WIele razy, jako Prymas czy też Patriarcha, słyszałem zarzuty wobec Państwa Kościelnego. Zarzucano nam obrazę prawdziwej religii, robieie z niej ,,szopki". Dzisiaj chciałbym wam pokazać, że niektóre swoje działania zmieniliśmy, a inne mogą zostać zaakceptowane.
1. Kazania - często nam mówiono, że nie powinniśmy ich głosić. III Sobór Laterański niedawno uchwalił akt prawny, który duchownym rotryjskim ZABRANIA głoszenia kazań, a więc wyjaśniania Pisam Świętego. Ewangelizacja v-świata może od teraz przyjmować formy takie, jak: głoszenie nauk w sprawach ważnych, a dotyczących różnego postępowania ludzi, np. aborcja; prywatne rozważania duchownego nad Pismem Świętym, które jednak jest jego PRYWATNĄ, własną interpretacją, a ma zachęcić do włąsnych rozważań i dyskusji; prywatne rozmowy, w czasie których duchowny dążyć będzie do rozwiania wątpliwości rozmówcy bądź wzbogacenia jego wiedzy na temat religii chrześcijańskiej.
2. Używanie tytułów realnych kapłanów - wiele osób twierdzi, że te tyłuły są przez nas bezczeszczone, gdyż przyjmujemy je, nie mając do tego prawa. A przecież my używamy ich TYLKO w świecie wirtualnym, gdzie wiele władców przyjmuje tytuły, do których nie ma prawa. Przypomnijmy, że król to swego rodzaju Namiestnik Boży na danym terytorium (wszak rzekł Jezusa do Piłata: "«Nie miałbyś żadnej władzy nade Mną, gdyby ci jej nie dano z góry.»), A więc równie dobrze można by rzec, że przyjmowanie tytułu królewskiego również niestosowne, gdyż bezcześci tytuł Bożego Namiestnika. Poza tym, zachowanie tytułów wiąże się z tradycją Kościoła Katolickiego, którego Kościół Rotryjski jest obrazem. Chcąc kultywować tradycje Kościoła, musimy siła rzeczy zachować hierarchię kościelną. Warto więc zastanowić się, czy to rzeczywiście tak wielki problem.
Dodatkowo, III Sobór Laterański zlikwidował wszelkie święcnia i konsekracje. Od teraz biskup to urząd, na który się nominuje. Tak samo nominuje się kapłana i kardynała - nie udziela się im święceń, gdyż tych mogą udzielać tylko realni duchowni.
Te dwie kwestie powodują największe poruszenie. Mam nadzieję, że przekonałem Was, moi Rodacy, o tym, że Kościół Rotryjski jest w pełni wirtualną organizacją i nie ma na celu wykrzywianie obrazu KK.


