
Tomasz Czunkiewicz wrote:Ja tak sobie myślałem, myślałem, i doszedłem do wniosku, że moje zdanie pokrywa się ze zdaniem Willama.
Musimy mieć zwykłego mentora, który wprowadzi nowego do naszego świata i dowie się o jego zainteresowaniach, oraz "wice"-mentora, który już zająłby się zajęciem dla nowego zgodnie z jego chęciami i umiejętnościami (o których dowie się już od tego pierwszego mentora).


Ivette wrote:Tomasz Czunkiewicz wrote:Ja tak sobie myślałem, myślałem, i doszedłem do wniosku, że moje zdanie pokrywa się ze zdaniem Willama.
Musimy mieć zwykłego mentora, który wprowadzi nowego do naszego świata i dowie się o jego zainteresowaniach, oraz "wice"-mentora, który już zająłby się zajęciem dla nowego zgodnie z jego chęciami i umiejętnościami (o których dowie się już od tego pierwszego mentora).
To chyba mój projekt ; p
Musimy mieć zwykłego mentora, który wprowadzi nowego do naszego świata i dowie się o jego zainteresowaniach, oraz "wice"-mentora, który już zająłby się zajęciem dla nowego zgodnie z jego chęciami i umiejętnościami (o których dowie się już od tego pierwszego mentora).
Marcin Komosiński wrote:Ta, przynieś, podaj, pozamiataj. Damy mu jeszcze nasze najlepsze kapcie, najlepszy fotel i najlepsze przystawki.
Dzięki takiej logice mamy mało nowych.
Nie mówię, że musimy robić z siebie sług, ale trzeba pomagać nowym.
Marcin Komosiński wrote:Dzięki takiej logice mamy mało nowych.
Nie mówię, że musimy robić z siebie sług, ale trzeba pomagać nowym.
Owszem, zrobić mu ekspresowy wykład z zasad funkcjonowania mikronacji.
Users browsing this forum: No registered users and 1 guest