Staczamy się mili Panowie i miłe Panie. Staczamy się idąc za masą, za stereotypami, za ciosem. Qvo vadis? Ano, w czarną iście przepełnioną smołą czarną dziurę w której prócz Górniczej i boleści nie odnajdziemy nic poza goryczą porażki. Bo my bawić się nie potrafimy. Czy to dlatego, że społeczeństwo nasze się starzeje? Czy to dlatego, że traktujemy to wszystko za poważnie? A może po prostu chcemy zrobić Czunkiewiczowi kamikadze? W każdej odpowiedzi na te pytania jakieś zdzibła prawdy odnajdziemy... I teraz pytanie, co dalej? Konczymy z aktywnoscią do następnych wyborów na prezydenta, żywiąc nadzieję jak w piosence K. że, "los się musi odmienić"? A może po prostu spróbujemy pociągnąc to tak jak jest dalej? Może powiedzmy sobie szczerze "to zabawa - show must go on" i bawmy się póki jeszcze czas i ochotę mamy.
Dziś mówimy niektórym au widerzejn, pomstujemy na tych znikających jak kamfora. Chrońmy swoje pośladki, pokażmy, że potrafimy zadbać o własne cztery litery a wtedy większość wróci pełna uznania i pokory. Może i postawa Tomasza mi się nie podoba, może po prostu zachłysnął się blaskiem jakiejś wirtualnej funkcji, ale to chyba każdemu się może zdarzyć. Nie chcę tu jednak nikogo usprawiedliwiać. Żywię jednakże nadzieję, iż spróbujemy ciągnąć to dalej. Nie bądzmy kołkami i nie rezygnujmy z czegoś co dawalo nam kiedyś przyjemność i podarowało możliwość spotkania kogoś interesującego.




