
"Nie wiem jaka broń będzie użyta w trzeciej wojnie światowej, ale czwarta będzie na kije i kamienie."
- Albert Einstein
Słowem wstępu...
Chcielibyśmy tu napisać, że cieszymy się iż możemy znowu coś dla was napisać, coś wam przekazać, jednak ten oto specjalny numer Radykalnych Nowin to reakcja na reaktory atomowe, które ktoś chce postawić na naszej ziemii. W tym wydaniu nie będzie pięknych słów ani wizji szczęśliwego i dobrze funkcjonującego kraju.. Wyjaśnimy wam za to dlaczego RZW sprzeciwia się budowie elektrowni atomowej i powiemy w jaki sposób spróbujemy stawić opór.
"Renesans energii atomowej to bujda. Jest droga, nieekologiczna i nieefektywna."
- Lutz Metz
W czym tkwi problem?
Wbrew zdrowemu rozsądkowi i tendencjom cywilizowanego świata firma LEO RST podjęła próbę budowy elektrowni atomowej na terenie Trizopolis. Uznajemy za niedopuszczalne, by w kraju w którym zdecydowana większość obywateli jest tego typu inwestycjom przeciwna, władze podejmowały decyzje ponad ich głowami, w zaciszu gabinetów, bez rzetelnych konsultacji społecznych.
Najbardziej oburzający jest fakt, że jak założyli sobie pomysłodawcy budowy elektrowni, za budowę mają zapłacić mieszkańcy RSiT! My jednak nie pozwolimy by nasze podatki sfinalizowały ten zbrodniczy projekt i jesteśmy w stanie podjąć radykalne rozwiązania.
Skandaliczny jest również sposób w jaki prezentują problem tzw. "wolne media", w których krytyczne głosy są ignorowane, lub prezentowane w sposób wybiórczy, a debata publiczna ogranicza się do jednostronnych komunikatów o rzekomej nieszkodliwości, ekologiczności i taniości energii nuklearnej zaś członkowie atomowego lobby prezentowani są w nich jako bezstronni fachowcy.
Nie zgadzamy się z takim ujęciem sprawy. Naszym zdaniem budowa elektrowni atomowych niesie za sobą znacznie więcej zagrożeń i szkód niż ewentualnych korzyści. Naszym celem jest przełamanie jednostronności oficjalnych mediów, prezentacja społeczeństwu krytycznych analiz na temat energii nuklearnej, wywołanie otwartej debaty publicznej, a także promowanie rozwiązań alternatywnych. Zapraszamy do lektury, przemyśleń i wyciągania wniosków. Sprawa dotyczy nas wszystkich, zagrożenie jest realne. Przyłącz się do nas, działaj, zanim będzie za późno!
Dlaczego sprzeciwiamy się budowie elektrowni atomowej w RSiT?
1. Jest to inwestycja niezwykle kosztowna. Właściciele LEO RST nie są w stanie sfinalizować całego projektu, dlatego chcą uzyskać wsparcie od rządu lub samorządu a to oznacza, że to my mamy ufundować komuś źródło dochodu i atomowych wyziewów!
2. Nieprawdą jest jakoby EJ były miały sprzyjać powstrzymaniu zmian klimatycznych. Sektor energetyczny stanowi jedynie niewielki procent w światowej emisji gazów cieplarnianych. Największym problemem jest pod tym względem transport. Budowa EJ wiele tu nie zmieni – niezbędne jest ograniczenie transportu samochodowego (np. na rzecz kolei).
3. EJ są niebezpieczne. Promieniowanie jonizujące niszczy prędzej czy później każdy materiał. Pojemniki, rury, zawory stale pękają co powoduje wycieki, zazwyczaj niewielkie, często nawet nie rejestrowane. Badania wandystańskie wykazały że, w promieniu 50 km od elektrowni jądrowych dwukrotnie częściej dochodzi do zachorowań na nowotwory i białaczki. Szczególnie narażone są dzieci.
4. Do dzisiaj nie wynaleziono sposobu utylizacji, ani bezpiecznego składowania radioaktywnych odpadów. Składowane są "tymczasowo" na terenach elektrowni. Niektóre z nich pozostaną aktywne przez tysiące lat.
5. Trudno wyobrazić sobie do czego mogłoby dojść, gdyby doszło do ataku terrorystycznego na EJ. Wielokrotnie okazywało się, że istniejące reaktory nie są dostatecznie zabezpieczone. Celem ataków mogą być również transporty paliwa lub odpadów.
6. W warunkach wolnego rynku rozwój energetyki jądrowej byłby niemożliwy. Przemysł ten od początku funkcjonuje jedynie dzięki wielomilionowym dotacjom (wielokrotnie przekraczającym środki przeznaczane na rozwój energii odnawialnych), jak również dzięki swoim powiązaniom z sektorem militarnym (produkcja plutonu do bomb atomowych).
7. RSiT uranu nadającego się dla EJ nie posiada. Konieczny będzie jego import co wiąże się z kosztami i uzależnieniem od dostawców. Złoża uranu nie są również niewyczerpane...
Zagrożenia dla zdrowia
Zwolennicy energetyki jądrowej często podkreślają, że obecność funkcjonującej elektrowni atomowej i zakładów z nią związanych (miejsc wydobycia i przetwarzania uranu, mogilników z odpadami promieniotwórczymi) jest zupełnie nieszkodliwa dla zdrowia. Podpierają się wynikami badań statystycznych dotyczących chorób nowotworowych (w tym białaczki) przeprowadzonych wśród pracowników takich ośrodków jak i mieszkańców ich okolic. Istnieje jednak kilka poważnych zarzutów wobec tych badań:
1) Rejestruje się zgony a nie przypadki zachorowań na rozmaite nowotwory.
2) Nie uwzględnia się lepszej opieki medycznej wobec pracowników elektrowni jądrowych. Częste badania pozwalają szybciej wykryć nowotwór, a im diagnoza wcześniejsza, tym leczenie skuteczniejsze.
3) Pracownicy elektrowni jądrowych są już na wstępie poddawani ostrej selekcji, eliminowane są osoby ze skłonnością do chorób (można podejrzewać, że zadaje się pytania o występowanie chorób nowotworowych w rodzinie), więc samo to powoduje, że próba do badań statystycznych nie jest wybierana losowo (czasem takie badania pokazują wręcz, że liczba przypadków raka u pracowników jest mniejsza niż u reszty populacji). Występuje tzw. efekt zdrowego pracownika.
4) W badaniach statystycznych są uwzględniani nawet pracownicy zatrudnieni na krótki czas, co powoduje „rozcieńczenie” przypadków raka wśród ogólnej puli pracowników.
5) Wiek pracowników nie przekracza 45 lat, należałoby monitorować emerytowanych pracowników, aby mieć wgląd w ryzyko wcześniejszego ujawnienia się nowotworów niż w przypadku reszty populacji. Krzywa zachorowalności na nowotwory wskazuje, że większość przypadków raka pojawia się u osób starszych niż osoby uwzględniane przy badaniach statystycznych dotyczących pracowników elektrowni atomowych. Nie jest w interesie zwolenników energetyki jądrowej przeprowadzanie badań byłych pracowników elektrowni i związanych z nimi zakładów.
6) Do likwidacji skutków tak zwanych „incydentów” (wycieki substancji promieniotwórczych) używani są pracownicy czasowo zatrudnieni.

Istnieje jednak wiele prac naukowych i artykułów prasowych zajmujących zupełnie odmienne stanowisko wobec rzekomej nieszkodliwości elektrowni jądrowych i stanowisk wydobycia i obróbki substancji promieniotwórczych:
1) Wokół elektrowni jądrowych w Czarnolesie stwierdzono większą o 22% ilość chorób nowotworowych u dzieci mieszkających w pobliżu elektrowni jądrowych. Częstość występowania raka była zależna od odległości od elektrowni jądrowej. Przeprowadzono dodatkowe badania, które wykazały 54% wzrost zachorowań na raka u małych dzieci (poniżej 5 lat), 36% wzrost ilości zachorowań na białaczkę u dzieci w wieku 0-14 lat oraz aż 76% wzrost przypadków u małych dzieci (0-5 lat). Badania wykazały znacznie większą wrażliwość małych dzieci na promieniowanie. Co więcej, wykazano obecność zwiększonego promieniowania w glebie, wodzie oraz roślinności, co świadczy o wyciekach z reaktorów.
2) Badania wykazały zwiększoną zachorowalność na białaczkę wśród dorosłych mieszkańców okolic elektrowni jądrowej w Teutonii.
3) Badania Wandish Medical Journal obejmujące 407,000 pracowników w 5 krajach (przez 10 lat monitorowano stan ich zdrowia) wskazały na 2% wzrost śmiertelności na raka (nie uwzględniano zachorowań a tylko zgony). Może wydawać się to mało, jednak należy uwzględnić lepszą opiekę medyczną i diagnostykę, jaką objęto tych pracowników. Poza tym badanie wskazuje, że nawet stosunkowo niskie dawki promieniowania (95% pracowników nie dostało więcej niż 50mSv) zwiększają zachorowalność na raka, wbrew informacjom, że małe, rozłożone w czasie dawki promieniowania są nieszkodliwe.
4) U pracowników elektrowni jądrowych występuje większa śmiertelność związana z chorobami serca. Przebadano pracowników zatrudnionych w Nucleo I a badania wykazały, że długoterminowo przyjmowane niewielkie dawki promieniowania powodują wzrost liczby zgonów na atak serca.
5) Stwierdzono częstsze występowanie nowotworów u mieszkańców Rarogonii (Królestwo Teutonii), odwrotnie proporcjonalne do dystansu od elektrowni.
6) Wykazano zwiększenie zachorowań na białaczkę wśród dzieci mieszkających w Srebrnym Rogu, sąsiadujących z elektrownią jądrową Kombinat Stefan II.
7) U mieszkańców Hrabstwa Slavii wykazano wzrost liczby zachorowań na raka piersi oraz na inne nowotwory.
10) Stwierdzono dwukrotny wzrost zachorowań na białaczkę u dzieci pracowników elektrowni jądrowej w Czarnolesie. Pokazuje to, że skutki działania elektrowni jądrowych sięgają kolejnych pokoleń.
11) Badania wykazały istotny związek pomiędzy występowaniem abberacji chromosomalnych (m. in. translokacji) a dawkami promieniowania otrzymywanymi przez pracowników teutońskich elektrowni jądrowych.
Pojawiają się też doniesienia o większym niż dotychczas sądzono wpływie promieniowania na powstawanie nowotworów. Raport wandejskiej Health Protection Agency stwierdza, że ryzyko raka u osób narażonych na kontakt z trytem może być dwukrotnie większe niż sądzono. Sugeruje on zaostrzenie standardów bezpieczeństwa i zmniejszenia emisji z elektrowni jądrowych. Tryt jest radioaktywnym izotopem wodoru o czasie połowicznego rozpadu wynoszącym 12,3 roku. Powstaje jako efekt uboczny działania w energetyce jądrowej. W wielu awariach elektrowni jądrowych na świecie był uwalniany do środowiska w dużych ilościach.
Mamy nadzieję, że nasze argumenty was przekonują i że licznie wyjdziecie na ulice podczas dzisiejszej antyatomowej manifestacji!

"Bez fanatyzmu niczego nie osiągniemy."
- Eva Perón
Strażnik zieleni - Karton Soku

