Kwestie nierozwiązane

Prawda

Re: Kwestie nierozwiązane

Postby Marcin Komosiński » 10 Jul 2009 13:41

Trizondal jest moją ojczyzną, więc jestem patriotą nie faszystą.
szer. Marcin Komosiński
- bezrobotny (teoretycznie :P)


Image
Image
User avatar
Marcin Komosiński
Administrator Techniczny
 
Posts: 4035
Joined: 28 Feb 2009 23:55
Location: Gdynia/Trizopolis

Re: Kwestie nierozwiązane

Postby Guedes de Lima » 10 Jul 2009 13:42

Iontz wrote:
Guedes de Lima wrote:A ja całe życie uważałem, że miłość do ojczyzny to patriotyzm.


Trzeba rozróżniać ojczyznę (ludzi, patriotyzm) i państwo (instytucję, faszyzm).


No tak. :mrgreen: To pewnie przez poziom wykształcenia Sclavińczyków i Trizondalczyków.
Image
User avatar
Guedes de Lima
Obywatel
 
Posts: 1195
Joined: 17 Feb 2009 14:18
Location: Tschenstochau

Re: Kwestie nierozwiązane

Postby Marcel Hans » 10 Jul 2009 14:36

Jeszcze takie sprostowanie ;) W tym artykule ani w komentarzach do niego nie atakuję obecnego Rządu ani Korony. Chodziło mi o ogólnie o czasy przeszłe, w tym zaraz po przystąpieniu do unii z KS. Jeśli ktoś to inaczej odczytał to mi przykro. Dodatkowo chciałbym zauważyć, że robienie ze mnie największego nacjonalisty i faszysty oraz kozła ofiarnego nie podoba mi się wszem i wobec. Mój artykuł wskazywał jedynie drogi do wyboru. A nie mój problem, że społeczeństwo nie trawi niektórych sytuacji i osób.
Marcel v-hr. Hans
- I Prezydent Rzeczpospolitej!

Śmierć jest życiem, a życie śmiercią......
User avatar
Marcel Hans
Członek SPP
 
Posts: 8061
Joined: 23 Feb 2009 14:28
Location: Rottera/ Śląsk

Re: Kwestie nierozwiązane

Postby Cysosz Zenek » 10 Jul 2009 15:57

Trzeba rozróżniać ojczyznę (ludzi, patriotyzm) i państwo (instytucję, faszyzm).

Wg mnie to chory pogląd i daleko idące generalizowanie.
mar. Cysosz kaw. Zenek
16 IV 2006 - 25 V 2010
Cysosz Zenek
Obywatel
 
Posts: 4581
Joined: 17 Feb 2009 18:16

Re: Kwestie nierozwiązane

Postby Daniel Łukasz » 10 Jul 2009 22:42

Moi Drodzy,

Stało się dla Was już chyba standardem, że nie wypowiadam się na listach dyskusyjnych prowincji i forach krajów Korony po intronizacji. Ogół obowiązków i ranga urzędu nie pozwalają mi rozmawiać z Wami tyle, ile bym chciał. Sytuacja jednak dotyka tak wielu płaszczyzn, że postanowiłem wypowiedzieć się — szczególnie, że kilkukrotnie w tym temacie wypowiedziane zostały moje imiona.

Po pierwsze — Księstwo Sarmacji w osobie swoich najwyższych władz nie wnika w to, jak rozwiążecie kwestie odrębności narodowych występujących na terytorium Rzeczypospolitej. To, czy utworzycie okręg autonomiczny dla mieszkańców byłej V Rzeczypospolitej Polskiej jest prerogatywą Waszych władz. Jedynym warunkiem, aby ewentualny akt prawny nie został uchylony przez Sąd Najwyższy jest jego pełna zgodność z przepisami wyższego rzędu, wliczając w to w szczególności Konstytucję oraz Ustawę Konstytucyjną o krajach Korony i samorządach. Summa summarum, nie możecie naruszyć kompetencji Korony lub Rządu.

Po drugie — kwestia obrony Trizondalu. Nie chcę wytaczać argumentów stricte socjologicznych nt. akceptacji w grupie (o tym dalej), pokażę Wam za to przepis prawny, który ochrania Was już od dłuższego czasu. Artykuł 72 ustęp drugi Ustawy Sejmu — Kodeks Karny: Tej samej karze podlega (tj. nadzoru lub aresztu), kto publicznie znieważa kraj Korony Księstwa Sarmacji albo jednostkę samorządu terytorialnego Księstwa Sarmacji lub kraju Korony Księstwa Sarmacji. Jeżeli zaś chodzi o kwestię obrony osoby przed osobą: Ustawa o ochronie przestrzeni prywatnej, ergo ustanowienie zakazu zbliżania się. Mogę go ustanowić ja lub Sąd Najwyższy. Proszę jednak, aby bez wyraźnej konieczności nie rezygnować z drogi sądowej.

I mam gdzieś co o nas myśli Sarmacja, bo czemu miałoby mnie to obchodzić? Prawda jest taka, że nie dajemy im praktycznie nic więc i oni mają nas za nic.


Po trzecie — nieprawda. Sami wymieniliście Telewizję Trizondal (a obecnie TVR, którą staram się każdorazowo oglądać i zawsze chcę więcej) czy — w przeszłości — prasę. Choć w ostatnim czasie nieczęsto zdarza mi się wygłaszać publicznie swoje poglądy, czego skądinąd mi czasami brakuje, tu (jak myślę) mogę powiedzieć, że jestem zdecydowanym integrystą. Stawianie relacji na płaszczyźnie my–oni stoi w opozycji do dialogu i współdziałania, a przecież — jak rozumiem — tego według części Was zabrakło, a o to nam wszystkim chodzi?

Natomiast po lekturze "oni mają nas za nic" proponuję, do poduszki, przeczytać spis obywatelski wraz z tytułami szlacheckimi i arystokratycznymi. Jeżeli ktoś nie czuje się przywiązany, a być może czuje się źle chcąc dotrzymać wierności czy to mi jako Księciu Sarmacji, czy Koronie i Państwu, deklaruję, że będę wyrozumiale podchodził do wniosków o zwolnienie od przysięgi. Natomiast, absolutnie przy okazji poruszania tematu przysięgi, Panu Dmowskiemu-Potockiemu przypominam o nadaniu obywatelstwa (mam nadzieję, że stosowny e-mail z kancelarii dotarł) i konieczności złożenia określonej przepisami prawa przysięgi.

Na ich nieszczęście po kilku miesiącach pełno Sarmatów osiedlało się na Naszym terytorium i ogłaszało wszem i wobec jaka to wspaniała kraina. Przeliczyli się cwaniaczki, bo nie wiedzieli kto tą mikronację zbudował, przecież Emila Potockiego zaraz zwineli do rządu Sarmackiego i dostał tekę ministra. Po prostu pokazaliśmy Im już raz, że wcale tacy wspaniali nie są i jakoś do dziś jest cisza ze Sclavinią.


Po czwarte — Chyba każdy z moich doradców odradziłby mi odpisywanie. Ponad własny wizerunek i zasadę niepolemizowania z wypowiedziami nacechowanymi maksymalną dawką emocji (to nie jest atak! ;) ) cenię sobie jednak możliwość dyskusji. Tak więc: tak, Sclavinia to wspaniała kraina. Nie, dobrze wiedzieli, kto buduje i budował Sclavinię. Emila Potockiego do własnego Rządu "zwinąłem" ja, jako ówczesny Kanclerz Rządu Jego Książęcej Mości Piotra Mikołaja, ceniąc jego wiedzę na temat kultury i umiejętności literackie. Dostał tekę ministra. Dalsza część wypowiedzi jest dla mnie niejasna, dlatego w polemice pozwolę sobie ją pominąć.

Pan Pupka, Pan na Y, Wandystan cały, Pan Silent - ale ich wszystkich kryje władza!


Po piąte — kto?

WKM dał chyba wiarę bzdurnym wypowiedziom swoich podwładnych! Czy ja do licha wołam: Trizondalczycy są Panami v-świat?! Nie, to może Sclavińczycy podobnie wołają? Też nie, przykro mi nacjonalizmu to tu nie ma.


Po szóste — nie bez powodu "zapędy nacjonalistyczne" zostały ujęte w cudzysłowia. Prywatnie uważam, tak jak wspomniałem wcześniej, że izolowanie się przyniesie tylko ujemne skutki. Efekt samonakręcania się, spin over, nie będzie funkcjonował w zbyt małej grupie. Aż nadto dobitnie świadczą o tym przykłady wielu mikronacji, które niedługo po ogłoszeniu niepodległości upadały.

Mówię to z dobrego serca, jako Sarmata przez długi czas zamieszkujący Sclavinię i zasadźca Nowego Kotwicza. Tym bardziej, w świetle poprzedniego zdania, nieswojo czuję się pisząc ten post. W szczególności, że występuję tu w kilku rolach — jako Suwerena, Głowy Państwa, Sarmaty, relatywnie długo mieszkańca Sclavinii, jak i znajomego wielu z Was. Nacjonalizmu, rzeczywiście, nie ma. Jest, póki co, zachęta do izolacji. To Wasz wybór. Wielmożny v-hr. Hans doskonale zna moje zdanie w temacie kontrastu efektowności rozwiązania pierwszego: jednej, scalonej silnymi więziami, acz będącej znacznie odmiennej pod względem światopoglądu grupy, a rozwiązania drugiego: grup wielu działających na różnych płaszczyznach.

Po siódme — kwestia mojego otoczenia. Wielu Sclavińczyków jest moimi kolegami. Część znam ze zjazdów i spotkań, na przykład Wielmożnego v-hr. Rozmana. Odnośnie zafałszowanego obrazu rzeczywistości — ten temat pokazała mi jedna osoba. Do pracy w Baridasie zgłosiły się osoby, które chciały tworzyć nowe inicjatywy. Droga była wolna, warunek jeden — uczciwe zaangażowanie.

Sprawa bardzo istotna. Nie wiem, kiedy i czy w ogóle będę w stanie kontynuować dyskusję. Od niedzieli ponownie nie będzie mnie w domu, będę w Warszawie, na spotkaniu plenarnym Organizacji Polskich Mikronacji. Z argumentami merytorycznymi chętnie podyskutuję, najchętniej poprzez kanał prywatny.
Daniel Łukasz
Książę
 
Posts: 1
Joined: 09 Feb 2009 15:17

Re: Kwestie nierozwiązane

Postby Marcin Komosiński » 10 Jul 2009 22:53

Po drugie — kwestia obrony Trizondalu. Nie chcę wytaczać argumentów stricte socjologicznych nt. akceptacji w grupie (o tym dalej), pokażę Wam za to przepis prawny, który ochrania Was już od dłuższego czasu. Artykuł 72 ustęp drugi Ustawy Sejmu — Kodeks Karny: Tej samej karze podlega (tj. nadzoru lub aresztu), kto publicznie znieważa kraj Korony Księstwa Sarmacji albo jednostkę samorządu terytorialnego Księstwa Sarmacji lub kraju Korony Księstwa Sarmacji. Jeżeli zaś chodzi o kwestię obrony osoby przed osobą: Ustawa o ochronie przestrzeni prywatnej, ergo ustanowienie zakazu zbliżania się. Mogę go ustanowić ja lub Sąd Najwyższy. Proszę jednak, aby bez wyraźnej konieczności nie rezygnować z drogi sądowej.

Danielu, a dlaczego my mamy dochodzić swoich praw? Myślałem, że to Koronie powinno zależeć na tym, by rozwiązywać wszelkie konflikty wewnętrzne i reagować na wszelkie przejawy dyskryminacji i obrażania jej samorządów. W końcu jeśli ktoś obraża RSiT czy Baridas to poniekąd obraża również całą Sarmację. Korona zawsze odcina się od tego typu spraw, pozostawiając samorządy niejako na pastwę losu. Można powiedzieć, że Trizondal NIGDY nie otrzymał żadnego wsparcia w swojej walce o godność i szacunek.
szer. Marcin Komosiński
- bezrobotny (teoretycznie :P)


Image
Image
User avatar
Marcin Komosiński
Administrator Techniczny
 
Posts: 4035
Joined: 28 Feb 2009 23:55
Location: Gdynia/Trizopolis

Re: Kwestie nierozwiązane

Postby Iontz » 10 Jul 2009 23:02

Dlaczego wy macie dochodzić swoich praw? A kto ma ich dochodzić za was? W pracy też was wyręczyć? Należy się? ;)
(—) kpr. Mateusz hr. von Lichtenstein-Iontz h. Sztandar
Sprzedawczyk, dywersant, agent żydowski, libertyn, mason, świnia orwellowska, oszczerca i kpiarz.
Iontz
 
Posts: 568
Joined: 01 Mar 2009 10:37

Re: Kwestie nierozwiązane

Postby Marcel Hans » 10 Jul 2009 23:04

Ale Mateusz jeśli jest organ za to odpowiedzialny (był) to czemu nie ruszył do licha klawiatury i myszki? To była czyjaś praca, nie będziemy robić za 5 ;)
Marcel v-hr. Hans
- I Prezydent Rzeczpospolitej!

Śmierć jest życiem, a życie śmiercią......
User avatar
Marcel Hans
Członek SPP
 
Posts: 8061
Joined: 23 Feb 2009 14:28
Location: Rottera/ Śląsk

Re: Kwestie nierozwiązane

Postby Guedes de Lima » 10 Jul 2009 23:06

Bo to jest tak, powiesz coś złego na starą Sarmację to masz przerąbane. Powiedzą coś na inkorporowane mikronacje to jest cacy i nie ma problemu. ;)
Image
User avatar
Guedes de Lima
Obywatel
 
Posts: 1195
Joined: 17 Feb 2009 14:18
Location: Tschenstochau

Re: Kwestie nierozwiązane

Postby Jan Dmowski y Potocki » 10 Jul 2009 23:08

Czy można by łaskawie zamknąć ten temat? Guedes, rozumiem Twoje poirytowanie, sam jestem zły. Ale na miłość Boską, od 3 stron powtarza się w kółko to samo!! :evil:
Last edited by Jan Dmowski y Potocki on 10 Jul 2009 23:09, edited 1 time in total.
Pozdrawiam, Jan Dmowski y Potocki,
Prezydent RSiT
User avatar
Jan Dmowski y Potocki
Prezydent
 
Posts: 3184
Joined: 30 Mar 2009 20:48
Location: Kraków/Warszawa

PreviousNext

Return to Prawda

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest

cron