Rzeczpospolita Tirecji
Moja historia z polskim v-światem rozpoczęła się w listopadzie 2006 roku. Nie pamiętam już dokładnej daty, to v-życie leci tak szybko
Okazało się, że dołączyłem do Tirecji w okresie zażartej kłótni między oboma Panami. Jak nie trudno wydedukować kraj borykał się problemem aktywności. Nie podobało się to Szopkowskiemu, który zarzucił Szabelce, że jego rządy doprowadzają państwo do ruiny. Jednocześnie zagroził on, iż opuści kraj jeśli Ivan nie przekaże mu pełni władzy. Szabelka, niewzruszony groźbami Szopkowskiego nadal usiłował zażegnać kryzys na swój sposób, jednak bezskutecznie. W końcu Gerard nie wytrzymał i opuścił Tirecję, zakładając zupełnie nowe państwo o którym będzie mowa w dalszej części artykułu.
W ciągu kilku dni z Tirecji odeszli niemal wszyscy mieszkańcy, idąc w ciemno za Szopkowskim. Zostaliśmy się tylko ja i Ivan. Wtedy nawet przez myśl mi nie przeszło, by opuszczać swoją ojczyznę. Starałem się za wszelką cenę pomóc Szabelce w pozyskaniu nowych użytkowników, jednak realia okazały się brutalne. W tamtym okresie większość osób zaczynających swoją przygodę z v-światem dołączała do uznanych marek – Sarmacji, Scholandii i Dreamlandu. Malutkie państewka były omijane szerokim łukiem.
Również i ja zastanawiałem się nad takim posunięciem, jednak nie byłem w stanie porzucić Tirecji, z którą związałem się bardzo mocno w ciągu zaledwie kilku dni. Mimo zupełnego braku aktywności w swojej ojczyźnie nie uważam tego okresu za zły, wręcz przeciwnie. To właśnie ta stagnacja dała mi możliwość poznania większości wirtualnych państw, obeznania się z zasadami panującymi w v-świecie itd. Jak pokazał czas była to dla mnie bardzo ważna lekcja.
Na swoim posterunku wytrzymałem około trzech tygodni. Po tym czasie chęć do ciągnięcia tego wszystkiego stracił Szabelka. Poinformował mnie tylko, że wraca do Sarmacji, w której rozpoczął swoje v-życie. Wobec tego faktu nie pozostało mi nic innego jak ulec namowom Szopkowskiego i dołączyć do jego kraju.
Zongya Ludowa
Zongya Ludowa, bo tak nazywało się założone przez niego państwo było bardzo aktywnym i ambitnym tworem. Mieszanka złożona z byłych mieszkańców Tirecji oraz z kilku zupełnie nowych twarzy pod batutą Szopka dawała znakomite rezultaty. Kraj rozkwitał, powstała liga piłkarska do której niezwłocznie dołączyłem, kilka gazet, instytucje – ogólnie zapowiadało się nieźle. Wtedy też zaczęła się moja przygoda z wirtualną polityką. Byłem członkiem partii rządzącej i dzięki ciekawym pomysłom i ogólnej aktywności zostałem wybrany premierem. Był to mój pierwszy, poważny sukces w v-świecie. Wtedy cieszyłem się z tego jak dziecko (bo właściwie byłem jeszcze dzieckiem
Moja kadencja rozpoczęła się od mocnego uderzenie – strona Zongyi uległa włamaniu. Jak się później okazało dokonał tego Król Surmenii – Pavel Zepp I na zlecenie Ivana Szabelki.
Usunął on kilka ważnych dla działania strony plików. Rozwścieczony Szopkowski nie pozostał mu dłużny i postanowił… zrobić to samo. Dzień później Gerard włamał się na serwer Surmenii, niszcząc wszystko co napotkał pod kursorem myszki. Był to początek końca przygody Szopkowskiego z v-światem.
Zniszczona witryna Zongyi nigdy nie odzyskała już dawnego kształtu, a z powodu problemów z forum kraj zaczęli opuszczać mieszkańcy. Ten fakt wyraźnie załamał Szopka, który po około dwóch tygodniach poinformował mnie o swoim odejściu. Najważniejsze w tej decyzji było jednak to, że to właśnie mi przekazał władzę nad Zongyą. Oznaczało to, że mogłem zrobić z nią co tylko chciałem i przekształcić ją wg własnych upodobań! Radości nie było końca.
Zongyjska Republika Demokratyczna
Natychmiast po przejęciu Zongyi zmieniłem ją w kraj w pełni demokratyczny, starając się wykorzystać wzorce, które przyniosły sukces Sarmacji. Państwo ochrzciłem mianem Zongyjskiej Republiki Demokratycznej i niezwłocznie poczyniłem starania, by ZRD stała się widocznym graczem na arenie międzynarodowej. Po raz pierwszy utworzyłem stronę za pomocą PHP-Fusion i wtedy uważałem go za skrypt doskonały.
Powoli ale sukcysywanie do ZRD dołączali dawni mieszkańcy Zongyi Ludowej, w tym znani większości z nas Alexander Paulista i Maciej Faron. To oni w głównej mierze nakręcali życie w państwie i sprowadzali kolejnych obywateli.
W ciągu kilku dni ZRD stała się rozpoznawalnym państwem, głównie dzięki mojej działalności na Forum Mikronacji. Szybko stało się członkiem powstającej Mikronacyjnej Unii Piłkarskiej i wzięło udział w V-Mundialu (który został niemal od razu odwołany z powodu niekonsekwencji w działaniach Zarządu MUP). Odziedziczył też wszystko co było związane z dawną Zongyą (gazety, instytucje, ligę piłkarską). Można więc powiedzieć, że ZRD była kontynuacją Zongyi Ludowej Szopkowskiego.
W ramach polityki międzynarodowej poznałem władców dwóch państw o podobnym statusie – Pawła de Warnaca z Królestwa Dalmencji i Krzysztova von Latoo z Archipelagu Trilandu. Zostałem zapoznany również z premierem Wilkinii, Marcelem Hansem. Współpraca układała się nam tak dobrze, że po niedługim czasie nasze cztery państwa utworzyły Związek Polskich Państw Wirtualnych, który miał na celu zawęzić stosunki między nimi. Sielanka trwała jeszcze jakieś 2 tygodnie, po czym Krzysztov von Latoo wyszedł z propozycją połączenia naszych czterech krajów i utworzenia jednego, wielkiego który mógłby konkurować nawet z Sarmacją. Plany były wzniosłe, ale patrząc trzeźwym okiem na tamte wydarzenia, niemożliwe do zrealizowania. Jednak wtedy nie przejmowaliśmy się tym, pomysł spotkał się z natychmiastową aprobatą trzech państw (ZRD, Dalmencja, Triland). Wilkinia postanowiła odciąć się od tej idei, co było spowodowane zaborczością ich władcy który nie miał zamiaru oddawać niepodległości.
Zupełnie inny był premier Wilkinii, Marcel Hans któremu ten pomysł od razu się spodobał. Próbował on jeszcze namówić władcę swojego kraju do zmiany decyzji, jednak on pozostawał nieugięty. Nie pozostało mu nic innego jak odciąć się od Wilkinii i dołączyć do nowopowstającego państwa.
Prace nad nowym krajem przebiegały bardzo szybko. O dziwo nie było żadnych problemów z ustaleniem nazwy, uzgodniliśmy że będą się na nią składać pierwsze trzy litera z każdego współtworzącego państwa (odpowiednio TRIland, ZONgya, DALmencja) co dało Trizondal. Swoją niepodległość ogłosiliśmy pod koniec lutego 2007 roku a Królem zostałem wybrany jednogłośnie ja.
Królestwo/Księstwo Trizondalu
C. D. N.



