O nowoczesnym państwie - cz.1

Prawda

O nowoczesnym państwie - cz.1

Postby Marcel Hans » 10 Mar 2010 14:18

Nowoczesność wczoraj, dziś i jutro

Ostatnio tyle się mówi o wypaleniu, o polityce, o ustawowych obowiązkach i kompetencjach dlatego postanowiłem spisać swoje przemyślenia. Dzisiaj to będzie tylko wstęp do nich, ale dość istotny. Na początek zaznaczę jeszcze, że artykuły nie będą o mikronacji utopijnej ani o utopijnym państwie. Wszystko będzie jak najbardziej rzeczywiste. W związku ze śmieszną dla mnie falą pisania artykułów politycznych, liczę że owi politycy wezmą udział w dyskusji. Jednak niestety jako stary Hanys wątpię aby się tak stało, bo do kłótnie i pierdół milion osób, do dyskusji nt. państwa nikogo.

Po pierwsze czym jest mikronacja, a czym jest państwo? Wbrew pozorom nie są to synonimy i nigdy nie będą. W świecie realnym nie istnieją wg. mnie możliwości aby to wytłumaczyć na przykładzie realnym. A więc musicie się zdać na moją logikę (lub "unlogikę"). Mikronacja to zbiór wszystkich chętnych ludzi na forum lub ld, którzy chcą wspólnie budować wirtualne państwo. Do dyskusji pozostaje dokładność tego wyjaśnienia, chociażby ze względu, że czasem nikomu z nas nie chce się nic robić, czy wtedy na parę dni nie jesteśmy mikronacją?! A no właśnie tutaj wchodzi pojęcie państwa, czy też państwa wirtualnego. Państwo wirtualne to przede wszystkim ludzie wywodzący się z danej mikronacji, którzy mają możliwości aby zabezpieczyć istnienie mikronacji oraz to robią. Innymi słowy państwo wirtualne to mikronacja plus zdolna do działania i działająca jej władza, a mikronacja to sami ludzie w nieładzie.

A cóż to jest państwo nowoczesne w mikronacji? To bardziej skomplikowane. Wiemy doskonale co to jest utopijna mikronacja (we wszystkich v-państwach występuje takie samo marzenie i tak samo utopijne), ale przypomnę mikronacja utopijna to taka, gdzie już nie będzie trzeba niczego ulepszać wszystko będzie doskonałe, będzie aktywność, a ludzie szczęśliwi. Mówi się, że socjalizm to utopia, ale go można wprowadzić (a przynajmniej w odpowiednich czasach można było). Natomiast mikronacja utopijna to jest prawdziwa utopia. Dlatego że sama sobie zaprzecza. Bo skoro nie będzie trzeba już nic ulepszać to skąd weźmie się aktywność? Sens zabawy w mikronacje zniknie - to jest właśnie zupełna utopia, bo jej szczegóły są ze sobą sprzeczne przy ew. wprowadzeniu, natomiast teoretycznie są pozytywne i możliwe....

A nowoczesność w państwie? To nic innego jak zbiór nowoczesnych zasad (nie mówię o prawie samym w sobie) realizowanych przez nowoczesne organy działające od razu na podstawie owych zasad. Innymi słowy wprowadzanie w życie pomysłów dobrych, bardzo dobrych w sposób dokładny przez wszystkich, a przede wszystkim władze. A więc np. nowoczesnością może być wprowadzenie parlamentu w monarchii. Jednak pojawia się pytania co oznacza słowo "nowoczesne"? Jest to trudne do definicji synonim "moderne" może komuś to pomóc zrozumieć, gdyż nie chodzi o każdy pomysł (ten najgłupszy), ale o te z sensem. Ale skąd brać te zasady? No właśnie to jest problem niektórych mikronacji.

O ile te małe i młode mogą zapożyczać zbiór nowoczesnych zasad o starszych i je odpowiednio modyfikować, to o tyle stare mają problem, bo same muszą tworzyć te zasady. W tej stawce Rzeczpospolita ma jeszcze trudniej. Ze względu na to, że nie jesteśmy niepodlegli pewnych zasad od starszych nie jesteśmy w stanie wprowadzić. Natomiast inne zasady w większości mamy już wprowadzone, stąd to inni mogą od nas się uczyć (albo sami do tego dochodzić) - właśnie ten akapit traktuje o nowoczesności "wczoraj". Bo dotyczy czasu przeszłego. Na przykład: kiedyś nowoczesnością było wprowadzenie urzędu pracy, byliśmy prekursorami, a inni sami z czasem (długo po nas) do tego doszli. A w skali mikro (naszego państwa) nowoczesnością jest np. wprowadzenie możliwości odwołania prezydenta w referendum - kiedyś to była nowoczesna zasada (tzn. odwołanie prezydenta bez ingerencji centrali) dziś to rzeczywistość.

A nowoczesność dziś? To strasznie trudne do definicji, każdy widzi ją inaczej. Ja jestem starym Hanysem, stąd wszystko widzę inaczej, nauczony życiem wiem, że czerwone często oznacza na prawdę brązowe itd. W brew pozorom nowoczesność dziś jest trudniejsza do osiągnięcia niż ta wczorajsza wczoraj. To skomplikowane, ale mówiąc prościej czym państwo dłużej się rozwija tym trudniej mu być nowoczesnym, bo o ile na początku może brać garściami z zasady innych o tyle potem gdy "dojrzeje" musi już szukać nowych idei i zasad albo samemu je tworzyć. Ile razy państwo przeżywa kryzys to tylko z powodu braku wyznaczenia owych nowoczesnych (bieżących) zasad i pomysłów oraz dążenia do tego.

A nowoczesność jutro? Dla nas nowoczesność jutra jest odległa i zajmiemy się nią dopiero jutro gdy już będzie bieżącą... Dla innych państw nowoczesnością jutra będzie to co dla nas jest nowoczesnością dzisiaj. Jednak państwo sprawne (czyt. sprawny aparat rządzący) jest w stanie razem z obywatelami wyznaczyć te pomysłu długoterminowe jako przyszłość jutra - czyli coś co obecnie nie wydaje nam się super potrzebne, a jutro już jednak takie będzie. Oczywiście jednak najpierw wówczas wyznacza się cele bieżące.

A wykonanie? Jest bardzo ważne i o ile mówię o zasad to nie chodzi tutaj o wykonywanie ich ślepo jak ustawa, bo przez zasady rozumie się zbiór idei i pomysłów, które trzeba rozwijać tak długo aż się skończą, w które trzeba inwestować czas i chęci. A w ustawie? Napisane jest co i jak ma być, a jej wykonanie polega na przyjęciu bądź odrzuceniu wniosku. Natomiast pomysł należy rozważyć, gdy już go przyjmiemy zastanowić się jak go wprowadzić i potem po kolei zacząć realizować plan (wprowadzenia pomysłu).

Choroba naszego państwa? Chorobą naszego państwa było, jest i pewnie (nie daj Boże!) będzie brak wyznaczenia zasad i idei nowoczesności dzisiaj, bo o jutrze nie wspominam. Nie potrafimy postawić przed sobą dobrych celów, a jeśli już umiemy to nie potrafimy stworzyć planu i zabrać się za jego wykonywanie, zawsze ktoś robi jakąś głupią partyzantkę i bierze się od tyłu za to co powoduje, że inni w ogóle zostawiają pomysł. Dlatego postaram się napisać o tej nowoczesności dzisiaj i jutro żeby było łatwiej, bo obecnie wydaje mi się, że zatraciliśmy się i już nie mamy żadnych celów....
Marcel v-hr. Hans
- I Prezydent Rzeczpospolitej!

Śmierć jest życiem, a życie śmiercią......
User avatar
Marcel Hans
Członek SPP
 
Posts: 8061
Joined: 23 Feb 2009 14:28
Location: Rottera/ Śląsk

Re: O nowoczesnym państwie - cz.1

Postby Marcin Komosiński » 10 Mar 2010 19:02

Mówi się, że socjalizm to utopia, ale go można wprowadzić (a przynajmniej w odpowiednich czasach można było).

Zależy gdzie - w mikronacjach socjalizm jest nawet realny.

A propo celów to jakie mają one być? Co tutaj można jeszcze dobudować?
szer. Marcin Komosiński
- bezrobotny (teoretycznie :P)


Image
Image
User avatar
Marcin Komosiński
Administrator Techniczny
 
Posts: 4035
Joined: 28 Feb 2009 23:55
Location: Gdynia/Trizopolis

Re: O nowoczesnym państwie - cz.1

Postby Tomasz Czunkiewicz » 10 Mar 2010 19:15

Moim zdaniem, mikronacje nie muszą mieć konkretnego planu rozwoju. Żyje się teraźniejszością i nie wie się, co będzie za kilka lat.
Mikronacje rozwijają się zgodnie z warunkami wokół. Ale nie obowiązkowo to prawda, wyrażam jedynie swoje zdanie.
VIVA LA RSIT LIBERA!
Tak, jestem radykałem.
User avatar
Tomasz Czunkiewicz
Administrator Techniczny
 
Posts: 2855
Joined: 01 Mar 2009 09:43
Location: Gałgi/Trizopolis

Re: O nowoczesnym państwie - cz.1

Postby Marcel Hans » 10 Mar 2010 20:13

Marcin Komosiński wrote:A propo celów to jakie mają one być? Co tutaj można jeszcze dobudować?

O tym w odpowiednich częściach.

Tomasz Czunkiewicz wrote:Moim zdaniem, mikronacje nie muszą mieć konkretnego planu rozwoju.

Nikt o planie rozwoju nie mówi. Jedynie o liście rzeczy wartych do wykonania oraz ze względu na liczne problemy plan ew. ich wykonania :)

Tomasz Czunkiewicz wrote: Żyje się teraźniejszością i nie wie się, co będzie za kilka lat.

Mikronacje nie patrzą na to co będzie za kilka lat! Ale warto spojrzeć na to co będzie za 3 mc np ;)
Marcel v-hr. Hans
- I Prezydent Rzeczpospolitej!

Śmierć jest życiem, a życie śmiercią......
User avatar
Marcel Hans
Członek SPP
 
Posts: 8061
Joined: 23 Feb 2009 14:28
Location: Rottera/ Śląsk

Re: O nowoczesnym państwie - cz.1

Postby Piotr Mikołaj » 11 Mar 2010 00:10

W dużej części się podpisuję pod powyższym artykułem. Z powodów „osobistych” zwłaszcza pod „Do kłótni i pierdół milion osób, do dyskusji nt. państwa nikogo”. :-)

(Co, nawiasem pisząc, było jednym z argumentów za centralizacją padających jeszcze w minionym roku. Dyskusje ideowe na szczeblu prowincji jeżeli w ogóle mają miejsce, to w stopniu śladowym — co w zasadzie redukuje debaty polityczne do debat „menedżerskich”. Masa krytyczna potrzebna do samo-aktywności samorządu jest dużo mniejsza niż masa krytyczna potrzebna do zaistnienia faktycznych różnic programowych.)

Z tym, że tutaj nie chodzi o nowoczesne rozwiązania „techniczne”. W Sarmacji, wspomniany tu urząd pracy, po raz pierwszy powstał w 2003 r., a na pewno funkcjonował już w 2004 r. Rozwiązania tego typu mają to do siebie, że są absolutnie niekontrowersyjne — nikt nie będzie przecież krytykował samej idei takiego urzędu, a co najwyżej konkretną jej realizację. Co innego szeroko rozumiana polityka, która na bieżąco definiuje naszą rolę w społeczności (inicjatywy mają to do siebie, że tworzą je i biorą w nich udział tylko sami zainteresowani, to nie jest „prawdziwa” polityka). W jakim stopniu system skłania nas (czy nawet zmusza) do wspólnego działania, a w jakim pozwala nam działać bez oglądania się na innych. W jakim stopniu na bieżąco decydujemy o sprawach wspólnych, a w jakim ograniczamy się do oddania głosu raz na parę miesięcy. W jakim stopniu wszyscy jesteśmy równi, a w jakim przyznajemy większe prawa tym, którzy poświęcają więcej czasu i pracy. Tutaj nie ma, i nigdy nie będzie, jedynie słusznych i zawsze skutecznych rozwiązań — bo będą się pojawiać nowi ludzie, obecni odchodzić lub zmieniać postawy, i zmianom będzie ulegał także kontekst, w którym funkcjonujemy.

Post Scriptum: Jestem w Sarmacji od 2002 r. Od jakiegoś czasu patrzę w perspektywie kilkuletniej i dochodzę do ogólnego wniosku, że jakiekolwiek poważne projekty mają szanse realizacji po co najmniej kilku miesiącach od dnia ich pierwszego zaprezentowania, ale — jak w przypadku Starosarmacji — bywa, że zajmuje to i dwa lata.
(—) pmk
Piotr Mikołaj
 
Posts: 96
Joined: 01 Sep 2009 09:15

Re: O nowoczesnym państwie - cz.1

Postby Marcel Hans » 11 Mar 2010 12:41

Piotr Mikołaj wrote:W dużej części się podpisuję pod powyższym artykułem.

O, w takim razie jestem zaszczycony! :D

Piotr Mikołaj wrote:(Co, nawiasem pisząc, było jednym z argumentów za centralizacją padających jeszcze w minionym roku.

Mimo wszystko lepiej zostawmy ten temat (tutaj w tym art.), on ma swoje miejsce do dyskusji :)

Piotr Mikołaj wrote:Z tym, że tutaj nie chodzi o nowoczesne rozwiązania „techniczne”.

Kiedyś na systemy gospodarcze było "parcie", bo ludzie myśleli, że to zapewni mikronacji rozwój i takie tam... A to całkowita głupota, chociażbym nie wiem jak system gospodarczy był doskonały, a strona cudna to bez aktywności i prawdziwych inicjatyw nowi nie przyjdą.


Piotr Mikołaj wrote:W Sarmacji, wspomniany tu urząd pracy, po raz pierwszy powstał w 2003 r., a na pewno funkcjonował już w 2004 r.

Nie miałem oczywiście na myśli Sarmacji, raczej opierałem się na doniesieniach np. z Al Rajn i podobnych wielkością krajów. Nt. w Sarmacji nie widzę, aby obecnie UP działał.

Piotr Mikołaj wrote: definiuje naszą rolę w społeczności

Mimo wszystko definicja tego kim jesteśmy wg. mieszkańców danej mikronacji ma duży wpływ na to jak potem się w niej zachowujemy.

Piotr Mikołaj wrote:pozwala nam działać bez oglądania się na innych.

To jest właśnie najciekawsze w mikronacjach, że możemy wszystko robić sami, ale bez innych ludzi to nie ma sensu.

Piotr Mikołaj wrote:W jakim stopniu wszyscy jesteśmy równi, a w jakim przyznajemy większe prawa tym, którzy poświęcają więcej czasu i pracy.

Poruszył WKW temat najcięższy w świecie realnym i wirtualnym. Równość - bo co to w ogóle znaczy? Na innym przykładzie niż mikronacje: czy równością jest, że kucharz, rolnik i sprzątaczka dostaną tyle samo jedzenia? Czy równością jest, że dostaną tyle jedzenia ile są w stanie zjedz (zakładamy na chwilę niewyczerpalność zapasów). A może równością jest, gdy wprowadzi się przelicznik stosunku pracy do otrzymanego jedzenia?

Wbrew pozorom te przykłady mają przełożenie na to co pisze WKW, bo równością może być:
a) każdy chętny może dostać więcej praw jeśli chcesz - równość, bo każdy ma takie same możliwości ale sam musi decydować.
b) wszyscy mają te same prawa - równość całkowita
c) najbardziej pracowici dostaną najwięcej praw - tutaj wracamy w pewnym sensie do podpunktu a, bo każdy może dużo pracować.

Piotr Mikołaj wrote:będą się pojawiać nowi ludzie, obecni odchodzić lub zmieniać postawy, i zmianom będzie ulegał także kontekst, w którym funkcjonujemy.

Czyli dojdzie do wymiany pokoleniowej. Na przykładzie RSiT dziś. Obecnie większość ludzi ma poglądy konserwatywne, a w skutek albo:
a) spadku liczby mieszkańców - większość będą mieli liberałowie
b) wzrostu liczby mieszkańców - większość będą mieli liberałowie przez napływ nowych
c) wymiany pokoleń - konserwatyści odejdą, przyjdą nowi - liberałowie

Piotr Mikołaj wrote: w Sarmacji od 2002 r. Od jakiegoś czasu patrzę w perspektywie kilkuletniej i dochodzę do ogólnego wniosku, że jakiekolwiek poważne projekty mają szanse realizacji po co najmniej kilku miesiącach od dnia ich pierwszego zaprezentowania, ale — jak w przypadku Starosarmacji — bywa, że zajmuje to i dwa lata.

Pomysł Sarmacji dla mnie był świetny gdy padł dawno temu, ale to tak często bywa. Np RSiT tworzyło się przez pół roku, ziemie VRP przyłączaliśmy przez 9 mc, ustawę samorządową zrobiliśmy po 2 mc od powstania itd. Tak właśnie jest w większych mikronacjach i tych dużych ;)
Marcel v-hr. Hans
- I Prezydent Rzeczpospolitej!

Śmierć jest życiem, a życie śmiercią......
User avatar
Marcel Hans
Członek SPP
 
Posts: 8061
Joined: 23 Feb 2009 14:28
Location: Rottera/ Śląsk


Return to Prawda

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest

cron