Co takiego dałaby nam zmiana nazwy? Sorry Winetou, ale jeśli ktoś sądzi że poprawi to aktywność to niestety ale jest w błędzie.
Trzeba myśleć nad rozwojem państwa a nie nad nazwą. Mogę zmienić imię i nazwisko w v-świecie na Kunegunda Ikrupakawska ale czy to mnie zmieni? Nie. Owszem na początku, mogłoby być radośnie i fajnie ale potem marazm i nuda w moim v-życiu powróciłyby. Nie wiem nawet czy nie ze zdwojoną siłą. Zamiast rozmawiać o kwiatkach, moglibyśmy spróbować zmienić wizerunek nas samych poprzez drobną zmianę kolorków forum i większą liczbę sensownych postów. Prezydentowi naszemu proponowałabym zmianę avatara i sygnaturki. Nie żebym ja coś do Jana miała, (ja go prywatnie bardzo szaluję i lubię), ale czy tak powinien wyglądać władca poważnego państwa? On jest naszym żywym wizerunkiem, żywym skarbem, my wszyscy reprezentujemy państwo ale on najbardziej. Patrząc na Pana Prezydenta widzę sztucznego Baraka Obamę, luzik blusik na pokaz, a nam potrzeba żelaznej ręki, chyba że chcemy dążyć by widziano nas jako państwo pełne luzu, spamerskich komentarzyków. NNo ale dobrze,jak chcemy to voila, brnijmy w to szambo dalej. Możemy się do siebie śmiać przez monitory, pisać pierdoły na forum, próbować zmienić nazwę ale czy to coś zmieni w odbiorze nas? Sami dążymy do zamknięcia się w sobie, bo choć dla nas, takie żarciki forumciowe mogą być zabawne, ale ktoś z zewnątrz mógłby złapać się za głowę i stwierdzić że to, co tutaj się dzieje jest żenadą.


