Moim zdaniem wszystko rozbija się o prawodawstwo oraz stołki.
a) Mamy za dużo aktów prawnych, próbujemy wszystko nimi uregulować. Powinno się stworzyć jakąś komisję, która zajęłaby się przejrzeniem aktualnych aktów prawnych, zaopiniowaniem ich, a następnie złożeniem odpowiedniego projektu poprawy/usunięcia danego aktu prawnego.
b) Mamy za dużo stanowisk. Powinno być tak: prezydent, wiceprezydent, dwa ministerstwa. Jedno Zajmujące się sprawami wewnętrznymi, Skarbem Państwa oraz promocją, oraz drugie zajmujące się sportem, oświatą oraz kontaktami kulturalnymi z innymi krajami. Do tego dochodzą 3 lub 5 osób w IN, (3 osobowa IN zwiększyłaby prestiż tego stanowiska, zmusiłaby posłów do pracy, choć z drugiej strony, równie dobrze mogłoby to doprowadzić do zastoju) jeden stołek w PAI. Stanowisko Naczelnego kronikarza włączyć do ministerstwa zajmującego się kulturą jako oddzielny wydział, ale podlegający ministrowi tegoż resortu. No i burmistrzowie. Całe państwo dałoby się zamknąć w max 10 osób. Zdecydowanie trzeba zmienić sposób wyborów do IN. W tej chwili sytuacja jest z lekka mówiąc do kitu. Każdy kto chce może zostać posłem, z tym że będzie miał najwyżej małą ilość mandatów.



