Wybieraj! - rozdroże

Tutaj opisujemy wydarzenia z Księstwa Sarmacji oraz te bardziej ogólne, a także nad nimi dyskutujemy.

Czy będziesz aktywny w niepodległej RSiT, jeśli KS da nam niepodległość?

Tak
15
68%
Nie
7
32%
 
Total votes : 22

Re: Wybieraj! - rozdroże

Postby khand » 12 Apr 2010 21:54

Drodzy Współobywatele!


Nie znałem nigdy dobrze, ani Sclavinii ani Trizondalu. Nie z powodu jakiejś niechęci, ale z powodu nieprzyzwyczajenia do korzystania z narzędzi komunikacji preferowanych i w RS i w KT i w końcu w RSiT (forum). Nie mniej, jako regent stoję na straży niepodzielności i ciągłości państwa sarmackiego, tym bardziej, że przedłuża się okres nieobecności Jego Książęcej Mości i muszę osobiście podjąć stosowne kroki.


Jestem obecny w mikroświecie nieprzerwanie od 2004 roku. W grudniu 2004 roku zakładałem, wraz z obecnym Księciem, Mandragorat Wandystanu. W roku 2006 (współ)doprowadziłem do zjednoczenia Wandystanu z Księstwem Sarmacji - i uzyskałem dla Wandystanu status kraju sarmackiego oraz szeroką autonomię i szereg uprawnień w centrali. Nigdy wcześniej ani później żaden z inkorporowanych lub łączonych unią krajów nie posiadał tak daleko rozbudowanej pozycji w strukturach Rzeczypospolitej Sarmackiej, jak wówczas Wandystan. Mimo tego w roku 2007 doszło do wyeliminowania elementu wandejskiego z Księstwa Sarmacji.


Wskazałem na moje wieloletnie doświadczenie bo wiem, że uprawnia mnie ono do formułowania opinii które są nim naznaczone. Wskazałem mój wandejski rodowód - bo jest on dowodem na to, że zawsze bardzo ciepło podchodziłem do przejawów niezależności myśli, opinii, sądów, pomysłów na państwo, tworzenie ustrojów wewnętrznych. Wskazałem na ten rodowód w tej chwili - mimo, że jego przypominanie nie jest politycznie korzystne. Pozwoli jednak na zobrazowanie, iż moje doświadczenie nie ogranicza się tylko do mitycznej "centrali".


Warunkiem rozmowy z moimi partnerami z RSiT powinna być szczerość. Zatem: tak - dostrzegam problem o którym pisze Jego Książęca Wysokość Piotr Mikołaj oraz diuk Kowalczykowski. Dostrzegam - i dostrzegałem także mieszkając w Wandystanie, z dala od Sarmacji wyraźne różnice pomiędzy mentalnością i poczuciem narodowym sarmackim a sclavińsko-trizondalskim. Rozumiem potrzebę centralizacji - i zgadzam się, że rozpraszanie aktywności nie służy całokształtowi państwa.


Rozumiem jednocześnie - i z uwagi na mój wandejski rodowód - to co mówię powinno wydać się wyjątkowo wiarygodne - Wasze aspiracje w RSiT. Wandejczycy mieli i nadal mają podobne. Na sprawę trzeba jednak patrzeć realnie. Kiedy w 2007 roku w taśmiach Ciupaka mówiliśmy w Wandystanie o możliwym odejściu - odrzuciliśmy je, stwierdzając że nie posiadamy masy krytycznej, to jest 20-30 aktywnych osób na które można liczyć. Aktywnych - nie od święta; aktywnych dzień w dzień. Słowa te zostały przyjęte z wielkim oburzeniem w Sarmacji - ale nie wycofuję się z nich. Były wynikiem politycznej kalkulacji. Gdybyśmy mieli masę krytyczną -to wcale nie jest przesądzone, że chcielibyśmy rozwodu. Jedno było pewne: masy krytycznej nie mając - rozwód był nie do przyjęcia.


Obecnie temat masy krytycznej (choć nie wprost) powraca - i to paradoksalnie po stronie centralistów. Jest to słuszne podejście. Niescentralizowana Sarmacja zbliża się do granicy, przy której państwo wirtualne nie jest samonapędzającą się kula śnieżną - lecz tworem o którego aktywność trzeba walczyć. Pełni patriotycznych uczuć Piotr Mikołaj i diuk Kowalczykowski - proponują receptę - po to by jednoczyć; by zadziałał efekt synergii. Bo o ile pomiędzy Wandystanem a Sarmacją ta synergia zachodziła - to jednak życie w RSiT w dużej mierze toczy się zupełnie osobno. Co zresztą sami potwierdzacie.


I tu proszę naprawdę uwierzyć w moje doświadczenia. Tworzenie państwa wirtulnego jest trudnym zdaniem. Zadeklarować w tej ankiecie poparcie może nawet i 30 osób. Ale to jeszcze nic nie znaczy. Wiem, że RSiT posiada utalentowanych ludzi i secesja może wypalić, ale może zakończyć się porażką; może w końcu powtórzyć scenariusz wandejski - państwo przetrwa - ale będzie trzeba ciągle walczyć o jego aktywność.



Jako (pełniący obowiązki) monarcha sarmacki - przepisami unii - czuję się także odpowiedzialny za dobro moich krajów koronnych i dlatego nie jestem przekonany by to rozwód był najlepszym rozwiązaniem. Potrzebna jest nam nie szybka decyzja, lecz debata o stanie stosunków RSiT z centralą. Będę czuwał nad jej przeprowadzeniem i wprowadzeniem jej postulatów zgodnie z prawem i przy odpowiednio uspokojonych nastrojach.


Jednocześnie jednak zaznaczam, iż Monarcha nie będzie stał na drodze słusznym dążeniom narodów sclavińskiego i trizondalskiego. Będzie wsłuchiwał się w głosy swoich poddanych z RSiT i zaakceptuje takie urządzenie ustroju Rzeczypospolitej, które uwzględni jej interesy. Nie mniej do ustaleń w tym zakresie dojść może jedynie po przeprowadzeniu stosownych debat, po podjęciu prób naprawienia zaistniałej sytuacji, po podjęciu stosownych kroków prawnych.


Może faktycznie rozluźnienie unii byłoby dobrym wyjściem. Może zamiast rozwodu zamienić unię realną - w personalną? Może dwa państwa pod wspólnym berłem byłyby rozwiązaniem gwarantującym niezależność, przy jednoczesnym zachowaniu ścisłego sojuszu; a Sarmacji umożliwiłoby tworzenie państwa jednolitego (pomijam kwestie teutońską - nie chcę tu decydować za Teutończyków)
A może raczej spróbować mimo wszystko zaakceptować dwustronnie jakiś z przejawów centralizacji?
Wyjść jest dużo i wbrew pozorom także takich, które mogą zadowolić wszystkich.


Bądźmy dobrej myśli.


khand
regent


PS: zainteresowanych rozmową zapraszam na priv: 2647700
khand
 
Posts: 25
Joined: 16 Jan 2010 20:00

Re: Wybieraj! - rozdroże

Postby Cysosz Zenek » 12 Apr 2010 22:04

Akurat to nie kpt. Śmigło jest na nie -.-
Co do meritum, nie pora, nie okoliczności na to.
I to nie chodzi tylko o to, że ledwo co śledzę FC i inne.
Kult - Rozdroże Cafe.
Proszę wybaczyć. że krótko, ale matma znów goni.
PS.
I proszę posłuchać Regenta.
mar. Cysosz kaw. Zenek
16 IV 2006 - 25 V 2010
Cysosz Zenek
Obywatel
 
Posts: 4581
Joined: 17 Feb 2009 18:16

Re: Wybieraj! - rozdroże

Postby Adrian Trydencki » 12 Apr 2010 22:25

Zgadzam się z JE, że stworzenie wirtualnego państwa nie jest proste, sam pomagałem tworzyć kilka ;> Bywałem tu i tam i poznałem realia, zgadzam się również w tym, że wzajemnie stosunki trzeba zmienić, jak najszybciej. Nie cieszy mnie natomiast to, że zagląda tutaj ktoś z centrali w momentach krytycznych.
Dziękuję,
ATP.
PS: Co do rozmowy na priv to pewnie się kiedyś zdecyduję, może część z tego w Meduzie zaistnieje :p
Brat Księcia Malika -al - Mulka, macka rodziny Potockich, wyganiec rajńskiego reżimu.
User avatar
Adrian Trydencki
Chłopiec z placu broni
 
Posts: 1313
Joined: 26 Jun 2009 22:17
Location: Trizopolis/ Kattowitz

Re: Wybieraj! - rozdroże

Postby khand » 13 Apr 2010 07:52

Szanowny Panie,


Napisałem "nie jak najszybciej", a nie "jak najszybciej". Właśnie o spokój i podjęcie decyzji bez kierowania się emocjami mi chodzi.


Co do odzywania się w momentach kryzysowych - nie będę wypowiadał się za inne organy państwa - ale Korona nie traktuje Sclavińczyków i Trizondalczyków jak dzieci, tylko jako samorząd. Nieingerowanie przez urząd centralny w sprawy RSiT można poczytać, w tym kontekście, tylko za zaletę. Zapewniam jednak, że podczas mojej regencji na sprawy związane z RSiT, wtedy gdy było to konieczne i mieściło się w kompetencjach Korony, poświęciłem nie raz sporo uwagi.


khand
regent
khand
 
Posts: 25
Joined: 16 Jan 2010 20:00

Re: Wybieraj! - rozdroże

Postby Jan Dmowski y Potocki » 13 Apr 2010 08:29

Szanowny Panie Regencie,

Nie znałem nigdy dobrze, ani Sclavinii ani Trizondalu
Jak sam Pan przyznaje, nie zna Pan naszej mentalności, naszej mobilizacji w chwilach wyjątkowych. Od długiego czasu jesteśmy krajem bardzo aktywnym, pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że jednym z najbardziej aktywnych w polskim v-świecie. To, co u nas jest nazywane kryzysem i wzbudza panikę to dla większości mikronacji szczyty i marzenia.

to jest 20-30 aktywnych osób na które można liczyć. Aktywnych - nie od święta; aktywnych dzień w dzień. Słowa te zostały przyjęte z wielkim oburzeniem w Sarmacji - ale nie wycofuję się z nich. Były wynikiem politycznej kalkulacji. Gdybyśmy mieli masę krytyczną -to wcale nie jest przesądzone, że chcielibyśmy rozwodu. Jedno było pewne: masy krytycznej nie mając - rozwód był nie do przyjęcia.
Wychodząc zatem z założenia, że potrzebna jest jakakolwiek masa krytyczna, by państwo funkcjonowało, powinienem zapalić już świeczkę dla Rzeczpospolitej. Przecież nie spełniamy tego warunku od początku naszego istnienia, a niedawno świętowaliśmy rocznicę! Mamy 7-10 obywateli, którzy wchodzą przynajmniej raz dziennie, plus mamy kilku aktywnych rzadziej, ale jednak. A mimo to, nie spełniając warunku masy krytycznej, całkiem nieźle funkcjonujemy.

Wiem, że RSiT posiada utalentowanych ludzi i secesja może wypalić, ale może zakończyć się porażką
Analogicznie: Wiem, że mogę zdać maturę, jednak mogę ją też oblać. Zatem by nie dopuścić do czarnego scenariusza czynię przygotowania do tejże, dochodząc do tego momentu, że jestem pewien że zdam, a walczę już tylko o wyższe punkty.

Potrzebna jest nam nie szybka decyzja, lecz debata o stanie stosunków RSiT z centralą.
Proszę mi wierzyć, byłem najpierw w RS, teraz w RSiT i wiem, że jakakolwiek debata nie ostudzi naszych ambicji czy zwykłego zmęczenia unią.

przy odpowiednio uspokojonych nastrojach.
Nastroje obecnie panujące w Rzeczpospolitej są naprawdę spokojne. Jak już gdzieś pisałem, dojrzeliśmy do spokojnego rozwodu, nie brutalnej secesji.

Nie mniej do ustaleń w tym zakresie dojść może jedynie po przeprowadzeniu stosownych debat, po podjęciu prób naprawienia zaistniałej sytuacji, po podjęciu stosownych kroków prawnych.
Oczywiście, nikt nie zamierza tutaj podejmować nierozsądnych, gwałtownych decyzji. Debata na szczytach władzy jest oczywista, ponieważ w przypadku zerwania Unii pozostaje kilka nierozwiązanych kwestii.

Może zamiast rozwodu zamienić unię realną - w personalną?
Wątpię, żeby to miało zadziałać. Jak już wspomniałem, mieszkańcy Rzeczpospolitej to dumni ludzie, którzy chcieliby wreszcie całkowicie wyjść z cienia.

A może raczej spróbować mimo wszystko zaakceptować dwustronnie jakiś z przejawów centralizacji?
To raczej oczywiste, że Rzeczpospolita wzbrania się i wzbraniać się będzie przed jakąkolwiek centralizacją.

Bądźmy dobrej myśli
Zaprawdę, jesteśmy :)

Jan kaw Dmowski y Potocki,
Prezydent RSiT
Pozdrawiam, Jan Dmowski y Potocki,
Prezydent RSiT
User avatar
Jan Dmowski y Potocki
Prezydent
 
Posts: 3184
Joined: 30 Mar 2009 20:48
Location: Kraków/Warszawa

Re: Wybieraj! - rozdroże

Postby Marcel Hans » 13 Apr 2010 11:26

Szanowny Panie Regencie!
Szanowny Panie Prezydencie!
Obywatele!

Na początek chciałbym zaznaczyć wszystkim, że ten wątek tutaj to zarys dyskusji/debaty - to już jest oznaka na plus. Cieszę się, że wypowiedział się tutaj najwyższy przedstawiciel Księstwa Sarmacji (JKM jest nieobecny) to krok na przód...

Wydaje mi się, iż jasnym jest już brak chęci zmierzania do secesji jako takiej. Secesja w przeciwieństwie do rozwodu jest wyjściem całkowicie złym dla obu stron.

Państwo wirtualne buduje się trudno, a w kilku już żyłem - to całkowita prawda. Czasem mam jednak wrażenie, że kraj korony budować jest jeszcze trudniej. Oczywiście Pana Regenta traktuję całkowicie poważnie i cenię za to co robi w tej chwili w Księstwie Sarmacji, bo jestem także obywatelem Księstwa Sarmacji. Zastanowić się jednak trzeba nad sytuacją, gdy obywatele Księstwa Sarmacji chcą odłączenia od Księstwa pewnej części ów Księstwa. Nie mówię tu o nas, a o obywatelach spoza regionu. My możemy być brani jako osoby niezbyt obiektywne. Jak można być jednak obiektywnym jeśli chodzi o małą ojczyznę?

W moim przekonaniu Wandystan, a my to jednak coś innego. Zdaję sobie sprawę, że i Pan Regent to widzi, jednak nie widzi wszystkich aspektów. RSiT powstała tak na prawdę nie z powodów kryzysu Sclavinii czy to Trizondalu... RSiT powstała głównie z powodu odrzucenia przez Sarmatów. Sarmaci nogami i rękami psioczyli na Trizondal i na Sclavinię, a teraz dziwią się, że się nie zsarmatyzowaliśmy - bo po co? Nie dawno słyszałem głosy na LD (jeszcze wtedy), że my do KS nic nie wnosimy i nie była to do końca prawda. Jest przekonanie, że jesteśmy tylko spamiarzami. Obywatele Księstwa Sarmacji (nie mówię o nas) często i gęsto kazali nam (ładnie wskazywali to wyjście) z unii wystąpić. Nie można się dziwić, że pojawiły się takie więc głosy.

Szanowny Regent ma o tyle trudniejsze zadanie, że nasza społeczność (trój-narodowa o czym wielu zapomina!) nastawiona pozytywnie jest jedynie do kilku Sarmatów i do Teutończyków. Dlaczego? Bo mimo głosów, o których pisałem wyżej gdy były różne kontrowersyjne tematy urządzano tu sobie rajdy i grożono wszystkim co istnieje. W świadomości ogółu łatwo jest stworzyć wspólnego "nieprzyjaciela" i niestety Sarmaci stali się nim trochę na własne życzenie. Teraz już za sprawą JKW PMK obraz ten ulega zmianie, teraz jesteśmy raczej "obojętni" na Sarmatów. Jak my jesteśmy im obojętni, tak oni nam. A proszę zauważyć, że w RSiT (taka mini Sarmacja - też mamy kilka narodów, kilka samorządów, centralę) nie występuje pojęcie "oni" względem innych obywateli RSiT. Tutaj to obywatelstwo jest najwyższym dobrem, a obywatel "panem" tej ziemi. Inaczej jest trochę w KS....

Prawda jest taka, że Sarmaci nie są przygotowani, nigdy nie byli i nigdy już nie będą na prowadzenie państwa wielonarodowego - bo nie taki był cel utworzenia Sarmacji, jak sądzę. Co innego RSiT, która powstała niejako żeby jednoczyć wiele Narodów i być ich domem. Stąd mamy tak różne podejście do wielu spraw. Centralizacja stanowi dla nas zło, bo Rzeczpospolita powstała centralizując 3 Narody, ale jednocześnie dając im szczególnego rodzaju wolność, natomiast ta w wydaniu sarmackim chce zlać wszystko w jedno.

(-)Marcel v-hr. Hans
I Prezydent Rzeczpospolitej
Marcel v-hr. Hans
- I Prezydent Rzeczpospolitej!

Śmierć jest życiem, a życie śmiercią......
User avatar
Marcel Hans
Członek SPP
 
Posts: 8061
Joined: 23 Feb 2009 14:28
Location: Rottera/ Śląsk

Re: Wybieraj! - rozdroże

Postby Marcel Hans » 13 Apr 2010 21:24

3 głosy przeciw, czy jest ktokolwiek na tyle odważny i poważny, który potrafi się odezwać i podać powód? Bo jest to sprawa istotna, chyba, że chodzi o dziwną zemstę....

Ludzie jak jesteście na "nie" to pokażcie, że na swoje obywatelstwo sarmackie czy rsit-ańskie zasługujecie i pokażcie, że macie odwagę i jesteście prawdziwym elementem społeczności!
Marcel v-hr. Hans
- I Prezydent Rzeczpospolitej!

Śmierć jest życiem, a życie śmiercią......
User avatar
Marcel Hans
Członek SPP
 
Posts: 8061
Joined: 23 Feb 2009 14:28
Location: Rottera/ Śląsk

Re: Wybieraj! - rozdroże

Postby Cysosz Zenek » 13 Apr 2010 21:36

Akurat te trzy konkretne głosy na nie nie wymagają komentarza.
mar. Cysosz kaw. Zenek
16 IV 2006 - 25 V 2010
Cysosz Zenek
Obywatel
 
Posts: 4581
Joined: 17 Feb 2009 18:16

Re: Wybieraj! - rozdroże

Postby Marcin Komosiński » 13 Apr 2010 21:37

Cóż, tworzenie nowego państwa może i nie jest łatwe, ale to jest zawsze okres największej aktywności. Pielęgnowanie stworzonego dzieła nie jest już tak ciekawe jak mozolne jego konstruowanie.

A 3 tchórzliwe głosy w skali 14 nie są moim zdaniem powodem do niepokoju.
szer. Marcin Komosiński
- bezrobotny (teoretycznie :P)


Image
Image
User avatar
Marcin Komosiński
Administrator Techniczny
 
Posts: 4035
Joined: 28 Feb 2009 23:55
Location: Gdynia/Trizopolis

Re: Wybieraj! - rozdroże

Postby Tomasz Czunkiewicz » 14 Apr 2010 07:28

Marcin Komosiński wrote:A 3 tchórzliwe głosy w skali 14 nie są moim zdaniem powodem do niepokoju.

Racja. Odczuwam, że te trzy osoby u nas i tak albo się nie udzielają, albo udzielają się z mizerną frekwencją. To tak bez obraz.
VIVA LA RSIT LIBERA!
Tak, jestem radykałem.
User avatar
Tomasz Czunkiewicz
Administrator Techniczny
 
Posts: 2855
Joined: 01 Mar 2009 09:43
Location: Gałgi/Trizopolis

PreviousNext

Return to Wydarzenia i dyskusja ogólna

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest

cron