Onufry, ja lubię zapach śmierdzącego paliwa na tym końcu, gdzie 4 krzesła w jednym rzędzie

Pamiętam jeszcze, jak kiedyś próbowali autobusy zrobić z biopaliwem i śmierdziały blinami chyba za 100 metrów

A propos, czy autobusy produkowane przez Otobus podczas jazdy grają muzykę klasyczną?
P.S. Tylko co przeczytałem post Onufrego. Zapytam: a jechaliście kiedykolwiek na galorce Lwowskiego autobusu bez tylnego szkła o mrozie -20 i padającym śniegu? Bo mi się raz zdarzyło takim przez całe miasto jechać.