Wiele ostatnio mówi się o secesji i przy okazji ktoś zaczął temat Syriusza. Dla mnie Syriusz nie będzie istniał do póki libert nie będzie miał wartości, a libert nie będzie miał wartości do póki Syriusz nie działa. Szczerze mówiąc przekonują mnie bardziej słowa osób, które chcą prowadzić działalność gospodarczą niż tych, które zaprojektowały Syriusza. Marcin Komosiński - kapitalistyczny klasyk powiedział (nie cytuję, przybliżam): RSiT grozi bankructwo jeśli nic się nie zmieni. Ma on rację, tak ja Socjalista przyznaję mu po raz pierwszy rację. Sytuacja obecna nie jest jeszcze tragiczna, ale do tragizmu się zbliża.
Obecnie mamy jakieś tam pieniądze na koncie RSiT, jednak co miesiąc tracimy po ok. 500 starych libertów. Zakładając, że Syriusza uruchomią za 5 mc. będziemy mieli mniej o 2500 starych libertów w skarbcu, wówczas zaczną się schody. Państwa może być nie stać na zakładanie przedsiębiorstw w Syriuszu aby generować kasę, a jeśli państwo nie stworzy silnych fundamentów przynoszących mu chociażby wyrównanie strat to dojdzie do bankructwa. Innymi słowy do uruchomienia Syriusza zdążymy wydać tyle, że zostanie za mało aby było na kapitał początkowy. Właściwie kapitalista powinien się cieszyć, jednak problem jest taki, że pieniądze, które dziś rozdamy dla naszych mieszkańców nie znaczą zbyt dużo, ba nie mają wartości. A więc mieszkańcy nie dostają godnej płacy teraz, a gdy libert dostanie wartość państwa nie będzie już stać na godną płacę, bo w tej chwili stać nas, ale nie potrafimy wymyślić co można dawać obywatelowi za pracę.
Kilka dni temu razem z zaufanymi ludźmi (żadna z tych osób nie była socjalistą) wpadłem na pomysł jak tą sytuację przesunąć w czasie, ba nie dopuścić do niej. Dziś zasięgnąłem jeszcze konsultacji z osobą najważniejszą dla wielu z nas (chyba dla wszystkich) i wiem, że propozycja przedstawiona przeze mnie będzie w pełni legalna. Otóż wpadłem na pomysł aby stworzyć bon usługowy. Bon usługowy byłby środkiem płatniczym, ale możliwym do zrealizowania tylko w formie usługi i tylko w punktach usługowych. Innymi słowy byłby to jakby drugi pieniądz tylko, że w pełni wartościowy i faktyczny. To oczywiście ogólniki. A więc przedstawię Wam na czym to ma polegać: udzielam porady prawnej i państwo płaci mi za nią w bonach, np w 3 bonach. Potrzebuję wstawienia tekstu w znaczniki html więc idę z tymi bonami do firmy usługowej zajmującej się takimi sprawami i tam np. płacę 3 bony za jeden tekst i to tak sobie biegnie dalej. Chyba jasno przedstawiłem, teraz jak należałoby to wprowadzić:
1. Tworzy się firmy państwowe wyspecjalizowane w świadczeniu poszczególnych usług, kategorii usług.
2. Tworzy się bony usługowe, na początek pensje są wypłacane albo w bonach albo w libertach, potem tylko w bonach. Kurs wymiany bonu na liberta jest stały.
3. Na zachętę są wydawane bony specjalne, które można wykorzystać, ale których nie można zamienić na liberty.
4. Zakładając rozwój systemu, dochodzi do prywatyzacji większości firm i powstania firm prywatnych, które same ustalają ceny.
a) Firma państwowa działa następująco: jeśli jeden tekst kosztuje 3 bony, to jeden bon idzie jako prowizja dla osoby pracującej w firmie i tworzącej tekst, drugi bon idzie do państwa, trzeci bon zostaje kapitałem firmy. Oczywiście pracownik dostaje także zwykłą pensję w bonach.
b) Firma prywatna działa wg. własnych zasad, zapewne dojdzie do zbierania kapitału.
5. Jeśli do RSiT trafią nowi obywatele na start dostaną bony specjalne, a potem będą zarabiać w bonach. Jeśli ktoś będzie chciał wymienić bony na liberty to po prostu je wymienimy wg. ustalonego na początku kursu.
6. W przypadku gdyby Syriusz ruszył firmy prywatne usługowe dostają pierwszeństwo w wypłacaniu libertów za bony, natomiast jeśli chcą działać w Syriuszu za określony procent dochodów dostają działkę pod działalność. Jeśli nie chcą zachodzi tylko wymiana na liberty. Osoby prywatne także mogą dokonać wymiany bonów na liberty, jednak aby nie doprowadzić do bankructwa w danym okresie czasu tylko daną kwotę (np. 3 dni - 1000 bonów).
7. Gdy Syriusz działa może dojść do likwidacji bonu usługowego bądź do kontynuowania istnienia.
Największe kontrowersja:
1. Dlaczego wprowadza się ograniczenia wymiany bonu na liberty i kiedy? Otóż wątpię aby wszyscy w jeden dzień chcieli wymienić bony, jednak jeśli wówczas po prostu państwo musi mieć szansę rozpoczęcia działalności gospodarczej. Te wszystkie pieniądze, które zaoszczędziło w tych terminach czasowych zdąży zainwestować w firmy Syriuszowe i uzyskać zyski i z tych zysków dokonać wymiany.
2. Dlaczego na początku wszystko będzie państwowe? Rynek prywatny nie stworzy takiego systemu, aczkolwiek oczywiście może natychmiast zacząć go tworzyć i nikt tego nie zabrania.
3. Po co te firmy państwowe usługowe? Nowi mieszkańcy, nie obywatele będą mieli co robić i pracować od razu zarabiając coś konkretnego.
4. Dlaczego bon ma mieć wartość, a libert nie? Bo za bony będzie można dostać konkretną usługę i to państwo będzie odpowiedzialne za usługę (wg. prawa), a więc nie będzie oszustw i będzie w firmie państwowej stała rozsądna cena. 1 bon będzie wart sprawdzenia poprawności językowej tekstu, natomiast obecnie libert (jeden) nie jest nic wart.
5. Największa przewaga nad libertem? Libertów nam może braknąć, bonów i usług nigdy.
System bonów usługowych będzie miał wyższość nad kapitalistycznym systemem obecnie obowiązującym. Płaci się nam w libertach, które nic dla nas nie znaczą. Tak na prawdę, kto z Was dokonał ostatnio jakiegoś konkretnego zakupu za liberty? A ilu z Was przydałoby się czasem sprawdzenie jakiegoś błędu, jakaś porada, napisanie czegoś, albo zmiana strony www? Na pewno większości. System bonów usługowych zapewnia właśnie takie coś przy czym nie niszczy wolności rynku (z której de facto nikt nie korzysta). Ba system gospodarki usługowej dopuszcza nawet prywatyzację firmy państwowej wyspecjalizowanej w usługach.




