1. Sytuacja przedstawicielstwa RSiT w Rotrii
Od x czasu prowadzę w Rotrii Dom Rzeczpospolitej, naszą ambasadę oraz Prawdę, głos z Rzeczpospolitej. Ta ostatnia to jedyna aktywna agencja prasowa w Rotrii, jednak mimo to nie cieszy się jakimkolwiek zainteresowaniem. Co do instytucji Domu Rzeczpospolitej to większe zainteresowanie wykazują obywatele Mikrosławii, z którą nie mamy nawet traktatu uznaniowego... Jednak cieszy fakt, że przynajmniej nikt nie pyta po co to tam (chociaż ja sam siebie czasem i owszem). Od czasu tam zaglądam, jednak nie piszę zbyt wielu postów, gdyż ostatnio w jednej z uczelni mój post został SKASOWANY. Osobiście brzydzę się cenzurą i stąd to.
2. Sytuacja przedstawicielstwa Rotrii w RSiT
Do niedawna nie wiadomo było, że istnieje. Jedyne informacje jakie tu zamieszczano to o zmianie prymasów itp. Niby to otwarto tu jakieś Rotryjskie czasopismo, ale to tylko lipa, bo tak na prawdę ono nie działa. Mogę śmiało powiedzieć, że Rotria sobie bimba/ła na swoje obowiązki traktatowe (nawet na kazania).
3. Sytuacja odbioru społecznego
-> RSiT w Rotrii --> ja myślę, że jesteśmy postrzegani, w sumie że nie jesteśmy dostrzegani.. Co rusz przychodzą tu jacyś duchowni i chcą tylko nasze obywatelstwo.
-> Rotrii w RSiT --> nie ma uznania, kazania, o których zaprzestanie prosiłem nie cieszą się popularnością. Obecnie jeden duchowny ma obywatelstwo RSiT i głosuje jedynie w wyborach, nie udziela się na forum. Nie wiem czy nie łamie prawa (2 obywatelstwa są zabronione). Jak nie ma Rotrii u nas to nie ma wcale co nie jest dobre, ale jak przychodzi to zawsze z kazaniami, których my raczej nie chcemy.
4. Możliwości rozwiązania problemu
Przedstawiałem parę prostych kroków, a nienawidzę się powtarzać. Na dzień dzisiejszy widzę tylko jedną możliwość wykorzystania obywateli Rotrii u nas, nie przez kazania, a przez kulturę i sztukę. Jakieś galerie, muzea czy coś w ten deseń, wówczas myślę, że dwie strony na tym skorzystają
