Aż tak blisko to nie mam bo Warszafiak to ja jestem obecnie tylko z urodzenia a zamieszkuję piękne i zielone Mazury

Tak wiec do Komosia mam całkiem niedaleko

A co do Krakowa to jak dla mnie każde miejsce jest dobre. Chętnie się zbratam nawet z wiślakiem Guedesem

A nawet jak się jakiś widzewiak znajdzie to się z nim też chętnie napiję
