by Ivette » 26 Jan 2010 19:30
W takich sytuacjach poznaje się przyjaciół... Mam jednak nadzieję, że nie opuścisz nas definitywnie a pojawisz się czasem.. W koncu, moze i często się drę, czepiam Ciebie, ale w gruncie rzeczy... Milo jest z Tobą czasem pokonwersować. Wiem, że to wszystko Cię przerosło, ale spróbuj i tych mężczyzn co piszą wyżej zrozumieć. Przybyli budować tutaj swoje drugie życie, a Ty im to w pewnym sensie uniemożliwiłaś. A na dodatek nie dałaś sobie pomóc, mowilam Ci kilka razy ze gdybys mnie poprosila, to bym Ci pomogla. Nie zrozumialas mojego krzyku gdy usuwalam Laboratorium i UL, wystarczylo zapytac czemu to robię.
Muszę Ci tu jeszcze Karolciu napisać, że życie wirtualnie to nie wszystko, lecz gdy się tutaj w cos angażujemy.. To zróbmy to.. W końcu po drugiej stronie mamy człowieka który ma uczucia, a nie bota.
(-) Paulina zw. Ivette- Redaktor naczelna nczas.wordpress.com
Jak powiedzieć mam, że ja gram?
Za RSiT!
Brakuje mi w RSiT kobiety!