O marazmie oczami kogoś

Prawda

O marazmie oczami kogoś

Postby Marcel Hans » 16 Jan 2010 19:54

Jako, że mam swój Opinion i tam powinien dyskutować z innymi artykułami to dziś nie spełnię tej zasady i wykorzystam Prawdę, jako nośnik mojego prywatnego zdania. Na początek taka moja biografia, żeby nie było, że kto to ja jestem aby pisać o swoim prywatnym zdaniu.... Otóż widziałem już wiele i czytałem jeszcze więcej dlatego pozwolę sobie na dyskusję z autorem "O marazmie" będzie to polemika jednak jedynie przez nawiązanie to tematu tamtego wywodu i do jego tytułu, nie zamierzam cytować nic.

Aktywność to coś czego pożąda każde państwo wirtualne, czy to małe, czy to duże, czy to normalne czy takie z odchyłami.... My mamy tą swoją aktywność i to jest prawda. Ona jest falowa, raz większa raz mniejsza, jednak zazwyczaj większa niż ta pożądana przez innych. Trafią się dni po 20, (kiedyś było chyba najmniej 8) postów, ale zdarzają się też po 200. Ogółem każdy problem napędza aktywność.... Mikronacja doskonała byłaby zła, bo co by robili jej mieszkańcy? - to jedno pytanie pokazuje jak wygląda mikronacje i jakie procesy tam zachodzą. Ogółem każdy z nas dąży do budowania doskonałej mikronacji, ale każdy z nas wie też, że ile by nie pracował zawsze będzie coś do roboty, coś nowego, ale będzie...

A więc dodatkowe problemy z władzą mają być dla nas błogosławieństwem? Szczerze? Uważam to za złą tezę. Ale jeszcze pozwolę sobie napisać jeden akapit o rodzajach aktywności. Bo jest aktywność zbudowana na jakiś problemach i tematach, a jest też aktywność w kilku dziedzinach, to jest tak zwany potencjał mikronacji. Czym więcej i dłużej tej drugiej aktywności tym lepiej dla mikronacji, bo w końcu wtedy rozwija się cały kraj bez ponoszenia strat w postaci jednostek budujących ogół....

Wracając do tych problemów z władzą. To te problemy buduję aktywność pozorną, która zmniejsza się i opada ciągle, aż do następnego kryzysu, a każdy kryzys zabiera nam ludzi. Ale rodzi się pytanie, czy bez takich kryzysów osobowych mikronacja mogłaby być aktywna? Mogłaby jeśli byłaby zbudowana na problemach społecznych, państwowych, a nie osobowych. Gdybyśmy potrafili przegadać 20 stron o kulturze byłoby świetnie, to właśnie by była dobra aktywność, bo ona by skutkowała dalszą dobrą aktywnością w przyszłości i napływem albo przynajmniej zatrzymaniem ludzi w RSiT. Gdyby natomiast godzić się na tezę, że kryzy władzy świetnie pobudzają prawdziwą i dobrą aktywność to trzeba by być chyba nieodpowiedzialnym.

Władza działająca aktywnie potrafi zbudować dobrą, ciągłą aktywność. Natomiast władza nie działająca może zbudować aktywność jedynie w temacie o swoim nieróbstwie i będzie to aktywność pozorowana, bo tylko chwilowa. Nieróbstwo władzy opóźnia rozwój RSiT i w istocie ją zabija. Bo przy powolnej pracy władz (nie chodzi mi tu tylko o rząd) problemy, które można rozwiązać normalnie w ciągu 7 dni trwają całe miesiące. Człowiek, który przez miesiąc widzi tematy o tym samym nudzi się i odchodzi - takie są skutki tych kryzysów. Natomiast władza aktywna tworząc ciekawe tematy budują faktycznie RSiT.

Na poparcie tezy, zastanówcie się, czy lepiej by było dla RSiT gdyby to na początku RSiT Konstytuanta nie działała i jej członkowie zniknęli by jak Onufry, albo gdyby za moich rządów gdyby się stało coś takiego? Nie, na pewno nie. To właśnie trwanie przez 4,5 miesiąca aktywnych władz zapewniło, że potem przez 6-8 (tyle albo więcej...) miesięcy możemy pieprzyć dalej i zakładać nowe tematy o tym jak ktoś nie wykonuje swoich obowiązków. Może więc weźmiemy się do budowy dobrej aktywności?!
Marcel v-hr. Hans
- I Prezydent Rzeczpospolitej!

Śmierć jest życiem, a życie śmiercią......
User avatar
Marcel Hans
Członek SPP
 
Posts: 8061
Joined: 23 Feb 2009 14:28
Location: Rottera/ Śląsk

Re: O marazmie oczami kogoś

Postby Marcin Komosiński » 16 Jan 2010 20:13

Może Cię zaskoczę, ale mam identyczne mniemanie na ten temat. W swoim artykule nie pochwalam kryzysów i braku władzy, ale zauważam że w okresie problemów aktywność może być wyższa niż w okresie "politycznej poprawności". I tu się zgadzam - nie jest to konstruktywna aktywność co zresztą ironicznie skomentowałem:
(kto wie czy aktywność nie jest wtedy najwyższa, w końcu samo narzekanie na jej brak potrafi się, jak na ironię przerodzić w wielostronnicową dyskusję).

Nasz problem polega jednak na tym, że nie potrafimy zapewnić sobie aktywnej władzy, która pociągnęła by kraj i budowała tą "dobrą aktywność". Tragedii jak mówiłem nie ma, ludzie odwiedzają ale coś trzeba zrobić.
szer. Marcin Komosiński
- bezrobotny (teoretycznie :P)


Image
Image
User avatar
Marcin Komosiński
Administrator Techniczny
 
Posts: 4035
Joined: 28 Feb 2009 23:55
Location: Gdynia/Trizopolis

Re: O marazmie oczami kogoś

Postby Marcel Hans » 16 Jan 2010 20:15

No widzisz to nawet to nie była taka polemika z Twoim artykułem :D

Hmm kryzysy napędzają aktywność, ale w tak na prawdę prowadzą do jej spadku i gorszych konsekwencji w przyszłości...
Marcel v-hr. Hans
- I Prezydent Rzeczpospolitej!

Śmierć jest życiem, a życie śmiercią......
User avatar
Marcel Hans
Członek SPP
 
Posts: 8061
Joined: 23 Feb 2009 14:28
Location: Rottera/ Śląsk

Re: O marazmie oczami kogoś

Postby Cysosz Zenek » 16 Jan 2010 22:50

Kolejny tekst który nam nie pomoże.
mar. Cysosz kaw. Zenek
16 IV 2006 - 25 V 2010
Cysosz Zenek
Obywatel
 
Posts: 4581
Joined: 17 Feb 2009 18:16

Re: O marazmie oczami kogoś

Postby Marcel Hans » 16 Jan 2010 23:03

No wybacz, ale na pewno też nie zaszkodzi :P
Marcel v-hr. Hans
- I Prezydent Rzeczpospolitej!

Śmierć jest życiem, a życie śmiercią......
User avatar
Marcel Hans
Członek SPP
 
Posts: 8061
Joined: 23 Feb 2009 14:28
Location: Rottera/ Śląsk

Re: O marazmie oczami kogoś

Postby Cysosz Zenek » 16 Jan 2010 23:06

Zabrałbyś się za coś pożytecznego zamiast za tekst :mrgreen:

Marazm jest bo po prostu nie mamy czasu/ochoty. Tyle.
mar. Cysosz kaw. Zenek
16 IV 2006 - 25 V 2010
Cysosz Zenek
Obywatel
 
Posts: 4581
Joined: 17 Feb 2009 18:16

Re: O marazmie oczami kogoś

Postby Marcel Hans » 16 Jan 2010 23:10

Co? Chciałem wiele razy już...
Marcel v-hr. Hans
- I Prezydent Rzeczpospolitej!

Śmierć jest życiem, a życie śmiercią......
User avatar
Marcel Hans
Członek SPP
 
Posts: 8061
Joined: 23 Feb 2009 14:28
Location: Rottera/ Śląsk

Re: O marazmie oczami kogoś

Postby Maciej Sienkiewicz » 17 Jan 2010 08:01

Uważam, że kryzysu nie ma. Owszem, użytkownicy może się znudzili, ale przez najbliższy czas będzie zapewne panować ożywienie:
Image
(-)Maciej 'pivo' Sienkiewicz

Głowa moja pełna jest najdzikszych sprzeczności! - Józef Piłsudski
User avatar
Maciej Sienkiewicz
Członek PN
 
Posts: 644
Joined: 25 Oct 2009 17:26
Location: CLI

Re: O marazmie oczami kogoś

Postby Marcin Komosiński » 17 Jan 2010 11:40

Nie dla wszystkich są !eiref. :P
szer. Marcin Komosiński
- bezrobotny (teoretycznie :P)


Image
Image
User avatar
Marcin Komosiński
Administrator Techniczny
 
Posts: 4035
Joined: 28 Feb 2009 23:55
Location: Gdynia/Trizopolis

Re: O marazmie oczami kogoś

Postby Marcel Hans » 17 Jan 2010 13:36

Kryzys aktywności? Nie, nie ma! Ale kryzys dobrej aktywności jest! :)
Marcel v-hr. Hans
- I Prezydent Rzeczpospolitej!

Śmierć jest życiem, a życie śmiercią......
User avatar
Marcel Hans
Członek SPP
 
Posts: 8061
Joined: 23 Feb 2009 14:28
Location: Rottera/ Śląsk

Next

Return to Prawda

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest

cron