Więc drodzy Państwo mimo, że wybory trwają na forum RSiT panuje grobowa i żałobna cisza. Jedyne co mnie rozśmiesza i powoduje uśmiech to różowy neonik obwieszczający wybory. Czuję się dziś, jakbym przemierzał wielkie miasta inkaskie i azteckie, gdzie są olbrzymie domy, a nie ma mieszkańców.
Nie chcę czepiać się znowu wyborów, bo jak ich nie ma to jest źle, a jak są to też nie jest za dobrze, coraz bardziej dźwięczą mi w głowie, jak kostki lodu, słowa Zenka: "ludzie to nie wina ustroju". Wczoraj M. napisał tekst w GG, że jesteśmy silnym i dynamicznym państwem, więc trzymajmy poziom.
A może znowu tragizuję?
Z poważaniem,
ATP.

