Cóż za kretyństwo. Ja Cię Tomek lubię, ale płakać za Tobą nie będę. Musisz się nauczyć ptysiu, że życie w okół wirtualnych funkcji się nie kręci dlatego zamiast wylewać swe frustracje na tymże forum, mógłbyś chociażby wziąść kilka głębszych oddechów i wyjrzeć przez okno - bo za nim masz prawdziwy świat. A gdy już ochłoniesz, otrząśniesz się z zaślepienia w którym aktualnie jesteś to spojrzysz na v-świat z innej perspektywy. Tej bardziej doroslej.
BTW: Jestem pewna, że codziennie będziesz na forum zaglądał przez pewien czas, czy logując się czy nie - będziesz. Bo tak Cię wirtualna prezydentura zaślepiła.




