Szanowne obywatelki, szanowni obywatele Rzeczpospolitej,
Promocję utarło się uznawać za jedną z najważniejszych rzeczy w mikronacjach, bez różnicy, czy mówimy o promocji wewnętrznej, czy zewnętrznej. Jednak w każdej promocji rzeczą podstawową jest mieć co promować. A RSiT, póki co, ma problem ze sobą. Nie wymaga się od wirtualnego państwa, co prawda, żeby jego mieszkańcy zawsze byli zgodni, wszystkie stanowiska były obsadzone, etc. Prawdę mówiąc, konflikty i wolne stanowiska raczej były jedną z rzeczy pobudzających aktywność oraz przyciągających ludzi do mikronacji.
Po to powstaje spis wolnych stanowisk, po to się robi porządki na stołkach, aby nowi mieszkańcy mieli do czego aspirować, coś do roboty.
Nie wypromujemy się dobrze, jeśli będziemy cały czas mówić, że jest kryzys, nic nikomu się nie chce robić, nic się nie dzieje (tutaj nie wskazuję na nikogo palcem). Nie trzeba tu mowy, trzeba działania!
Gdy już naprawimy się wewnętrznie, będziemy na pewno gotowi na przyjęcie nowych mieszkańców w nasze grono i ponowne zaludnienie ziemi rzeczpospolitańskiej.
Przedstawiam zatem plan działań promocyjnych mojego resortu:
- rozmowy z KS ws. promocji RSiT w KS;
- przygotowanie projektu ulotek promocyjnych;
- reklamy w mediach ogólnomikronacyjnych, jak np. TVR;
- poddanie pod debatę publiczną pomysłu na koszulki mieszkańców RSiT;
- wspieranie informowania o RSiT za v-granicą;
- utworzenie strony PAI bądź utworzenie stosownej podstrony na stronie RSiT oraz agregacja PAI w Sarmacji i Planecie Mikronacje;
- wspieranie ciągłego przedruku Skrótu Telegraficznego w RSiT i za v-granicą;
- utworzenie krótkiego informatora o RSiT w formacie .pdf, który następnie można na przykład wydrukować i użyć jako plakat;
- współpraca z MSiA i MKiS przy popularyzowaniu inicjatyw.





