Słuchajcie zauważyłem, że Poland wysuwa żądania dotyczące jakiegoś terytorium. Związek Pięciopolski mógłby także przejąć ziemie po dawnej VRP. Poza tym w końcu nazwa (skrót) RSiT mógłby zawędrować na mapy v-świata. Dlatego widzę tylko jedną drogę wykonania tego wszystkiego bez angażowania państwa (długie procedury, brak zgody KS).
Tworzymy Powiernictwo Terenów Wspólnych (PTW) i ono jest prywatną organizacją (zgłasza się kto chce) początkowo dąży do zmiany nazwy na mapach v-świata, a później mogłaby od Rotrii (ostatni członek UKW) wystąpić o ziemie, o których mówi Poland oraz dawne ziemie VRP. Z punktu prawa międzynarodowego Towarzystwo byłoby organizacją bez dostępu państwa do jej struktur i to PTW byłoby właścicielem (na mapach) tych ziem, tak jak kiedyś w przypadku ziem obecnej Rotrii. Co więcej można by zajmować więcej ziemi i potem sprzedawać (w zamian za jakieś korzyści dla RSiT lub samego PTW).
Skoro w XIX wieku mogła być spółka (zajmująca się budową Kanału Sueskiego) posiadająca realną ilość ziemi aby stanowić organizm państwowy nawet (własne miasta, infrastruktura) to dlaczego PTW nie mogłoby zmonopolizować v-świata? Skoro żyjemy w kapitalizmie to chociaż wykorzystajmy ten kapitalizm dla dobra naszego państwa na tyle na ile to możliwe.



