O samostanowieniu filozoficznie

Prawda

O samostanowieniu filozoficznie

Postby Marcel Hans » 08 May 2010 14:41

Artykuł będzie bardziej filozoficzny niż praktyczny stąd ostrzegam przed traktowaniem go jako jakąkolwiek odpowiedź na bieżące wydarzenia w sposób inny niż tutaj sam to przedstawię. Przez ostatnie tygodnie dość często w mediach, także międzynarodowych padało pojęcie prawa do samostanowienie narodów. Chociaż nie jest to prawo nigdzie zapisane to powinno być prawem świętym tak samo jak święte jest prawo nie działania prawa wstecz i tak samo nie widnieje one w żadnych aktach prawnych.

Na początek jednak musimy zastanowić się czym jest naród w mikronacjach. JKM Piotr Mikołaj powiedział, że narody tu sztuczny wymysł dzielący tylko ludzi i należy go znieść. Były to słowa ostre i dość kontrowersyjne. Czy podział na narody w v-świecie jest sztuczny? To pytanie trudne, bardzo trudne. Na pewno nie wiąże się z miejscem v-urodzenia ani z krwią v-rodziców (wielu obywateli v-świata ich nawet nie ma). Narodowość można także zmienić. Narodowość powinna być w moim odczuciu wypadkową: własnego poczucia przynależności narodowej, pracy dla narodu oraz uznania przez innych członków narodu. Jednak kto tak na prawdę dałby prawo jednym ludziom nie pozwolić na przynależność do narodu innym ludziom? Nikt. Stąd pozycja ostatnia jest jak najbardziej kontrowersyjna

Czemu te prawa są tak ważne? Po pierwsze mikronacje to tylko zabawa i każdy powinien się bawić tak żeby nie psuć zabawy innym. W związku z tym nikomu nie wolno ograniczać zabawy innym. Tą zabawą jest życie w mikronacjach, praca, konkursy wszystko co zawiera się w słowie "mikronajca". Jednak czasem przychodzą takie chwile w życiu każdego narodu, że nie chce on już się bawić pod opieką innych, a chce sam decydować jak dalej pójdzie jego zabawa - to jasne i zrozumiałe chyba?

Po drugie w mikronacjach najwięcej jest w prawdzie państw narodowych, stąd w nich zasada samostanowienia jest bardzo przestrzegana (referenda itp) jednak są także państwa wielonarodowe. Jak długo żyją te narody w zgodzie tak długo państwo wielonarodowe działa. Jednak gdy jeden naród staje się zakładnikiem drugiego w takim państwie wojna między narodami niszczy i państwo i te narody, a przecież każdy ma być prawo wolny. Najczęściej sprawa rozbija się o ziemie, jeśli jednak ziemia nie jest problemem to pojawia się problem nazwy. Trudno jest zabronić narodom używania nazw określających je same, a nazwy te nie mają najczęściej zamienników i synonimów...

Jeśli zasada stanowienia jest tak ważna to czy powoduje ona w v-świecie przyznania każdemu narodowi jego praw, które chociaż zbywalne zawsze na własne życzenie mogą do niego wrócić? To kwestia równie trudna jak definicja narodu. Jeśli jednak coś należało do narodu, to naród jako zbiorowość jednostek ludzkich powinien mieć prawo żądać przywrócenie mu jego własności bez względu na prawa i obyczaje - a ze względu na prawo wyższe tj. uznanie naród za najwyższą i najmocniejszą jednostkę posiadającą władzę w v-świecie. Tak, jednostkę. Bo naród to zbiór jednostek, jednak te jednostki na arenie międzynarodowej są reprezentowane pod nazwą państwa (jak już mówiłem 98% przypadków: państwo=naród) lub narodu.

A co z państwami wielonarodowymi? Tym państwom właśnie należy się najwięcej poszanowania, bo państwa te w jednym razie wygłaszają słowa kilku narodów, kilku jednostek v-świata! Oczywiście polityka międzynarodowa to często chora gra rządów oparta na programach wyborczych, a nie poważne zastanowienie się nad ładem i pokojem między wszystkimi narodami.

P.S
Nie chcę agregacji artykułu
Marcel v-hr. Hans
- I Prezydent Rzeczpospolitej!

Śmierć jest życiem, a życie śmiercią......
User avatar
Marcel Hans
Członek SPP
 
Posts: 8061
Joined: 23 Feb 2009 14:28
Location: Rottera/ Śląsk

Return to Prawda

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest

cron