Wczoraj zastanawiałem się po raz enty, nad położeniem RSiT na sarmackim podwórku i światowym podwórzu. Trzeba jasno stwierdzić, że "mama" nas zaniedbuje, nie zagląda, nie dogląda tak często, jak powinna. Jesteśmy zdani samo na siebie. Jedynie jakieś drgania dochodzą z partii, które prowadziły i na terytorium Naszego kraju kampanie polityczne. Czy jesteśmy okazjonalną budką z włoskimi lodami, która stoi na winklu ulicy tylko przez dwa miesiące letnie, a potem znika? Może należy zwołać pospolite ruszenie na centralę i pokazać, że też istniejemy?
Między starymi wyjadaczami RSiT, a mną zawsze istnieje pewna różnica w ocenie kraju. Według mnie RSiT radzi sobie świetnie, co nieraz opisywałem, mnóstwo mediów, pomysłów, rozmów. To jest bardzo cenne w obliczu ogromnego kryzysu w v-świecie, oczywiście, żeby nie było tak różowo, powiem, że może być znacznie lepiej. Czy warto tak mówić, czy może należy zakryć nimbem świętości to co mamy? W żadnej części KS nie znajdziemy tylu sprawnie działających instytucji.
Zagranica? Tutaj też nie jest wesoło, dla niektórych istniejemy, a dla innych nie. Właściwie jedyną naszą wizytówką są trzy gazety wydawane w Planecie ("Gazeta Górnicza" M.Hansa, "NCzas" P. zw. Ivette i "Statek Meduzy" A. Trydenckiego). Dlaczego nie ukazuje się reszta? Może warto założyć konta na wordpress.com, by pokazać światu, że w pisaniu tu My jesteśmy najlepsi, najbardziej kreatywni, subiektywni i obiektywni?!
Kolejna sprawa, to sprawy i polityka zagraniczna. Krótko o niej, nie ma jej i jest to błąd. Rozpychajmy się nogami i łokciami, gdzie tylko się da, by zdobyć jakikolwiek wpływ na MSZ, w końcu jesteśmy aktywni i moglibyśmy pomóc zmienić wizerunek KS w v-świecie. Wizerunek butnego i dumnego w pawia, w sympatyczną i zrównoważoną sowę.
Kultura? Stoimi na jakimś poziomie, owszem, lecz większość instytucji zamarła. Współpraca z innymi nacjami? Owszem, trzeba szukać i szukać chętnych do współpracy. Może Mikrosławia, Winktown, czy mało znany, ale z ogromnym potencjałem Neverwerld? Jak kiedyś mówiłem następca tronu Al Rajn zrezygnował ze współpracy z Nami, dlatego że ma taki "kaprys" [sic!]. (Jednak moje kontakty zagraniczne są przydatne
Gwoli zakończenia powiem "szukajcie, a znajdziecie", bo v-świat wcale nie jest taki duży.
A.M.T



