Narody Rzeczpospolitej!
Zmuszony jestem wrócić pamięcią do początków Wspólnej Rzeczpospolitej, a konkretniej do czasów mojej prezydentury, która jak mi się wydaje wpisała się na dobre w historię Rzeczpospolitej Sclavinii i Trizondalu, w historię Wszystkich Narodów i Obywateli tutaj mieszkających. Ostatnimi czasy nazywa się mnie osobiście komunistą nie zważając na to co mówię, ostatnimi czasy mówi się także, że Socjalizm Mikronacyjny na ziemiach Rzeczpospolitej to będzie tragedia, albo tłumaczy się nam na siłę, iż coś takiego to pełna utopia. Oczywiście gdyby ktoś wczytał się w założenia tej ideologii zmieniłby zdanie, jednak wiem, że większość widząc tytuł "Manifest Socjalistyczny" od razu wewnętrznie powiedziało sobie "tego nie poprę". Mam więc nadzieję, że ten artykuł da Wam do myślenia.
Zastanówmy się na początki czym z definicji jest Socjalizm Mikronacyjny, bo nie jest to stricte socjalizm znany z teorii Marksa i Engelsa oraz dzieł Lenina. No więc Socjalizm Mikronacyjny to na pewno będzie ideologia zakładająca opiekę państwa nad obywatelem, oczywiście w pewnych granicach rozsądku oraz prawa i moralności. Ale na pewno ktoś zapyta o konkrety. Otóż owy nurt polityczny zakłada pomoc nowym mieszkańcom Rzeczpospolitej tak jakby szybko mogli się odnaleźć tutaj. Przy czym stanowi on także obronę przed złowieszczą chęcią wprowadzenia monarchii burżuazyjnej. Natomiast największą różnicą Socjalizmu Mikronacyjnego nad socjalizmem jest wprowadzenie pomocy państwa dla instytucji i przedsiębiorstw, co realnie byłoby zdradzeniem ideałów. Oczywiście zakładamy, że owe przedsiębiorstwa pomoc zwrócą w rozłożeniu czasowym bądź przynajmniej sensownie wykorzystają, ale to już zależy od konkretnych poglądów. Ja osobiście jestem za opcją drugą.
No dobrze, ale wystarczy już tego tłumaczenia co jest czym, bo jeśli kogoś to na prawdę interesuje to sam sprawdzi, sam poczyta i sam zapyta. To zdanie radzę także odnieść do wszelkich ideologii przeciwnych Socjalizmowi Mikronacyjnemu, gdyż najważniejsze to poznać przeciwnika. Ja przeciwnika poznałem i dlatego piszę ten artykuł. Gdy zostałem wybrany na Prezydenta to czułem wielki ciężar jaki na mnie spoczywał. Na początku bowiem wszyscy byli do mnie nie ufni, patrzyli na wszystko przez liczne podziały niekoniecznie całkiem sensowne. Stworzyłem rząd składający się z 3 ministerstw i każde z nich miało konkretne cele, cele te nie były proste mimo to jednak wszystkie wykonaliśmy - z tą tezą chyba wszyscy się zgodzą. A teraz chciałbym zauważyć, że mój rząd wprowadzał Socjalizm Mikronacyjny od początku do samego końca i nie była to polityka zgubna dla naszego państwa, ba w drugą stronę wszystko szło.
Oczywiście były chwile załamania, jak spadek aktywności, zanik celów. Jednak nie była to w żaden sposób wina polityki mojego rządu, bowiem na początku tworzenia państwa zawsze występuje skok aktywności, a chwilę później brak tematów do rozmów. A przyszłość zależy od wykorzystania owego skoku i tej chwili później. Ważne by nie zaprzepaścić szansy. I dzisiaj stojąc tutaj przed Wami jestem gotów powiedzieć, że mój rząd ową szansę wykorzystał jak tylko najlepiej się dało. A ustrój gospodarczy jaki trwał wówczas to było nic innego jak tylko Socjalizm Mikronacyjny, tak przez niektórych (nie wiem czemu) znienawidzony. Bo ta ideologia to nie tylko gospodarka, to także wolność słowa (której bronię od zawsze i to może poświadczyć każdy Trizondalczyk) oraz demokracja i pewna federacyjność Narodów Rzeczpospolitej!
Wiadomym jest, że gdyby na zdaniu wyżej zakończył wypowiedź to od razu padły by krzyki "Kłamie! Zero merytoryki!" to też w celu szerzenia prawdy historycznej i społeczno-politycznej kontynuuje wywody.. Po pierwsze zacznę od kwestii miast. W prawdzie jest to problem niezależny od polityki i ideologii polityczno-społecznych to obecny program Socjalistów był wzorowany na tym jak działał w tej kwestii mój rząd. Wszyscy przecież wiedzą, że obecnie mało aktywne miasta kilka miesięcy temu tętniły życiem. I właściwie nie było podziału na regiony bardziej aktywne lub mniej. Wszędzie aktywność była odpowiednio duża. Przeprowadzenie podziału administracyjnego, także sprawą łatwą nie było. W ustawie o miejscowościach uściślono uprawnienia miejscowości oraz organów nadzorujących co znacznie ułatwiło proces wymiany na stanowiskach zarządców miejskich.
Kolejną istotną sprawą była gospodarka, która w dość modelowy sposób otwierała możliwości korzystania z pomocy państwowej. Wprowadziliśmy dotacje oraz nagrody dla przedsiębiorstw prywatnych. Gdyby tylko było więcej czasu wówczas można by było rozwinąć także socjalistyczny postulat posiadania przynajmniej po jednej firmie państwowej w każdej dziedzinie gospodarczej Syriusza. Nie zdecydowano się oczywiście na podatki bo przypływ gotówki był niejako zagwarantowany z powodu przejmowania spadków po "zmarłych" mieszkańcach oraz dzięki loteriom itp. Zainicjowaliśmy wprowadzenie rozpisu wydatków budżetu oraz stworzyliśmy system wynagrodzeń, jednak znowu brakło czasu na realne wprowadzenie. Jeśli by ktoś zarzucił nam zbytnią rozrzutność to tylko by skłamał, bo wpływy do budżetu były większe niż wydatki, a wówczas pieniędzy było potrzeba najwięcej co powiązane było z tworzeniem struktur organizacji państwowych.
Wolność słowa i sprawy kultury oraz sportu nie były obce. Osobiście zawsze byłem przeciwny jakiejkolwiek cenzurze i dlatego powstała Prawda, ale także dlatego zrezygnowano z uregulowań dotyczących kar za spamowanie, bo trudno osądzić co spamem już jest, a co jeszcze nie. Wybory odbywały się w terminie. Co więcej przewidziano możliwość przeprowadzenia referendum ogólnokrajowego. Co do kultury to Rząd wspomagał wszelkie instytucje prywatne oraz różnego rodzaju inicjatywy, o czym świadczą licznie wydawane dotacje. Sprawa sportu to już trochę inna kwestia jednak należy zauważyć, iż Sekretarz w MKiS był Prezesem ZSR co stanowi jednoznaczne powiązanie personalne, lecz nie prawne.
To oczywiście nie wszystko co niejako było realizacją ideologii, która była moim planem na RSiT. Jednak uważam, że to co przedstawiłem w zupełności powinno wystarczyć. Jak widać wszystko można zrealizować, jeśli tylko się chce. Nie przyniosło to zagłady państwa, lecz jego długotrwały rozwój. Jestem w stanie zaryzykować tezę, że obecnie też w jakiejś części odczuwamy dobre decyzje tamtej epoki politycznej.
P.S
Dziękuję za pomoc Marcina Palczaka, który pomógłby mi w kwestii językowej



