I jeszcze chciałem się dowiedzieć, co to za zabawne problemy techniczne, które wystąpiły, uniemożliwiając Ci powołanie Wiceprezydenta? W momencie kiedy chciałaś napisać słowo "wiceprezydent" klawiatura przestawała działać? Co za bzdury.
To Ty tak stwierdziłeś :-). Chodziło po prostu o to, że w wyniku problemów z internetem zdołałam wrzucić tylko expose dot. ministrów, bo potem zwyczajnie mi "padł" [internet]. :)
Daliśmy kredyt zaufania Karolinie w wyborach, okazuje się, że początek ma gorszy ode mnie 3 miesiące temu.
Aż się nasuwa na klawiaturę przysłowie, że człowieka nie poznaje się po tym jak zaczyna, ale po tym jak kończy.
Swoją drogą, ciekawe, że piszesz, że Ty również mi dałeś kredyt zaufania w wyborach (forma "daliśmy"), podczas gdy sam oponowałeś gorąco przeciwko temu. ;-) Nu, i jakby nie patrzeć, sam podczas swojej prezydentury zrobiłeś niewiele (dokładnie 20,(3)%), czyli wysnuć z tego można prosty wniosek -- zaufanie wyborców i ich kredyt zaufania udzielony Tobie miałeś, niestety, gdzieś... Racja, że prawa się trzymałeś, ale prawo to nie całe RSiT, o czym zapewne byli, są i będą przekonani również Twoi wyborcy.





