Jan D-P wrote:
Zostaniem na lodzie straszyło się każdych odchodzących, każde nowe państwo..
Ja nie straszę a przedstawiam swój pogląd na ten temat. Jak będzie zobaczymy, bo to nie od mnie zależy.
Jan D-P wrote:
Zostaniem na lodzie straszyło się każdych odchodzących, każde nowe państwo..
A teraz jeszcze porównać aktywność w RSiT i innych, niepodległych krajach.
korab wrote:Z takim podejsciem RSiT po prostu skonczy na lodzie i na tym skonczy sie marzenie o wielkiej RSiT. Bo patrzenie sie tylko i wylacznie na siebie w skali mikro nie przynosi dugofalowych korzysci. Uczestnicze w tej dyskusji tylko i wylacznie dlatego, ze zalezy mi na dobru RSiT.

Adrian Trydencki wrote:Zgadzam się ze stwierdzeniem, że kompetencje Króla są nikłe, więc ja stawiam po raz enty pytanie: Skoro monarcha jest tylko "broszką" to równie dobrze możemy się chyba obejść bez niego?
Zgadzam się ze stwierdzeniem, że kompetencje Króla są nikłe, więc ja stawiam po raz enty pytanie: Skoro monarcha jest tylko "broszką" to równie dobrze możemy się chyba obejść bez niego?
Tomasz Czunkiewicz wrote:korab wrote:Z takim podejsciem RSiT po prostu skonczy na lodzie i na tym skonczy sie marzenie o wielkiej RSiT. Bo patrzenie sie tylko i wylacznie na siebie w skali mikro nie przynosi dugofalowych korzysci. Uczestnicze w tej dyskusji tylko i wylacznie dlatego, ze zalezy mi na dobru RSiT.
Sarmacja jakoś wyrosła sama.
VRP przeżyła b. długo - sama.
Scholandia powstała i istnieje sama.
Elderland - może już osłabł, ale nadal żyje - zrobili to sami.
Morvan, Wasz wieczny przeciwnik - żyje sobie - sam.
Wandystan - trudne miał początki po niepodległości, ale żyje już normalnie - sam.
Mikrosławia! Siedem osób, a świetnie się mają! Sami! (wykrzykniki, bo lubię ten kraj i podziwiam ich - a są też świetnym przykładem w tej dyskusji, jako państwo małoosobowe, a które może sobie poradzić).
I tak długo można wymieniać.
A teraz jeszcze porównać aktywność w RSiT i innych, niepodległych krajach.
Bez obraz, ale zapatrzyliście się w sobie!
Zenek: Sarmaci też troszkę za pewni siebie.
khand wrote:Ale nawet - jeżeli osoba będąca gwarantem znalazłaby się w RSiT - to jest argument trzeci. Czy nie byłoby dobrze, aby gwarant był niejako z zewnątrz? Nie uczestniczył w sporach bieżących. Król w moim projekcie - wbrew pozorom ma kompetencje - bo i rolę wykładni konstytucyjnej, i rolę kasacyjną w sądownictwie - tylko stanie z boku - pozwala na osąd bez oglądania się na bieżącą politykę.

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest