Moja historia w v-świecie

Prawda

Moja historia w v-świecie

Postby Marcin Komosiński » 03 Jul 2009 12:10

Moja historia w v-świecie

Rzeczpospolita Tirecji

Moja historia z polskim v-światem rozpoczęła się w listopadzie 2006 roku. Nie pamiętam już dokładnej daty, to v-życie leci tak szybko :). Pierwszym państwem, w którym zamieszkałem była Rzeczpospolita Tirecji – malutki kraik z kilkoma mieszkańcami i pomimo demokratycznej nazwy, z władzą monarszą. Początki napawały mnie euforią, wtedy czułem, że jest to coś co chcę dogłębnie poznać i w czym chcę uczestniczyć. Napisałem więc na forum kim jestem, jakie są moje zainteresowania i co mnie tutaj sprowadza. Spotkało się to z natychmiastowym odzewem ze strony dwóch mieszkańców Tirecji – Ivana Szabelki i Gerarda Szopkowskiego. Ten pierwszy był ówczesnym władcą tego kraju, drugi zaś był wywrotowcem i wielkim wielbicielem socjalizmu.
Okazało się, że dołączyłem do Tirecji w okresie zażartej kłótni między oboma Panami. Jak nie trudno wydedukować kraj borykał się problemem aktywności. Nie podobało się to Szopkowskiemu, który zarzucił Szabelce, że jego rządy doprowadzają państwo do ruiny. Jednocześnie zagroził on, iż opuści kraj jeśli Ivan nie przekaże mu pełni władzy. Szabelka, niewzruszony groźbami Szopkowskiego nadal usiłował zażegnać kryzys na swój sposób, jednak bezskutecznie. W końcu Gerard nie wytrzymał i opuścił Tirecję, zakładając zupełnie nowe państwo o którym będzie mowa w dalszej części artykułu.
W ciągu kilku dni z Tirecji odeszli niemal wszyscy mieszkańcy, idąc w ciemno za Szopkowskim. Zostaliśmy się tylko ja i Ivan. Wtedy nawet przez myśl mi nie przeszło, by opuszczać swoją ojczyznę. Starałem się za wszelką cenę pomóc Szabelce w pozyskaniu nowych użytkowników, jednak realia okazały się brutalne. W tamtym okresie większość osób zaczynających swoją przygodę z v-światem dołączała do uznanych marek – Sarmacji, Scholandii i Dreamlandu. Malutkie państewka były omijane szerokim łukiem.
Również i ja zastanawiałem się nad takim posunięciem, jednak nie byłem w stanie porzucić Tirecji, z którą związałem się bardzo mocno w ciągu zaledwie kilku dni. Mimo zupełnego braku aktywności w swojej ojczyźnie nie uważam tego okresu za zły, wręcz przeciwnie. To właśnie ta stagnacja dała mi możliwość poznania większości wirtualnych państw, obeznania się z zasadami panującymi w v-świecie itd. Jak pokazał czas była to dla mnie bardzo ważna lekcja.
Na swoim posterunku wytrzymałem około trzech tygodni. Po tym czasie chęć do ciągnięcia tego wszystkiego stracił Szabelka. Poinformował mnie tylko, że wraca do Sarmacji, w której rozpoczął swoje v-życie. Wobec tego faktu nie pozostało mi nic innego jak ulec namowom Szopkowskiego i dołączyć do jego kraju.

Zongya Ludowa

Zongya Ludowa, bo tak nazywało się założone przez niego państwo było bardzo aktywnym i ambitnym tworem. Mieszanka złożona z byłych mieszkańców Tirecji oraz z kilku zupełnie nowych twarzy pod batutą Szopka dawała znakomite rezultaty. Kraj rozkwitał, powstała liga piłkarska do której niezwłocznie dołączyłem, kilka gazet, instytucje – ogólnie zapowiadało się nieźle. Wtedy też zaczęła się moja przygoda z wirtualną polityką. Byłem członkiem partii rządzącej i dzięki ciekawym pomysłom i ogólnej aktywności zostałem wybrany premierem. Był to mój pierwszy, poważny sukces w v-świecie. Wtedy cieszyłem się z tego jak dziecko (bo właściwie byłem jeszcze dzieckiem :)). Udzieliłem też pierwszego i zarazem ostatniego (sic!) w swoim v-życiu wywiadu dla prasy. Była to agencja o nazwie Wieści Zongyi (jej strona wciąż istnieje - http://wz.blox.pl).
Moja kadencja rozpoczęła się od mocnego uderzenie – strona Zongyi uległa włamaniu. Jak się później okazało dokonał tego Król Surmenii – Pavel Zepp I na zlecenie Ivana Szabelki.
Usunął on kilka ważnych dla działania strony plików. Rozwścieczony Szopkowski nie pozostał mu dłużny i postanowił… zrobić to samo. Dzień później Gerard włamał się na serwer Surmenii, niszcząc wszystko co napotkał pod kursorem myszki. Był to początek końca przygody Szopkowskiego z v-światem.
Zniszczona witryna Zongyi nigdy nie odzyskała już dawnego kształtu, a z powodu problemów z forum kraj zaczęli opuszczać mieszkańcy. Ten fakt wyraźnie załamał Szopka, który po około dwóch tygodniach poinformował mnie o swoim odejściu. Najważniejsze w tej decyzji było jednak to, że to właśnie mi przekazał władzę nad Zongyą. Oznaczało to, że mogłem zrobić z nią co tylko chciałem i przekształcić ją wg własnych upodobań! Radości nie było końca. :)

Zongyjska Republika Demokratyczna

Natychmiast po przejęciu Zongyi zmieniłem ją w kraj w pełni demokratyczny, starając się wykorzystać wzorce, które przyniosły sukces Sarmacji. Państwo ochrzciłem mianem Zongyjskiej Republiki Demokratycznej i niezwłocznie poczyniłem starania, by ZRD stała się widocznym graczem na arenie międzynarodowej. Po raz pierwszy utworzyłem stronę za pomocą PHP-Fusion i wtedy uważałem go za skrypt doskonały.
Powoli ale sukcysywanie do ZRD dołączali dawni mieszkańcy Zongyi Ludowej, w tym znani większości z nas Alexander Paulista i Maciej Faron. To oni w głównej mierze nakręcali życie w państwie i sprowadzali kolejnych obywateli.
W ciągu kilku dni ZRD stała się rozpoznawalnym państwem, głównie dzięki mojej działalności na Forum Mikronacji. Szybko stało się członkiem powstającej Mikronacyjnej Unii Piłkarskiej i wzięło udział w V-Mundialu (który został niemal od razu odwołany z powodu niekonsekwencji w działaniach Zarządu MUP). Odziedziczył też wszystko co było związane z dawną Zongyą (gazety, instytucje, ligę piłkarską). Można więc powiedzieć, że ZRD była kontynuacją Zongyi Ludowej Szopkowskiego.
W ramach polityki międzynarodowej poznałem władców dwóch państw o podobnym statusie – Pawła de Warnaca z Królestwa Dalmencji i Krzysztova von Latoo z Archipelagu Trilandu. Zostałem zapoznany również z premierem Wilkinii, Marcelem Hansem. Współpraca układała się nam tak dobrze, że po niedługim czasie nasze cztery państwa utworzyły Związek Polskich Państw Wirtualnych, który miał na celu zawęzić stosunki między nimi. Sielanka trwała jeszcze jakieś 2 tygodnie, po czym Krzysztov von Latoo wyszedł z propozycją połączenia naszych czterech krajów i utworzenia jednego, wielkiego który mógłby konkurować nawet z Sarmacją. Plany były wzniosłe, ale patrząc trzeźwym okiem na tamte wydarzenia, niemożliwe do zrealizowania. Jednak wtedy nie przejmowaliśmy się tym, pomysł spotkał się z natychmiastową aprobatą trzech państw (ZRD, Dalmencja, Triland). Wilkinia postanowiła odciąć się od tej idei, co było spowodowane zaborczością ich władcy który nie miał zamiaru oddawać niepodległości.
Zupełnie inny był premier Wilkinii, Marcel Hans któremu ten pomysł od razu się spodobał. Próbował on jeszcze namówić władcę swojego kraju do zmiany decyzji, jednak on pozostawał nieugięty. Nie pozostało mu nic innego jak odciąć się od Wilkinii i dołączyć do nowopowstającego państwa.
Prace nad nowym krajem przebiegały bardzo szybko. O dziwo nie było żadnych problemów z ustaleniem nazwy, uzgodniliśmy że będą się na nią składać pierwsze trzy litera z każdego współtworzącego państwa (odpowiednio TRIland, ZONgya, DALmencja) co dało Trizondal. Swoją niepodległość ogłosiliśmy pod koniec lutego 2007 roku a Królem zostałem wybrany jednogłośnie ja. :)

Królestwo/Księstwo Trizondalu

C. D. N.
szer. Marcin Komosiński
- bezrobotny (teoretycznie :P)


Image
Image
User avatar
Marcin Komosiński
Administrator Techniczny
 
Posts: 4035
Joined: 28 Feb 2009 23:55
Location: Gdynia/Trizopolis

Re: Moja historia w v-świecie

Postby Andrzej Andrzejewski » 03 Jul 2009 12:19

Dzięki za tą historie. Przynajmniej juz wiem skąd wzięła się nazwa TRIZONDAL.
Andrzej Andrzejewski- Głos ludu w Twoim domu!
Andrzej Andrzejewski
Członek PN
 
Posts: 688
Joined: 01 Mar 2009 15:15
Location: Królestwo wiecznych chlopców.

Re: Moja historia w v-świecie

Postby Marcel Hans » 03 Jul 2009 12:23

Świetne!
Marcin Komosiński wrote:zostałem wybrany premierem

Tu spotkały się nasze losy, ja byłem potem ministrem jak się poznaliśmy! :D

Marcin Komosiński wrote:i zarazem ostatniego

Ostatniego udzieliłeś mnie dla Twojej Gazety i narzekałeś, że moja żona robi lepsze wywiady :D

Marcin Komosiński wrote:Zniszczona witryna Zongyi nigdy nie odzyskała już dawnego kształtu, a z powodu problemów z forum kraj zaczęli opuszczać mieszkańcy

Zongya kiedyś była potęgą, potęgą z którą liczyć powinna się była Sarmacja!

Marcin Komosiński wrote:Państwo ochrzciłem mianem Zongyjskiej Republiki Demokratycznej

Hmm w sumie to my ochrzciliśmy, bo zapytałeś się mnie jaką nazwę dać, a akurat czytałem o NRD :D

Marcin Komosiński wrote:W ciągu kilku dni ZRD stała się rozpoznawalnym państwem, głównie dzięki mojej działalności na Forum Mikronacji.

To tam jeszcze jest http://www.mikronacja.fora.pl

Marcin Komosiński wrote:Zostałem zapoznany również z premierem Wilkinii, Marcelem Hansem

Znaliśmy się wcześniej, właśnie tak trafiłem do Zongyi dawnej, bo byłem MSZ Wilkinii

Marcin Komosiński wrote:Związek Polskich Państw Wirtualnych, który miał na celu zawęzić stosunki między nim

Dodatkowo utworzono potem jeszcze coś jak NATO, jak to się.... Eh nie da rady tego przypomnieć chyba wybaczcie mi.

Marcin Komosiński wrote:po czym Krzysztov von Latoo wyszedł z propozycją połączenia naszych czterech krajów

Tak dokładnie to ten pomysł narodził się jakoś wspólnie, pamiętam że przekonywałem do tego Pawła.

Marcin Komosiński wrote:Wilkinia postanowiła odciąć się od tej idei, co było spowodowane zaborczością ich władcy który nie miał zamiaru oddawać niepodległości.

I to był koniec mój w Wilkinii i koniec Wilkinii

Marcin Komosiński wrote:Zupełnie inny był premier Wilkinii, Marcel Hans

Premierem nie byłem! :D

Marcin Komosiński wrote:Trizondal

To chyba Krzysztov wymyslił

Marcin Komosiński wrote:jeszcze Król zostałem wybrany jednogłośnie ja. :)

No no, na początku ustrój był trochę inny ale to co mówisz to prawda. Na początku wszyscy władcy mieli kolegialnie podejmować decyzję, ale to się posypało i de facto faktycznie rządziłeś.
Marcel v-hr. Hans
- I Prezydent Rzeczpospolitej!

Śmierć jest życiem, a życie śmiercią......
User avatar
Marcel Hans
Członek SPP
 
Posts: 8061
Joined: 23 Feb 2009 14:28
Location: Rottera/ Śląsk

Re: Moja historia w v-świecie

Postby Marcin Komosiński » 03 Jul 2009 12:33

Marcel Hans wrote:Tu spotkały się nasze losy, ja byłem potem ministrem jak się poznaliśmy! :D

Możliwe, mam krótką pamięć. :D


Ostatniego udzieliłeś mnie dla Twojej Gazety i narzekałeś, że moja żona robi lepsze wywiady :D


To był crap a nie wywiad. Prawda jest taka, że mimo swojego ciętego języka nigdy nie byłem ulubieńcem mediów. :P

Zongya kiedyś była potęgą, potęgą z którą liczyć powinna się była Sarmacja!


Bez przesady, byliśmy sporym państwem ale do Wielkiej Trójki sporo brakowało.

Hmm w sumie to my ochrzciliśmy, bo zapytałeś się mnie jaką nazwę dać, a akurat czytałem o NRD :D


Możliwe. :)

Znaliśmy się wcześniej, właśnie tak trafiłem do Zongyi dawnej, bo byłem MSZ Wilkinii


Sorki za te błędy, te wszystkie teki już mi się mylą. :D

Dodatkowo utworzono potem jeszcze coś jak NATO, jak to się.... Eh nie da rady tego przypomnieć chyba wybaczcie mi.


O tym już kompletnie zapomniałem. :D
Tak dokładnie to ten pomysł narodził się jakoś wspólnie, pamiętam że przekonywałem do tego Pawła.


Ale to Krzysztov pierwszy do mnie to napisał a potem już się potoczyło. ;)

I to był koniec mój w Wilkinii i koniec Wilkinii


Prawda, pamiętasz może jak się nazywał władca Wilkinii?

Premierem nie byłem! :D


Może rzeczywiście nie, sory. :D

To chyba Krzysztov wymyslił


Tak, to był pomysł Krzysztova, ale spotkał się z natychmiastową aprobatą. Pamiętam jak uzgadnialiśmy na GG jak ustawić sylaby. :D

No no, na początku ustrój był trochę inny ale to co mówisz to prawda. Na początku wszyscy władcy mieli kolegialnie podejmować decyzję, ale to się posypało i de facto faktycznie rządziłeś.


Prawda, pamiętam że wtedy ktoś mi powiedział że się do tego najlepiej nadaje. :)
szer. Marcin Komosiński
- bezrobotny (teoretycznie :P)


Image
Image
User avatar
Marcin Komosiński
Administrator Techniczny
 
Posts: 4035
Joined: 28 Feb 2009 23:55
Location: Gdynia/Trizopolis

Re: Moja historia w v-świecie

Postby Marcel Hans » 03 Jul 2009 12:45

Marcin Komosiński wrote:To był crap a nie wywiad. Prawda jest taka, że mimo swojego ciętego języka nigdy nie byłem ulubieńcem mediów. :P

Hmm co to crap? Hmm może właśnie ze względu na to :P

Marcin Komosiński wrote:Bez przesady, byliśmy sporym państwem ale do Wielkiej Trójki sporo brakowało.

No dobra, ale jeśli Sarmacja liczy się Austro-Węgrami? Przecież oni obecnie nawet by Zongyi wtedy stóp lizać nie mogli. Ale to były inne czasy...

Marcin Komosiński wrote:Możliwe. :)

Tak było :D

Marcin Komosiński wrote:
O tym już kompletnie zapomniałem. :D


Układ Pomocy Wzajemnej, niestety usunięto już forum tego a szkoda ;/

Marcin Komosiński wrote:Prawda, pamiętasz może jak się nazywał władca Wilkinii?

Hmm to jest na stronie. W ogóle to ja dwukrotnie musiałem ją rozwiązywać :) Barnim Samborovicius - muszę z nim pogadać bo można by się spotkać i powspominać, w ogóle żal że Skarland sobie wymyślił wojnę z Wilkinią jak ona już była rozwiązana i pierdoły na Micropedii piszą yoyonacje pierońskie.

Marcin Komosiński wrote:Może rzeczywiście nie, sory. :D

Wtedy nie byłem :D

Marcin Komosiński wrote:Prawda, pamiętam

To były czasy, tęsknie do nich! Tego już nie będzie można przywrócić nigdy ;/ Ja i Ty jesteśmy na zasłużonej v-emeryturze, ale ja marzę o powrocie do ZRD albo początków Trizondalu a Ty dalej jesteś tego samego zdania co ostatnio na gadu? :cry: - aż mi się chce płakać z tych fajnych lat mojego v-życia :D
Marcel v-hr. Hans
- I Prezydent Rzeczpospolitej!

Śmierć jest życiem, a życie śmiercią......
User avatar
Marcel Hans
Członek SPP
 
Posts: 8061
Joined: 23 Feb 2009 14:28
Location: Rottera/ Śląsk

Re: Moja historia w v-świecie

Postby Marcin Komosiński » 03 Jul 2009 12:54

To były czasy, tęsknie do nich! Tego już nie będzie można przywrócić nigdy ;/ Ja i Ty jesteśmy na zasłużonej v-emeryturze, ale ja marzę o powrocie do ZRD albo początków Trizondalu a Ty dalej jesteś tego samego zdania co ostatnio na gadu? :cry: - aż mi się chce płakać z tych fajnych lat mojego v-życia :D


Pewnie, że chciałbym. Ale trzeba v-żyć dalej. ;)
szer. Marcin Komosiński
- bezrobotny (teoretycznie :P)


Image
Image
User avatar
Marcin Komosiński
Administrator Techniczny
 
Posts: 4035
Joined: 28 Feb 2009 23:55
Location: Gdynia/Trizopolis

Re: Moja historia w v-świecie

Postby Marcel Hans » 03 Jul 2009 17:08

Ano trzeba, a z resztą większość tutaj z v-mieszkających nie pamięta tamtych czasów to i nie wiedzą o co nam chodzi.
Marcel v-hr. Hans
- I Prezydent Rzeczpospolitej!

Śmierć jest życiem, a życie śmiercią......
User avatar
Marcel Hans
Członek SPP
 
Posts: 8061
Joined: 23 Feb 2009 14:28
Location: Rottera/ Śląsk

Re: Moja historia w v-świecie

Postby Cysosz Zenek » 03 Jul 2009 21:53

Może zacznie się teraz moda na pamiętniki?
Dzięki za opowieść.
mar. Cysosz kaw. Zenek
16 IV 2006 - 25 V 2010
Cysosz Zenek
Obywatel
 
Posts: 4581
Joined: 17 Feb 2009 18:16

Re: Moja historia w v-świecie

Postby Sobieszek » 06 Jul 2009 01:27

Ivan Szabelka to Karol Marcjan Szabelka-Chojnacki?
A tak w ogóle, bardzo ciekawa historia :-) Oby cd. na serio nastąpił.
(--) szer. Karolina hr. von Lichtenstein-Sobieszek
Image
Cień.
Sobieszek
Obywatel
 
Posts: 1829
Joined: 13 Feb 2009 21:14
Location: Puławy/Rottera

Re: Moja historia w v-świecie

Postby Marcel Hans » 17 Jul 2009 18:07

Chcemy ciągu dalszego!
Marcel v-hr. Hans
- I Prezydent Rzeczpospolitej!

Śmierć jest życiem, a życie śmiercią......
User avatar
Marcel Hans
Członek SPP
 
Posts: 8061
Joined: 23 Feb 2009 14:28
Location: Rottera/ Śląsk


Return to Prawda

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest

cron