Witam już jako minister.Odnośnie promocji w świecie realnym jest kilka sposóbów promowania się.
1. Zachęcanie nowo zarejestrowanych. Spora część użytkowników zarejestrowała się i... nic. Przyszli i poszli. Trzeba ich zachęcić do pozostania, wprowadzić w nasze realia. Tutaj pole do popisu miałaby Paulina
2.
Uważam, że nie ma sensu reklamować mikro wsród moich znajomych. Próbowałam już kilkakrotnie, ale wszystko z mizernym skutkiem.
Owszem, w większości oni to albo oleją albo wyśmieją. Ale trzeba próbować. Mamy przecież kolegów z Litwy. Podejrzewam, że wszyscy znacie się osobiście i że ktoś musiał pierwszy rzucić hasło ,,mikronacje''.
3. Portale. Jeśli macie konta na jutubach, lastach, enkach i tym podobnych to zachęcajcie tych znajomych. Wśród użytkowników znalazłem znanego mi z YT TiM'a (
memberlist.php?mode=viewprofile&u=97). TiM popisał kilka razy i uciekł. Ja uważam, że on mógłby wrócić. Tylko trzeba by było z nim porozmawiać, opowiedzieć mu co i jak. Ogólnie mówiąc potrzebne by było rozeznanie, czyli obserwacja celu (danego użytkownika). Jeżeli waszym zdaniem delikwent byłby przydatny należy do niego zagaić, wyłożyć sprawę. Na forach medialnych kiedy zrobiłem skromną kampanię reklamową odnalazłem Pięciopolaka. Na tym forum funkcjonowal jako reserved100 czyli DjMc.
4. ,,A może by tak inaczej?'' Wiecie, jak pierwszy raz usłyszałem o mikronacjach? Od kuzyna, który zarejestrował się w Scholandii po jakimś liście lub artykule w Komputer Świecie (mam nawet ten numer gazetki). Może właśnie trzeba tego spróbować.
To tyle ode mnie w temacie promocji.