Odłączać się czy nie?

Prawda

Odłączać się czy nie?

Postby Marcel Hans » 05 Dec 2009 23:55

Ostatnio jest to temat bardziej na czasie niż wszystkie inne łącznie z dyskusją o wyższości Socjalizmu Mikronacyjnego nad kapitalizmem (ta już właściwie się skończyła). Rzeczpospolita jak nigdy wcześniej jest podzielona, ale nie chodzi tu o tani podział partyjny, a o podział zdań na temat dotyczący przyszłości Rzeczpospolitej. Decyzja o odłączeniu to nie jest bowiem decyzja o kupnie piwa, gdzie obojętnie co nie kupimy to się napijemy. Tutaj należy poważnie się zastanowić. To tak jakby kierowca przed jazdą miał do wyboru: piwo, wodę, wódkę. Widzicie, Rzeczpospolita to taki kierowca, a napoje to decyzja o odłączeniu bądź nie.

Ja jako stary socjalista, a dawniej książę, prezydent i osoba pełniąca wiele funkcji w Księstwie Sarmacji i w niepodległych państwach mam na ten temat swoje wyrobione zdanie. Ja wiem, że Wy się z nim nie musicie zgadzać, ale tylko się nad tym wszystkim zastanówcie. Nie wyobrażam sobie, że pod tym artykułem przeczytam komentarz "ja jestem z SPN i dlatego jestem za/przeciw". Autorów komentarzy będę tytułował od razu debilami, więc ostrzegam. Ale wróćmy do tematu. Czy on w ogóle jest nam potrzebny? Uważam, że to bezsensowne zaczynać taki temat w chwili gdy Rzeczpospolita ma tyle problemów ekonomicznych, społecznych i prawnych jak nigdy wcześniej. Ja wiem, że temat wyszedł właściwie sam z siebie, ale jeśli już dyskutować o takich sprawach to tylko merytorycznie, a nie typu : "oni nas nie lubią, to my sobie pójdziemy".

No, ale skoro już rozmawiamy, to co się nam bardziej opłaca? Bo w dyskusji padały głównie argumenty historyczne, a ja się pytam o przyszłość, bo my w przeszłości żyć nie będziemy, a tylko w przyszłości. Więc wyobraźmy sobie sam proces odłączenia, on może różnie wyglądać, ale załóżmy to ogłoszenie secesji. Rzeczpospolita ogłasza wszem i wobec, że zrywa unię. Sarmaci i mieszkańcy państw sprzymierzonych potępiają to i pewnym jest, że takie bezprawne wystąpienie spotka się z represjami prywatnymi i publicznymi. Innymi słowy obywatele przestają nimi być, tracą tytuły, RSiT traci strony - wszystko w końcu jest na serwerze Sarmacji. Zostaje więc grupka 9 mieszkańców, tworzą oni nowe forum, na fora.pl i tam zaczynają działać. Nie wiedzą za co się zabrać, w końcu nic nie ma. Nie ma banku, nie ma prawa (te obecne to system powiązany z prawem KS), nie ma w reszcie wszystkich wielkich i aktywnych ludzi od zawsze na zawsze - Marcina, Karoliny, Zenka (nie jestem tytanem aktywności i wielkim człowiekiem, ale mnie by też nie było). A polityka zagraniczna? Zakładam, że pojawiło by się na forum mikronacji parę postów typu "witajcie w świecie niepodległych", a później by negocjowano traktaty, pewnie bez powodzenia. Trzeba by bowiem tworzyć wszystko od zera! Czy te osoby, które chcą się odłączyć mają tyle zapału? Wątpię skoro teraz guzik robią zazwyczaj (nie wszyscy).

Tak by było oczywiście, ta wizja z zabraniem stron nie jest po to aby straszyć wszechmocą KS, ale pokazać, że wszystko co jest jest na serwerze Księstwa Sarmacji, bez reklam i raczej wątpię aby znalazł się jakiś dobroczyńca, który by serwer zafundował. Z resztą na tym forum jest tyle wartościowych tematów. Poza tym najważniejsi są użytkownicy. W takim razie spróbujmy zrozumieć tych co chcą się odłączyć. Oni mówią o polityce zagranicznej. Owszem polityka zagraniczna jest fajna, ale chociaż teraz każdy o tym mówi, to potem nie znajdzie się pewnie ani jedna osoba gotowa do pracy w dyplomacji. Jak kogoś teraz ciągnie do dyplomacji to niech się zgłosi na ambasadora w jakiejś Białogórze. Jeszcze jest argument, że oni tam w Sarmacji nie wiedzą, co się u nas dzieje. Po pierwsze Ci, którzy rządzą wiedzą, no może nie lepiej niż my, ale przynajmniej na tym samym poziomie, ba niektórzy stamtąd rozumieją w przeciwieństwie do niektórych stąd upadek SPN.

A więc co powinniśmy teraz zrobić? Ja jestem przeciw odłączeniu więc będę mówił o tym co powinni zrobić tacy jak ja. Otóż powinniśmy ruszyć nasze szanowne tyłki do roboty w Rzeczpospolitej, bo ta zacięta kampania wyborcza była oparta nie na kwestii "odłączyć się czy nie?", a na kwestii "aktywny rząd robi reformy".
To całe odłączanie to temat zastępczy raczej. Niestety teraz przez pewien okres najpewniej będziemy postrzegani jako niebezpieczni, więc powinniśmy pokazać, że jesteśmy ludźmi poważnymi i raz zawartej umowy nie zrywamy z powodu komentarzy pod artykułami jakiś skończonych debili, często z Wandystanu.

Za słowa obrazy użyte w artykule nie przepraszam, bo były one zawarte w nim specjalnie i jeśli ktoś czuje się urażony to świetnie. Może mnie zaskarżyć mi to wisi.
Marcel v-hr. Hans
- I Prezydent Rzeczpospolitej!

Śmierć jest życiem, a życie śmiercią......
User avatar
Marcel Hans
Członek SPP
 
Posts: 8061
Joined: 23 Feb 2009 14:28
Location: Rottera/ Śląsk

Re: Odłączać się czy nie?

Postby Cysosz Zenek » 06 Dec 2009 00:18

W takim razie ja nie widzę żadnych przeciwwskazań.
:mrgreen:
mar. Cysosz kaw. Zenek
16 IV 2006 - 25 V 2010
Cysosz Zenek
Obywatel
 
Posts: 4581
Joined: 17 Feb 2009 18:16

Re: Odłączać się czy nie?

Postby Andrzej Andrzejewski » 06 Dec 2009 00:29

Jeśli chce ktos wychodzic z KS, to lepszym wyjsciem jest zalozenie wlasnej yoyo-nacji.
Do fanatyków polityki zagranicznej: Co będzie można zrobic po tak inwazyjnym wystąpieniu z Unii.
Kraj nie będzie szanowany. Inni będą uważali, ze nie ma podstaw prawnych do naszego istnienia. Wizja rodem z VRP po upadku Nowocienia. Niby cel uświeca środki, i to bylo wtedy najlepsze wyjscie, to jednak występowały duże problemy zewnętrzne.
Zostaje tylko "bycie" (lub kiszenie) we wlasnym gronie. Nie widze tez tutaj wielkich perspektyw promocyjnych. Chociaz teoretycznie mozliwości większe niż teraz.
Andrzej Andrzejewski- Głos ludu w Twoim domu!
Andrzej Andrzejewski
Członek PN
 
Posts: 688
Joined: 01 Mar 2009 15:15
Location: Królestwo wiecznych chlopców.

Re: Odłączać się czy nie?

Postby Ivette » 06 Dec 2009 08:31

Uważam, że to bezsensowne zaczynać taki temat w chwili gdy Rzeczpospolita ma tyle problemów ekonomicznych, społecznych i prawnych jak nigdy wcześniej. Ja wiem, że temat wyszedł właściwie sam z siebie, ale jeśli już dyskutować o takich sprawach to tylko merytorycznie, a nie typu : "oni nas nie lubią, to my sobie pójdziemy".

Ja bracie uważam wręcz odwrotnie - warto rozmawiać, warto dzielić się własnym zdaniem. Jakie my to mamy problemy społeczne? Że ciągle na forum widać spam? Pojawił się konkretny temat, pojawiło się kilka stron merytorycznej dyskusji. Tamta ankieta nie jest próbą zamachu i napuszczenia mieszkańców, tamta ankieta po prostu pokazuje jakie jest mniej-więcej nastawienie nas jako RSiT do reszty KS. Temat akurat na wybory, przysłania obiecanki, ujawnia w jakiś sposób część prawdy. Wystarczy zmienić podejście do sprawy, zaryzykować, by widać owoce w postaci prawdziwej - a nie offtopowej aktywności. Zamiast smęcić nad problemami, zajmijmy się nimi po prostu. Karolina Sobieszek wygrała, zaczynamy nowy etap w historii RSiT, więc uśmiechnij się proszę na chwilę, odpręż - co ma być, to będzie. No i zobaczymy czy ustrój demokratyczny jest tym najlepszym ;) :D

No, ale skoro już rozmawiamy, to co się nam bardziej opłaca? Bo w dyskusji padały głównie argumenty historyczne, a ja się pytam o przyszłość, bo my w przeszłości żyć nie będziemy, a tylko w przyszłości. Więc wyobraźmy sobie sam proces odłączenia, on może różnie wyglądać, ale załóżmy to ogłoszenie secesji. Rzeczpospolita ogłasza wszem i wobec, że zrywa unię. Sarmaci i mieszkańcy państw sprzymierzonych potępiają to i pewnym jest, że takie bezprawne wystąpienie spotka się z represjami prywatnymi i publicznymi.

Będę ironiczna i napiszę - przyszłość jest jasna - przyszłość to Orange. Jeżeli już zakładamy secesję, i ogłaszamy ją wszem i wobec to sądzę że potępią to głównie sprzymierzeńcy Sarmacji jako ogółu. Generalnie, to sprzymierzeńcy RSiT nie odwróciliby się od nas gdyby byli prawdziwymi sprzymierzeńcami, oczywiście, na pewno byliby zaszokowani gdyby znali ewentualny powód. Co do przyszłości - znowu będę ironiczna i stwierdzę że miejsce na v-mapie to nie jest problem.

Innymi słowy obywatele przestają nimi być, tracą tytuły, RSiT traci strony - wszystko w końcu jest na serwerze Sarmacji. Zostaje więc grupka 9 mieszkańców, tworzą oni nowe forum, na fora.pl i tam zaczynają działać. Nie wiedzą za co się zabrać, w końcu nic nie ma. Nie ma banku, nie ma prawa (te obecne to system powiązany z prawem KS), nie ma w reszcie wszystkich wielkich i aktywnych ludzi od zawsze na zawsze - Marcina, Karoliny, Zenka (nie jestem tytanem aktywności i wielkim człowiekiem, ale mnie by też nie było).

Przy 9 mieszkańcach idzie coś zdziałać, moim zdaniem właśnie na początku najłatwiej coś wymyśleć. Bank to nie jest problem, prawo też nie jest problemem dla osoby która skończyła drugą klasę gimnazjum.

A polityka zagraniczna? Zakładam, że pojawiło by się na forum mikronacji parę postów typu "witajcie w świecie niepodległych", a później by negocjowano traktaty, pewnie bez powodzenia. Trzeba by bowiem tworzyć wszystko od zera! Czy te osoby, które chcą się odłączyć mają tyle zapału? Wątpię skoro teraz guzik robią zazwyczaj (nie wszyscy).

Reaktywując kiedyś Mikro miałam, uważam że jeżeli komuś naprawdę zależy, to podoła


A więc co powinniśmy teraz zrobić? Ja jestem przeciw odłączeniu więc będę mówił o tym co powinni zrobić tacy jak ja. Otóż powinniśmy ruszyć nasze szanowne tyłki do roboty w Rzeczpospolitej, bo ta zacięta kampania wyborcza była oparta nie na kwestii "odłączyć się czy nie?", a na kwestii "aktywny rząd robi reformy".
To całe odłączanie to temat zastępczy raczej. Niestety teraz przez pewien okres najpewniej będziemy postrzegani jako niebezpieczni, więc powinniśmy pokazać, że jesteśmy ludźmi poważnymi i raz zawartej umowy nie zrywamy z powodu komentarzy pod artykułami jakiś skończonych debili, często z Wandystanu.


Tyłki powinniśmy ruszać zawsze, a umowy przecież nie zrywamy z tego co mi wiadomo.

Za słowa obrazy użyte w artykule nie przepraszam, bo były one zawarte w nim specjalnie i jeśli ktoś czuje się urażony to świetnie. Może mnie zaskarżyć mi to wisi.
Za podzielenie się własną opinią dziękuję :)

I dodam jeszcze raz że temat ten nie miał podjudzić ludu tylko sprawdzić jak to ze słowami Jana D-P jest, czy miał rację czy nie.
(-) Paulina zw. Ivette
- Redaktor naczelna nczas.wordpress.com
Image
Jak powiedzieć mam, że ja gram?
Image

Za RSiT!
Brakuje mi w RSiT kobiety!
Ivette
Obywatel
 
Posts: 924
Joined: 01 Mar 2009 13:44
Location: Rottera/Sosnowiec

Re: Odłączać się czy nie?

Postby Henrikas Daktaras » 06 Dec 2009 08:38

Odłączyć się. Yes.
Шо?

VWLWXOEADKVRFXWRAZVRMYBBYCYCYTVBBGJB - na standartowych warunkach
User avatar
Henrikas Daktaras
Obywatel
 
Posts: 1746
Joined: 01 Mar 2009 10:39

Re: Odłączać się czy nie?

Postby Marcin Komosiński » 06 Dec 2009 11:43

Będę ironiczna i napiszę - przyszłość jest jasna - przyszłość to Orange. Jeżeli już zakładamy secesję, i ogłaszamy ją wszem i wobec to sądzę że potępią to głównie sprzymierzeńcy Sarmacji jako ogółu. Generalnie, to sprzymierzeńcy RSiT nie odwróciliby się od nas gdyby byli prawdziwymi sprzymierzeńcami, oczywiście, na pewno byliby zaszokowani gdyby znali ewentualny powód. Co do przyszłości - znowu będę ironiczna i stwierdzę że miejsce na v-mapie to nie jest problem.

Myślę, że Sarmacja podejmie odpowiednie zabiegi dyplomatyczne, by potępiła nas większość. Podobnie było z Morvanem - ten kraj dażą sympatią tylko państwa, które mają odmienne od innych podejście do idei mikronacji.
Przy 9 mieszkańcach idzie coś zdziałać, moim zdaniem właśnie na początku najłatwiej coś wymyśleć. Bank to nie jest problem, prawo też nie jest problemem dla osoby która skończyła drugą klasę gimnazjum.

Na początku tak, a co potem? Zresztą, jaką mamy pewność że po odłączeniu wszyscy będą tacy chętni, by podążać za krajem. Trizondal też miał być mega państwem a okazał się z perspektywy czasu wielką klapą (oczywiście gdy był niepodległy).
Tyłki powinniśmy ruszać zawsze, a umowy przecież nie zrywamy z tego co mi wiadomo.

Owszem, zrywamy akt unii.
Odłączyć się. Yes.

Gdyby tak zrobić referendum to mamy już kolejny głos za odłączeniem a la Poland.
szer. Marcin Komosiński
- bezrobotny (teoretycznie :P)


Image
Image
User avatar
Marcin Komosiński
Administrator Techniczny
 
Posts: 4035
Joined: 28 Feb 2009 23:55
Location: Gdynia/Trizopolis

Re: Odłączać się czy nie?

Postby Ivette » 06 Dec 2009 11:57

Myślę, że Sarmacja podejmie odpowiednie zabiegi dyplomatyczne, by potępiła nas większość. Podobnie było z Morvanem - ten kraj dażą sympatią tylko państwa, które mają odmienne od innych podejście do idei mikronacji.


Kult Wielkiej Sarmacji jest dla mnie zwyczajnym stereotypem. Nie każdy lubi tego giganta, właściwie tylko nie wielu za nim przepada. No, ale oficjalnie przecież nie wypada się sprzeciwić KS, przecież to takie fajne, wielkie państwo które z OPM jest jednością, które jest słońcem wśród gwiazd. Dla mnie nie jest ważna akceptacja KS, dla mnie ważna jest akceptacja z samą sobą. Gdybyśmy się oddzielili, owszem spotkalibyśmy się z wieloma nieprzyjemnościami, ba, może nawet pokłócilibyśmy się wszyscy, ale Sarmacja na pewno nie mogłaby już o sobie mówić jako o największym państwie, już nie byłaby taka (jak na pozór jest) silna.

Na początku tak, a co potem? Zresztą, jaką mamy pewność że po odłączeniu wszyscy będą tacy chętni, by podążać za krajem. Trizondal też miał być mega państwem a okazał się z perspektywy czasu wielką klapą (oczywiście gdy był niepodległy).


Nie zawsze można być na 100% pewnym, ba, jest takie dość znane powiedzonko że kto ryzyskuje - zyskuje. : ) A czy nie nazywamy siebie jedną wielką klapą kiedy forum jest w stanie stagnacji? A bywa tak czasem, nie ukrywajmy tego. Wtedy pojawia się zazwyczaj za sprawą Marcela, tona apelacji, ponagleń do ludu by coś z tym zrobić.

Owszem, zrywamy akt unii.


Ja aktu Unii nie zrywam, ja nie namawiam tylko gdybam. Zaręczam że gdybym miała na prawdę dość to bym sobie poszła i znalazła lepsze zajęcie.
(-) Paulina zw. Ivette
- Redaktor naczelna nczas.wordpress.com
Image
Jak powiedzieć mam, że ja gram?
Image

Za RSiT!
Brakuje mi w RSiT kobiety!
Ivette
Obywatel
 
Posts: 924
Joined: 01 Mar 2009 13:44
Location: Rottera/Sosnowiec

Re: Odłączać się czy nie?

Postby Marcel Hans » 06 Dec 2009 12:35

Henrikas Daktaras wrote:Odłączyć się. Yes.

Dlaczego?

Ivette wrote:Ja bracie uważam wręcz odwrotnie - warto rozmawiać, warto dzielić się własnym zdaniem. Jakie my to mamy problemy społeczne? Że ciągle na forum widać spam? Pojawił się konkretny temat, pojawiło się kilka stron merytorycznej dyskusji. Tamta ankieta nie jest próbą zamachu i napuszczenia mieszkańców, tamta ankieta po prostu pokazuje jakie jest mniej-więcej nastawienie nas jako RSiT do reszty KS. Temat akurat na wybory, przysłania obiecanki, ujawnia w jakiś sposób część prawdy. Wystarczy zmienić podejście do sprawy, zaryzykować, by widać owoce w postaci prawdziwej - a nie offtopowej aktywności. Zamiast smęcić nad problemami, zajmijmy się nimi po prostu. Karolina Sobieszek wygrała, zaczynamy nowy etap w historii RSiT, więc uśmiechnij się proszę na chwilę, odpręż - co ma być, to będzie. No i zobaczymy czy ustrój demokratyczny jest tym najlepszym

Wolałbym 10 stron nad tym jak mają wyglądać samorządy.... A demokracja zawsze jest dobra, tylko nie zawsze odpowiedni ludzie głosują :D

Ivette wrote:Jeżeli już zakładamy secesję, i ogłaszamy ją wszem i wobec to sądzę że potępią to głównie sprzymierzeńcy Sarmacji jako ogółu. Generalnie, to sprzymierzeńcy RSiT nie odwróciliby się od nas gdyby byli prawdziwymi sprzymierzeńcami, oczywiście, na pewno byliby zaszokowani gdyby znali ewentualny powód. Co do przyszłości - znowu będę ironiczna i stwierdzę że miejsce na v-mapie to nie jest problem.


Mapa to nie wszystko. Wszystko to serwery, strony, fora, ludzie! Paulino nie uwierzę Ci, że znajdzie się w wolnym państwie 10 aktywnych osób, skoro teraz mamy na forum góra aktywnych 8 i to w większości przeciwników odłączenia.

Marcin Komosiński wrote:Owszem, zrywamy akt unii.

Tak?
Marcel v-hr. Hans
- I Prezydent Rzeczpospolitej!

Śmierć jest życiem, a życie śmiercią......
User avatar
Marcel Hans
Członek SPP
 
Posts: 8061
Joined: 23 Feb 2009 14:28
Location: Rottera/ Śląsk

Re: Odłączać się czy nie?

Postby Henrikas Daktaras » 06 Dec 2009 12:47

Ciekawe, jak w większości są przeciwnicy, kiedy w sondażu wysoką przewagę mają zwolennicy secesji.
Шо?

VWLWXOEADKVRFXWRAZVRMYBBYCYCYTVBBGJB - na standartowych warunkach
User avatar
Henrikas Daktaras
Obywatel
 
Posts: 1746
Joined: 01 Mar 2009 10:39

Re: Odłączać się czy nie?

Postby Ivette » 06 Dec 2009 13:00

Mapa to nie wszystko. Wszystko to serwery, strony, fora, ludzie! Paulino nie uwierzę Ci, że znajdzie się w wolnym państwie 10 aktywnych osób, skoro teraz mamy na forum góra aktywnych 8 i to w większości przeciwników odłączenia.

Mapa, fora to nie problem - strony = cms, serwer, cba.pl nie wystarczy? Ludzie, fakt z tym może być problem, ale z drugiej strony Wink Town rozpoczęli swój żywot na forum, zatem wystarczy znalezc forum z w miarę mądrymi ludzmi, zapoznac się i działać, działać, działać. Grunt to wiara w siebie i odpowiednia motywacja, zresztą każde v-państwo kiedyś zaczynało :)
A wracając jeszcze do aktywnych osób, uważam że byłoby nas w RSiT więcej gdybyśmy znaleźli odpowiedniego mentora, ten urząd jest potrzebny.
(-) Paulina zw. Ivette
- Redaktor naczelna nczas.wordpress.com
Image
Jak powiedzieć mam, że ja gram?
Image

Za RSiT!
Brakuje mi w RSiT kobiety!
Ivette
Obywatel
 
Posts: 924
Joined: 01 Mar 2009 13:44
Location: Rottera/Sosnowiec

Next

Return to Prawda

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest

cron