Mój rok...

Prawda

Mój rok...

Postby Marcel Hans » 27 Feb 2010 23:57

Rzadko wykorzystuję Prawdę do własnych całkowicie prywatnych przemyśleń i dzisiaj właśnie trafia się taki raz. Dokładnie rok temu (bez tam 19 godzin) napisałem swojego pierwszego posta na forum Rzeczpospolitej Sclavinii i Trizondalu, wówczas jeszcze na innym adresie. Można powiedzieć, że wówczas przekroczyłem kolejną v-granicę w swoim v-życiu. Dziś mam o rok więcej v-życia, praktyki, o rok więcej poznanych ludzi. A co ze mnie ma Rzeczpospolita? Na pewno o trochę ponad 6000 postów więcej, ale to na forum. A Wy? Ufam, że macie we mnie pomocnika, kolegę i wsparcie (a często też "pana policjanta"). Jaki był ten mój rok w Rzeczpospolitej? Właśnie o tym dziś napiszę.

Rok temu powstało to forum, a ja założyłem pierwszy temat jakiż on był płytki "witam". Wszyscy przywitaliśmy się i natychmiast zaczęto przemeblowywać forum na bardziej przystępne do v-życia. Wówczas z jednej strony czułem radość, że coś wielkiego się będzie dziać, a z drugiej, a z drugiej strach przed klapą całej tej idei połączenia, strach przed niewypałem. Dzisiaj to można nazwać ze świata realnego nadopiekuńczością, bo właśnie to uczucie względem RSiT trwa przy mnie od początku. To właśnie ten strach modyfikował moje poglądy początkowe nt. RSiT dlatego mogłem proponować dość nowatorskie pomysły jak np. całkiem nowe godło lub flaga...

A potem? Potem zostałem Prezydent Rzeczpospolitej, pierwszym Prezydentem. Bardzo się wahałem czy startować. W końcu pierwsze wybory w nowym państwie i już miałbym przegrać? A przede wszystkim ta odpowiedzialność, skąd wziąć rząd? Co realizować? Jakie ja mam w ogóle plany dla RSiT? Te wszystkie problemy wydawały się dla mnie bardzo istotne, jednak rozmowa z pewnymi ludźmi pomogła mi podjąć decyzję. Przygotowałem program, który przed publikacją pokazałem mojemu znajomemu z innej mikronacji, na szczęście nie musiałem nic poprawiać i tak jak się okazało był to jedyny program tamtych wyborów. Z jednej strony mnie to cieszyło, a z drugiej? Z drugiej martwiło, że ludzie tak olali sobie sprawę....

Pierwszy i chyba jedyny poważny problem za mojej kadencji to była aktywność. Demokracja przeżywała swój kryzys, a właściwie to nie demokracja to nasza mikronacja. Bywały dni tylko z paroma postami. Wielce się wtedy martwiłem co będzie, w końcu to mimo wszystko ja odpowiadałem za RSiT. Razem z moimi ministrami robiliśmy co mogliśmy, pełno inicjatyw, postów w końcu dało skutek. Pod koniec kadencji wszystko poszło do góry całkowicie. Forum tętniło życiem, czułem się mówiąc szczerze dumny z mojej i wszystkich obywateli pracy. A gdy oddawałem urząd prezydenta wiedziałem, że teraz Rzeczpospolita już przez długi czas będzie dobrze się rozwijała. Skończyło się na tym, że aktywność wywołana bez jakiegoś podtrzymania skończyła się gdzieś po 1,5 miesiącu gdy zaczął się stan wyjątkowy.

Potem? Potem zostałem członkiem i współzałożycielem Socjalistycznej Partii Pracy. Tak wielu z Was nie lubi socjalizmu, ale nikt z Was, całkowicie nikt nie potrafi powiedzieć złego słowa na założenia Socjalizmu Mikronacyjnego z czego też się cieszę. Byłem kilkukrotnie w Izbie Narodów, jednak chociaż dziś znowu tam zasiadam czuję raczej, że jest to mój obowiązek jako obywatela aniżeli przywilej. Natomiast oczywistym jest, że nie mogę wiązać swojej osoby z parlamentaryzmem oraz swojej dalszej przyszłości z parlamentem, bo wolę działać już i teraz niż czytać jakieś nudne przepisy...

Ten mój rok, jaki on był? Dla mnie na pewno ciekawy i udany, w końcu mało osób w v-świecie może się pochwalić, że rządziło państwem gdzie było 20 aktywnych obywateli, a postów pisze się tu dziennie więcej niż wynosi ich dochód narodowy w jakiejś mikronacji "z klimatem"... A dla RSiT? Dziś jest bardzo dobrze, ale przecież tak długo było niespecjalnie. Nie jestem kimkolwiek godnym oceny tego w jakim kierunku poszła Rzeczpospolita. Chciałem Wam tylko podziękować za ten wspólny rok na tym forum i życzyć jeszcze kolejnych 100 :)
Marcel v-hr. Hans
- I Prezydent Rzeczpospolitej!

Śmierć jest życiem, a życie śmiercią......
User avatar
Marcel Hans
Członek SPP
 
Posts: 8061
Joined: 23 Feb 2009 14:28
Location: Rottera/ Śląsk

Re: Mój rok...

Postby Adrian Trydencki » 28 Feb 2010 00:39

Nie wiem co napisać, legenda?
Brat Księcia Malika -al - Mulka, macka rodziny Potockich, wyganiec rajńskiego reżimu.
User avatar
Adrian Trydencki
Chłopiec z placu broni
 
Posts: 1313
Joined: 26 Jun 2009 22:17
Location: Trizopolis/ Kattowitz

Re: Mój rok...

Postby Sobieszek » 28 Feb 2010 00:41

My również dziękujemy za ten rok.
(--) szer. Karolina hr. von Lichtenstein-Sobieszek
Image
Cień.
Sobieszek
Obywatel
 
Posts: 1829
Joined: 13 Feb 2009 21:14
Location: Puławy/Rottera

Re: Mój rok...

Postby Cysosz Zenek » 28 Feb 2010 00:47

Tak wielu z Was nie lubi socjalizmu, ale nikt z Was, całkowicie nikt nie potrafi powiedzieć złego słowa na założenia Socjalizmu Mikronacyjnego z czego też się cieszę.

Znów z tę nazwą ;)
Ale dobra, tym razem czepiał się nie będę. ;)
Nie wiem co napisać, legenda?

Jeśli Marcel jest Legendą to gdzie są Żombi? :D
My również dziękujemy za ten rok.

j/w
mar. Cysosz kaw. Zenek
16 IV 2006 - 25 V 2010
Cysosz Zenek
Obywatel
 
Posts: 4581
Joined: 17 Feb 2009 18:16


Return to Prawda

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest

cron