korab wrote:RSiT po prostu się skompromitowała - nie ma co ukrywać. Pokazała, że nie jest godnym zaufania partnerem i nie potrafi zawierać umów międzynarodowych i wywiązywac się z dotychczasowych.
Władze RSiT zamiast w tak delikatnej sprawie hamować pewne wypowiedzi tylko je podsycały. Do tego zabrakło zwykłego obiektywizmu oraz wczucia się w sytuację Księcia i Księstwa. Prawda jest taka, że RSiT długo będzie musiał naprawiać swój wizerunek po tych wydarzeniach, a ze świeczką szukać kandydata na MSZ-ta, którego działania z ostatnich dni nie eskalowały konfliktu także w sferze sprawy międzynarodowej.
Działanie niektórych obywateli RSiT spowodowały to, że na taką unię personalną w Księstwie Sarmacji jak mi się wydaje nie ma większego poparcia.
Działania RSiT szczególnie te w wymiarze czysto propagandowym poparły państwa niszowe...większość wypowiedziała się stonowanie - uznając, że Księstwo ma prawo do takiego działania.
Z dyplomacji PAŁA.
Mylisz się drogi panie. To przede wszystkim Sarmacja uległa kompromitacji w oczach większej części mikroświata, a nie Rzeczpospolita. O tym świadczy chociażby fakt że tyle państw poparło dążenie RSiT do niepodległości. To że wąska grupa sądzi inaczej, świadczy tylko że ma klapki na oczach.
To czy RSiT jest godnym zaufania partnerem, pokaże czas. Dotychczas w tym kraju nie mieli możliwości prowadzenia polityki międzynarodowej. To że chcą tutaj zakończyć "współpracę" z Sarmacją, wcale nie oznacza że takie zachowanie w polityce zagranicznej tego kraju będzie regułą. Nie było jej (tj. polityki zagranicznej), to nie zakładajmy że będzie jakaś od razu co?
Politycy są po to żeby reprezentować wolę ludu, bo przez lud zostali wybrani. I tak jak lud, posiadają własne zdanie. Dlaczego mają oni się powstrzymywać od wyrażania własnej opinii, która przecież jest zgodna (w tym wypadku) z tym co sądzą obywatele? Przecież od zawsze mamy do czynienia w polityce z tzw. marketingiem politycznym. To również politycy kształtują opinię mas więc wszystko działa w obie strony. To wyborcy ich potem osądzą czy zrobili dobrze czy źle. Póki co w RSiT możemy mówić o niemal jednoznacznym poparciu dla takiej polityki jaką oni prowadzą.
RSiT nie będzie musiała naprawiać swojego wizerunku, tylko raczej Sarmacja. W opinii większej części v-świata Rzeczpospolita jest odbierana bardzo pozytywnie, za to obserwuje się spadek popularności dla Księstwa.
Nie ma poparcia na unię w Sarmacji? To dobrze! Bo w RSiT też nie. Czyli w końcu jakiś konsensus
Co to oznacza stwierdzenie że państwo jest "niszowe"?
PS. Przepraszam za chaotyczną wypowiedź - mam dziś kłopoty z zebraniem myśli w kupę
