę dla nowych mieszkańców. Dlatego ja widzie nasza siła wytworzy się przez mniejszą liczbę silniejszych jednostek, a nie większą liczbę słabszych jednostek.
Może nie jest to artykuł rozbudowany, pewnie woła o pomstę do nieba liczę jednak na konkretną dyskusję przede wszystkim polityczno-społeczną.


