Jakieś dwa lata temu pojawiła się w kiosku pewna gazeta. Była to jakaś niszowa produkcja, więc jej tekst zupełnie mnie nie zainteresował. Zainteresowała mnie za to płyta pt. 11 września – Niewygodne Fakty. Jako entuzjasta tego wydarzenia postanowiłem dla tej płyty zakupić to czasopismo. Po obejrzeniu filmu na niej zawartego przez kilka dni byłem w stanie szoku. Ilość dowodów tam przedstawionych jest tak przytłaczająca i wiarygodna, że teoria o terrorystach z nożami do kartonów wydaje się śmieszna. Jeszcze bardziej zainteresowałem się tym tematem i obejrzałem kolejny film – 911 Mysteries. Półtora godzinny zbiór dowodów oskarżających USA w 100% utwierdził mnie w przekonaniu, że to była wewnętrzna robota. Od tamtego czasu obejrzałem setki zdjęć, kilkanaście filmów i przeczytałem dziesiątki zeznań świadków. Swoją wiedzę na ten temat chciałbym przekazać w tym artykule. Nie wiem czy jest to prawda, to wie tylko sam Bóg. Jednak te dowody rzucają zupełnie nowe światło na te wydarzenia.
Zacznijmy więc od wież WTC. Wiemy na pewno, że w oba budynki uderzyły samoloty Boeing 767. Zrobiły to z nieprawdopodobną prędkością, przebijając drapacze na wylot. Wieże WTC płonęły około godzinę, by później jedna za drugą zawalić się. Oficjalny raport FEMA (Federalna Agencja Zarządzania Kryzysowego) zakłada, że budynki zawaliły się z powodu ogromnego pożaru, który wybuchł w wieżach po uderzeniach samolotów. Temperatura paliwa lotniczego była tak wysoka, że stopiła stal i spowodowała tzw. „zawalenie naleśnikowe” (wyższe piętra upadają na niższe powodując zawalenie się całej konstrukcji). W tym temacie jest masa wątpliwości, które postaram się pokrótce opisać.
Po pierwsze – projekt budynków. Kilka miesięcy przed atakami jeden z projektantów WTC – Frank De Martini powiedział: „Budynki zostały tak zaprojektowane, by wytrzymać uderzenie w pełni załadowanego Boeinga 707, największego samolotu tamtego okresu. Wierzę, że budynki mogą wytrzymać wielokrotne uderzenia samolotów, ponieważ są one jak siatka moskitiery, a samolot to ołówek dziurawiący tę siatkę, nie powodując w niej poważniejszych uszkodzeń”. Ponadto budynki zostały tak zaprojektowane by wytrzymać huraganowe wiatry rzędu 220 km/h.
Po drugie – stopienie się stali. Fizyka mówi nam, że stal topi się w temperaturze powyżej 1500C. Tymczasem pożary w WTC nie mogły osiągnąć temperatury powyżej 650C (mówi nam o tym pomarańczowo-czerwony kolor płomieni. Ciekawostką może być pożar w Madrycie z 2005r. Drapacz chmur Windsor Tower palił się ok. 20 godzin. Pożar objął cały budynek, od parteru aż po dach. Mimo to wieża, mimo zawalenia się kilku wyższych pięter jako całość stała pewnie po wypaleniu się.
Po trzecie – eksplozje w budynkach. Z zeznań świadków oraz nagrań audio i wideo wiemy, że w budynkach można było usłyszeć eksplozje. Wiele osób zostało rannych lub zginęło w podziemiach WTC, gdzie zostało wysadzonych kilka bardzo silnych ładunków. Potwierdzają to nagrania audio oraz zapisy z centrum sejsmologicznego. Jednak eksplozje były słyszalne również na piętrach powyżej i poniżej uderzeń samolotów. Na niektórych nagraniach widać również błyski i wystrzały sproszkowanego betonu długo przed zawaleniem się wież. Mimo to najwięcej eksplozji było słyszalnych podczas zawalania się budynków. Świadkowie informowali o głośnych wystrzałach podobnych do karabinu. Strażacy zaś widzieli jak każde z pięter było po kolei wysadzane.
Po czwarte – czas zawalenia się budowli. Również w tym przypadku prawa fizyki zostały złamane, o czym raport FEMA nawet nie wspomina. Centrum sejsmologiczne podaje, że budynki zawaliły się w ok. 10 sekund (powyżej 10 pięter na sekundę!). Okazuje się, że nieuszkodzone kondygnacje znajdujące się poniżej nie stawiły nawet najmniejszego oporu upadającej kupie pięter. To tak jakby z dachu wież WTC upuścić piłeczkę. Uderzy ona w ziemię w czasie ok. 9 sekund, ponieważ nic oprócz powietrza nie stawia jej oporu.
Po piąte – stopiona stal w strefie 0. Wiemy już, że otwarty pożar nie jest w stanie stopić stali. Co więc jest w stanie to zrobić? Jest jeden pierwiastek chemiczny, który topi stal w ciągu kilku sekund – termit. Substancja ta jest używana przez wojsko oraz podczas kontrolowanych wyburzeń. Według relacji zespołu badającego stertę gruzów w strefie 0, ziemia płonęła bez przerwy przez ok. 2 tygodnie. Był to biały płomień oznaczający temperaturę ok. 2000C. Taką temperaturę osiągają tylko duże ilości termitu.
Po szóste – znaczenie ekonomiczne. WTC były konstrukcją dość przestarzałą. Zostały wybudowane w latach 60-tych, by ożywić podupadający Manhattan. W XXI wieku przewaga Internetu spowodowała, że firmy nie potrzebowały już wynajmować miejsc w WTC. Budynki stały się nieopłacalne. Coroczne opłaty za klimatyzację, prąd i wodę dwukrotnie przekraczały zyski z wynajmu miejsc. Wiosną 2001 roku kompleks WTC został zakupiony przez Larry’iego Silversteina, amerykańskiego miliardera za 15 mln dolarów. W lipcu 2001 roku Silverstein ubezpieczył kompleks WTC, upewniając się, że zawiera zapis o „akcie terroryzmu”. Po katastrofie udowodnił w sądzie, że doszło do dwóch aktów terroryzmu, a nie tylko jednego. Wygrał i zgarnął 7 mld dolarów.
Po siódme – WTC 7. WTC 1 i 2 nie były jedynymi budynkami, które zawaliły się tego dnia. W godzinach popołudniowych zawalił się również trzeci budynek – WTC 7. Nie został on uderzony przez żaden samolot. Również ta budowla została wyburzona, co o dziwo potwierdzają autorzy raportu FEMA. Jednak dlaczego? WTC 7 było swoistym bunkrem Nowego Jorku. Był wyposażony w schron dla burmistrza (mimo to znalazł on inne miejsce dla swojej ochrony tego dnia) oraz był siedzibą wielu biur różnych rządowych organizacji jak CIA czy FBI. Znajdowały się tam dokumenty oskarżające wiele firm o ogromne przestępstwa podatkowe. Po zawaleniu się budynku, wszystkie... zniknęły.
Po ósme – pretekst do wypowiedzenia wojny. Atak terrorystyczny na WTC stał się głównym powodem wybuchu wojny pomiędzy USA a Irakiem. George Bush oraz jego współpracownicy mogli teraz spokojnie zająć bogate w ropę naftową i inne złoża tereny Iraku, uzasadniając to walką z terroryzmem. Nie trzeba mówić ile USA zarobiło do tej pory na tej operacji.
To wszystko co wiem osobiście z materiałów udostępnionych w Internecie. Nie wiem czy was to przekonuje, jednak na pewno skłania do zainteresowania się tym tematem. Oto linki do najciekawszego filmu dokumentalnego o tych wydarzeniach.
http://video.google.pl/videoplay?docid= ... 5457338623









