Nie lubię pisać długich artykułów, ale za to wspaniale umiem pisać teskty krtytckanckie, czasem krytyczne. Jaki będzie ten zdecydujcie sami.
- Wybory, wybory i wybory. Mamy nowego prezydenta i wcieprezydenta, i mamy też obywateli, i mamy też znowu kryzys. Nienawidze już tego słowa, za każdym razem, gdy je wymawiam, czuję jak krew wzbiera w mych skroniach i podnosi mi się ciśnienie. Zastąpmy słowo kryzys słowem K.
- K. nie daje nam żyć, parę postów się pojawia, ale dobrze, że są. Osobiście myślałem, że wybory przełamią kryzys, ale nie. Nadal trwamy, jak żołnierzyk przemieniony w taterską górę. Chyba lubimy wegetować, jak warzywa, lubimy żalić się i narzekać.
- Dla zabawy powiem wam, że do dziś jest termin zgłaszania kandydatur do IN i nikt się nie zgłosił.
Z miminalistycznym pozdrowieniem,
Wasz AT.



