1. Kwestia federalizacji państwa - Sprawa pierwsza to przede wszystkim realizacja adresu tego forum. Od ponad 4, a może 5 miesięcy loguję się codziennie na forum, pod adresem "www.federacja.sarmacja.org". Logujemy się na nie wszyscy, także nowi mieszkańcy. Więc może warto w pełnym stopniu stworzyć z Rzeczpospolitej federację? Federacja to państwo składające się z mniejszych, obdarzonych autonomią państw związkowych (np. stanów, krajów, prowincji), ale posiadających wspólny (federalny) rząd - tak mówi nam wikipedia. Zastanówmy się, czy to aby opis pasujący do naszej Rzeczpospolitej. Natomiast jest jeszcze jedna definicja państwo unitarne - wszystkie jednostki administracyjne są ściśle podporządkowane głównemu ośrodkowi władzy; jednorodny system prawodawczy, wykonawczy i sądowniczy; w państwach unitarnych scentralizowanych instytucje i organy regionalne pełnią powołani przez władze urzędnicy. Obecnie Rzeczpospolita jest po środku tej drogi.
Po co poruszam ten temat? Bo jeden z Narodów Rzeczpospolitej chciałby czegoś więcej niż obecnie ma. Chodzi mi o Pięciopolan, jeśli my Trizondalczycy i Sclavińczycy odpowiednio nie zadbamy o warunki dla Pięciopolan to ten Naród, który przecież wiele wnosi do naszego państwa będzie chciał zapewne się przenieść, może na swoje. Oczywiście powiecie, że mogli się wcześniej decydować, a obecnie to państwo bardziej Trizondalczyków i Sclavińczyków, ale Pięciopolanie to duża ilość aktywnych osób, a zależy nam wszystkim aby było nas jak najwięcej. Możemy wprawdzie inwestować w młodych i nowych, ale te inwestycje rzadko się zwracają, gdyż oni zaprzestają aktywności. Tym czasem Pięciopolanie już są obeznani we wszystkim ,wystarczy ich zatrzymać przy nas.
Rozwiązań kwestii pierwszej jest kilka:
1. Stworzenie tak jak proponował Guedes autonomicznej części Rzeczpospolitej, gdzie samorząd autonomiczny pewnego stopnia mieliby Pięciopolanie, jednak pod ogólną władzą Prezydenta i Rządu Rzeczpospolitej. Propozycja ta jest ciekawa, ale czy na razie nie łatwiej byłoby stworzyć miasto dla Pięciopolan? Kiedyś w Sarmacji były Wandowice dla mieszkańców Wandystanu, to się sprawdzało. Może iść najpierw ich drogą?
2. Nadanie statusu Mniejszości Narodowej. Jak mówił Zenek Cysosz Pięciopolanie nie mają statusu Mniejszości Narodowej, bo też takiego statusu nie ma. Ale z drugiej strony dlaczego by go nie można stworzyć. Dodatkowo można by dodać kilka przywilejów. To także nie byłby żaden problem dla naszego Rządu.
3. Możemy także powiedzieć Pięciopolanom, że zawsze mogą iść na swoje, ale ja jestem przeciwnikiem takiego rozwiązania. I mam nadzieję, że Wy też. Zawsze także można używać polityki małych kroczków, typu zapis proponowany z hymnem.
Ja opowiadam się za polityką małych kroczków i połączeniem rozwiązania 1 i 2. Uważam, że to będzie wystarczająco dużo.
2. Kwestia "Baridajska" - chciałbym poruszyć tą kwestię, bo ostatnio bardzo o niej głośno. Jakiś czas temu kilku aktywnych wcześniej Sclavińczyków wyjechało do Baridasu, sam nie byłem tym zachwycony, ale są otwarte granice. Początkowo, gdy doszło do nas, że nie będzie ani jednego Sclavińczyka razem z Karoliną i Pauliną zastanawiałem się co by można zrobić z tą sprawą. My jednak patrzeliśmy na to z punktu widzenia osoby innej v-narodowości, czyli że będzie mniej aktywnych ludzi w państwie... Gdy przybył Guedes do Rzeczpospolitej podniosłem się na duchu. Udała mu się odbudowa jednej ze stolic i powoli Starzy Sclavińczycy wracają! Sprawa znowu powróciła. Na chwilę jednak odżyły animozje między Narodami, na szczęście na chwile. Bo obecnie nie stać nas na kłótnie wewnątrz. Gdy Guedes apelował i mówił, że nie ma miejsca na nacjonalizm to pomyślałem, że nacjonalizm mógłby ze strony każdego naszego Narodu śmiertelnym zagrożeniem, gdyby jednak na chwilę poczuć powiązanie losów naszych Narodów na tyle mocno, aby przez chwilę pokazać jeden wspólny nacjonalizm odnoszący się do miłości do państwa nie do narodu. Ale co to ja....
Nasza pozycja w Sarmacji jest lekko podkopana, z resztą nie tylko w Sarmacji. Dzieje się tak, także przez obrażanie naszego państwa. Podam tutaj przykład Pana Alojzego Pupki z forum mikronacji "Gratulujemy towarzyszowi Pohnerowi wyboru na prezydenta Sclavinii i Triżalu! ". Nikt na to oczywiście nie zareagował.... Ten Pan nigdy u nas nie był, a obraża nas. W takim razie, czy powinniśmy na niego mówić "Debil i Ignorant"? W końcu też go nie znamy, tak samo jak on nas, nam jednak moralność nie pozwala obrażać ludzi nieznanych. Ale skąd takie określenia? Ano przez wielu Sarmatów, którzy sami nas obrażają. No cóż, to wszystko jednak wina także cichego przyzwolenia z Grodziska.
Wracając do tematu... Wiem, że najbardziej opuszczenie Sclavinii przez paru Sclavińczyków odczuli sami Sclavińczycy. W końcu ci, którzy nas opuścili byli właśnie Sclavińczykami. To ich prywatne decyzje. Należy jednak zastanowić się nad naszym podejściem do sprawy. Nie ma ludzi niezastąpionych, ale każdego szkoda. Tutaj także jest kilka możliwości, właściwie 2:
1. Albo poczekamy na zapowiedziany powrót tych Sclavińczyków, w końcu Baridas na pewno niedługo padnie. Jak nie za tydzień to za miesiąc albo dwa, bo znam to państwo z obserwacji... I wtedy gdy już wrócą przyjmiemy ich oklaskami, będziemy nosić na rękach jak bohaterów - tzn po prostu ucieszymy się z ich powrotu i znowu wrócą na swoje pozycje społeczne tutaj.
2. Albo przyjmiemy hasło Guedesa, że nikt nie jest niezastąpiony i dodatkową zasadę, że albo się ma przywileje tu i tu się tylko mieszka albo przywileje tam i tam się mieszka. Wówczas to wymaga zdecydowanych kroków od władz Rzeczpospolitej. Gdy dawne PASI wpisywało obywatelstwo do systemu zapytał się mnie Kwazi czy ma automatycznie system je odbierać tym, którzy się wyprowadzili systemowo, niestety nie można się na to było zgodzić ze względu na prawo, może teraz się nad tym zastanowić? Albo przyjąć opcję 1
3. Kwestia wyborów i bu..bałaganu - miały się ostatnio odbyć wybory. Niby one trwają, ale wczoraj jeszcze był wybór tylko jednej osoby, przy zapisie wymagania wyboru dwóch osób. Nikt z władz się do tego nie ustosunkował. Nikt nie wstrzymał wyborów. A przecież jest Karolina na forum, mogła by coś odpisać zamiast blokować dostęp do podforum. Prezydent gdzieś zniknął. Gdy wprowadzano prawo o Wiceprezydencie była to funkcja tymczasowa, może jednak warto wprowadzić ją na stałe? Bo tak nie może być, że nikt nic nie wie, albo nikt nic nie powie. Obecnie tkwimy w wielkim bałaganie. Tutaj raczej nie znam sposobów rozwiązania, może Wy coś wymyślicie.




