
"To Wy musicie być zmianą, która chcecie zobaczyć na świecie" - Mahatma Gandhi
Belkland Tour - echo
17 marca, z inicjatywy Ruchu Zielonego Wyzwolenia odbyła się pokojowa manifestacja rowerowa, której celem było promowanie Meridy i ekologicznych środków transportu.
Z wielka radością musimy przyznać, iż udało nam się postawić pierwszy krok na drodze do naszego celu! Otóż w poniedziałek 23 marca, Marcin Komosiński publicznie zaproponował Meridę na siedzibę Związku Sportowego Rzeczypospolitej! Cieszy również fakt, iż poparcia w tej kwestii udzieliła mu wpływowa mieszkanka RSiT Karolina Sobieszek.
W tym miejscy należy przypomnieć, że to właśnie Marcin Komosiński jako pierwszy publicznie wygłosił pomysł likwidacji/zamknięcia Meridy. Jak widać, można skruszyć nawet najtwardszy beton jeśli tylko połączymy nasz wysiłek, zjednoczymy nasze siły!
Na podsumowanie należy jednak wspomnieć o dwóch przykrych incydentach, jakie miały miejsce podczas manifestacji.
Otóż po pokonaniu pierwszego zakrętu, w peleton demonstrantów wjechał rozpędzony, nieoznakowany samochód! Cała sytuacja została uchwycona przez jednego z naszych fotoreporterów.

Choć wypadek wyglądał koszmarnie, nikomu na szczęście prawie nic się nie stało. Skończyło się jedynie na potłuczeniach i zadrapaniach u kilku młodych działaczy RZW oraz zniszczonych rowerach.
Niestety jak dotąd nie udało się uchwycić sprawcy, przypuszczamy jednak, iż mogło to być celowe działanie. Nie wiemy jednak czy za sprawą stali przeciwnicy Meridy, czy przeciwnicy ekologii?
Do drugiego incydentu doszło już podczas wjazdu do Meridy. Tam nieznani sprawcy wylali na jezdnię olej co spowodowało wywrócenie się kilku kolarzy. Na szczęście i tym razem obyło się bez poważnych obrażeń.

Na podstawie zeznań świadków, pozostawionych śladów i znalezionych dowodów sądzić można, że obie sprawy mają ze sobą związek. Póki co prowadzimy na własna rękę śledztwo, które ma dać nam odpowiedzi na pytanie "kto i dlaczego?" a o którego przebiegu będziemy was na bieżąco informować.
Podsumowanie pozostawiam jednemu z działaczy RZW:
- Przykre zdarzenia do jakich doszło na trasie rajdu oraz fakt, że o imprezie nie wspomniały jak dotąd żadne "wolne", ogólnodostępne media tylko utwierdzają na w przekonaniu, że misja jakiej się podjęliśmy jest słuszna. Musimy stawić czoła wszelkim przeciwnościom w tym świecie, gdzie większość nie potrafi spojrzeć dalej niż czubek własnego nosa, gdzie przymyka się oczy na zło i wmawia nam wszystkim, że jest dobrze. My jesteśmy rewolucją, zaczynamy dziś od siebie by niczym te małe kamyki poruszyć lawinę. I nawet jeśli skazani jesteśmy na porażkę to dążąc do słusznego celu, mamy czyste serca i czyste sumienia. To jest właśnie wolność! Tyko to nam pozostało...
Każdy inny wszyscy równi - Vol 1
Z niepokojem patrzymy na homofobiczne nastroje i wypowiedzi niektórych z mieszkańców RSiT. Jako, że poczucie bezpieczeństwa i własnej godności są podstawowymi warunkami wolności, nie możemy pozwolić by w demokratycznym społeczeństwie pewne grupy były dyskryminowane lub uważane za gorsze/niebezpieczne/szkodliwe/niepotrzebne. Dlatego musimy pomóc wszystkim gnębionym poprzez edukowanie betonowego społeczeństwa. Działajmy by w końcu przejrzeli na oczy, by usłyszeli prawdę, by poczuli miłość do bliźniego.
Obecnie RZW prowadzi dyskusję z przedstawicielami mniejszości seksualnych by móc zaplanować skuteczne działania. Na razie rozważany jest pomysł zorganizowania koncertu. Planowane jest też stworzenie odpowiednich ustaw (między innymi o zakazie używania poniżających określeń "Pan" i "Pani") do których wprowadzenia można by przekonać rządzących po ustabilizowaniu się sytuacji politycznej w RSiT.
Strażnik Rewolucji - Karton Soku




