
Grafika zrobiona przez A. Peterelliego
Zastanawiałem się od dłuższego czasu nad instytucją Karty Rzeczpospolitej. Dyskutowaliśmy o tym jakiś czas i oto moja propozycja dot. funkcjonowania Karty Rzeczpospolitej jako części planu promocji na zewnątrz i planu rozwoju wewnątrz Rzeczpospolitej. Jest to sprawa trudna i kontrowersyjna jednak dla mnie bardzo istotna. A więc prezentuję swój pomysł.
Wprowadza się Kartę Rzeczpospolitej w 4 stopniach:
- Karta Rzeczpospolitej stopnia A - stopień OBOWIĄZKOWY dla wszystkich osób, które chcą zostać ministrem lub mentorem lub wiceprezydentem. (znajomość realiów, historii i prawa)
- Karta Rzeczpospolitej stopnia B - stopień NIEobowiązkowy, dla wszystkich osób, które chcą wykazać znajomość realiów oraz historii RSiT na poziomie godnym pochwały. Nie-obywatelowi przysługuje prawo głosu w Zgromadzeniu Powszechnym bądź w referendum.
- Karta Rzeczpospolitej stopnia C - stopień NIEobowiązkowy, dla wszystkich osób, które chcą wykazać znajomość realiów oraz historii RSiT na poziomie średnim lub niskim, a nie są obywatelami -> przysługuje prawo udziału w debatach w urzędach RSiT
- Karta Rzeczpospolitej stopnia D - stopień NIEobowiązkowy, dla wszystkich osób, które chcą wykazać znajomość realiów RSiT, a nie są obywatelami -> przysługuje prawo do korzystania z pomocy i dopłat państwowych
Już tłumaczę dokładnie. Jeśli ktoś ma stopień A to tak jakby wszystkie niższe zaliczył i analogicznie z innymi stopniami (jeśli ktoś ma B to wszytko do B zaliczył). Kartę Rzeczpospolitej przyznawał by Prezydent Rzeczpospolitej po zdanym teście przeprowadzonym przez Agencję Pracy. Karty Rzeczpospolitej nie można byłoby się zrzec, byłaby darmowa (zdawanie za pierwszym razem). Zdawać można by było albo po kolei poziomy albo np. od razu poziom A lub B.
Po co? Stopień A specjalnie aby wymagać od ludzi na stanowisku odpowiedniej wiedzy. Nie jest to zamknięcie rynku pracy, tylko zabezpieczenie się przed problemami. Trzeba się kształcić!
Stopnie B, C i D dla wszystkich nie-obywateli RSiT - ma to być rodzaj współpracy. My wprowadzamy to, a oni coś równoległego. Oczywiście będzie egzamin, który trzeba zdać. Obywatel RSiT też może to zdać, sprzeciwiam się nadawaniu poziomu C z automatu każdemu obywatelowi.
Co o tym sądzicie? Zależy mi na zdaniu eksperta promocji.

