Sic semper

Tutaj opisujemy wydarzenia z Księstwa Sarmacji oraz te bardziej ogólne, a także nad nimi dyskutujemy.

Sic semper

Postby khand » 29 Apr 2010 10:17

Napisałem artykuł, który moim zdaniem oddaje sytuację w RSiT.
Chętnie ustosunkuję się do wszelkich uwag.
Aby ułatwić dyskusję zamieszczam go też tutaj. Przepraszam, za długi tekst


diuk Khand


SIC SEMPER
„Przy Tobie Najjaśniejszy Panie stoimy i stać chcemy” – tak wołają zgromadzeni na grodziskim placu klakierzy Księcia Sarmacji. Monarcha ten gnębi podległy mu Naród. Odmawia mu podstawowych i niezbywalnych praw. Łamie przy tym obowiązującą konstytucję. Zawiesza jej stosowanie. Zmienia ją w bezprawny sposób. Rozwiązuje Parlament. Internuje członków opozycji. Wprowadza powszechną moderację. Ustanawia pozakonstytucyjny organ sprawowania władzy. Cały świat wirtualny zamiera w oburzeniu. Jest... czerwiec 2007 roku. Jednym z internowanych jest Michał Winnicki, marszałek Izby Senatorskiej.


Mijają trzy lata. Naród Sarmacki wystawia autorom wydarzeń czerwcowych jednoznacznie negatywną ocenę. Internowany, szykanowany, walczący o wolność Michał Winnicki wygrywa wolną elekcję, stając się księciem Michałem Feliksem.


Dziś plac grodziski milczy. Nikt już nie krzyczy, że przy księciu stać pragnie. Nikt nie pisze, że nadzwyczajne czasy wymagają nadzwyczajnych środków. Słusznie! Bo po co krzyczeć! Chociaż sytuacja w jednej z domen jest napięta, Książę nie ogranicza jej podstawowych i zbywalnych spraw. Stosuje w pełni obowiązujące prawo. Nie rozwiązuje wewnętrznych organów sclavińsko-trizondalskich. Nie stosuje cenzury. Jawnie niepodległościowe teksty agregowane są na stronie głównej sarmackiej. Na znajdującym się na serwerze sarmackim forum, mieszkańcy RsiT przygotowują secesję. Na wszystko to jest zgoda – w ramach poszanowania wolności słowa i poszanowania prawa.


Tymczasem, naprawdę liberalny (właśnie to swobodne działanie secesjonistów jest dowodem) Książę staje się obiektem niebywałej kampanii dorabiania gęby tyrana i despoty. Sarmacja znała tyranów i despotów – tylko, że oni nawet lekko niezależne kraje odcinali od serwera, od prasy, od baz mieszkańców (tak jak Wandystan), a przede wszystkim łamali prawo.


Dziś prawo jest w pełni po stronie Michała Feliksa. Konstytucja Rzeczypospolitej stanowi jasno, iż suwerenem w sclavińsko-trizondalskiej domenie jest tylko i wyłącznie Książę Sarmacji. Przepis ten jest, nota bene, w mojej ocenie skandaliczny – ale jest obowiązującym prawem. Dziwię się, że pomne wydarzeń wandejskiego czerwca, suwerenne władze Rzeczypospolitej Sclavinii i Księstwa Trizondalu zgodziły się na takie rozwiązania przy podpisywaniu aktów unii. Faktem jest jednak, że zgodziły się. Umów należy dotrzymywać. Marka jaką jest „RSiT” posiada nie tylko aktywa w postaci mieszkańców, rozpoznawalnej nazwy, ale także pasywa (z punktu widzenia secesjonistów) czyli cały ciężar systemu prawnego. Nie można zjeść ciastka i mieć ciastko. Jest prosty sposób na przejęcie mieszkańców i pozbycia się balastu sarmackiego prawa. Założyć nowe państwo. Pod nową marką!


Powiecie o prawie samostanowienia narodów. W sensie badania praworządności nie ma takiego prawa. Gdyby w Polsce jedna z gmin, za zgodą wszystkich mieszkańców, ogłosiła niepodległość – to działałaby bezprawnie – bo kompetencje gminy nie są tak szeroko zakrojone. RSiT nie jest gminą – jest formalnie odrębnym podmiotem prawa mikroświatowego. Podmiotem, który ma własną konstytucję, która stanowi jasno „Suwerenem jest Książę Sarmacji”. Decyzję o ewentualnym zerwaniu związku z Sarmacją musi zgodnie z obowiązującym prawem podjąć Michał Feliks. To czy zapyta o opinię Naród Sarmacki, patriarchę Rotrii, czy rzuci kośćmi – jest jedynie sprawą jego sumienia. Zresztą pytanie się o zgodę w referendum Narodu Sarmackiego, czy rzucanie kośćmi w żaden sposób nie wiążę Księcia. Bo prawo jest jasne. Suwerenem RSiT nie są kości do gry, nie jest Naród Sarmacki – lecz Książę.


Tym, którzy myślą inaczej, to znaczy nadają prawu samostanowienia narodów w warunkach wirtualnych walor normy ponadkonstytucyjnej, podam prosty przykład. Mogę założyć przy pomocy kilkunastu osób już dziś w Rzeczypospolitej 40 profili nowych mieszkańców (albo wręcz przeprowadzić się do RSiT) Z dnia na dzień okaże się, że większość ludności jest prosarmacka. Secesjoniści podniosą wrzask. To uzurpacja! Zresztą głosować mogą tylko obywatele RSiT a nie przyjezdni z niewystarczająco długim domicylem. A niby czemu – zapytam się. Bo takie jest nasze prawo – odpowiedzą. Czym różni się ustawa ograniczająca prawa wyborcze tylko do obywateli (którzy stanowią do tego mniejszość) od oddania suwerennej władzy Księciu. Z punktu widzenia oceny legalności – niczym. Nie można wybiórczo stosować prawa. Konsekwencją zgody na cenzus jest przyznanie do nadrzędności prawa stanowionego nad postulatem samostanowienia narodów.


To nie znaczy, że prawo samostanowienia narodów nie istnieje na innej płaszczyźnie. Istnieje jako postulat polityczny. I taki postulat pojawił się w debacie. Mieszkańcy RSiT wyrazili wolę odłączenia. Mają prawo do takich poglądów. Korona, w mojej osobie, jako regenta, jasno wyjaśniła, że nie będzie się temu postulatowi sprzeciwiać. Proszę zauważyć, że zrobiła to pomimo posiadania pełnych kompetencji do zablokowania wszystkich legalnych reform. Mieszkańcy RSiT i tak mogliby dokonać secesji – ale, aby było to legalne – pod nową marką, nie uzurpując sobie prawa do marki jaką jest RSiT – bo prawo to przynależy Suwerenowi – Księciu. Mimo to Korona wykazała daleko idący liberalizm – kierując się względami nie tylko suchego prawa – lecz względami słuszności i polityki wewnętrznej.


Zgoda czy brak zgody na secesję jest bowiem wewnętrzną sprawą Rzeczypospolitej. Można krytykować Księcia za rozpisanie referendum. Można uważać to posunięcie za błąd. Ale co innego krytykować posunięcie polityczne – a co innego przykładać monarsze łatkę tyrana łamiącego niezbywalne prawa. Książę nie ma prawa łamać konstytucji RSiT – i tego nie zrobił. Może jednak popełniać błędy polityczne, w ramach przysługujących mu kompetencji. Ocena tych dwóch skrajnie odmiennych błędów (legalnego i politycznego) powinna być równie skrajnie odmienna. Jeżeli Korona wykazała maksimum dobrej woli – i chociaż posiadała kompetencje by krzyknąć „veto!” już na samym początku dyskusji o niepodległości – zgodziła się na rozmowy o niepodległości, to wypadałoby aby po stronie secesjonistów również w ocenie postępowania Księcia zachować domniemanie dobrej woli.


Znam Księcia od lat, i chociaż osobiście referendum bym nie podpisał, to wiem, że kierowały Księciem szlachetne pobudki. Książę był przeciwnikiem rozwodu. Uważał, że jest miejsce na Sarmację wielonarodową, samorządną, taką gdzie dobrze czują się i Sarmaci i Teutończycy i Sclavińczycy i Trizondalczycy i Pięciopolanie. Jednocześnie zdawał sobie, że po obu stronach jest wola do rozwodu. Poznał wolę RSiT. Chciał poznać wolę wszystkich mieszkańców swoich domen. Jego prawo. Przed podjęciem JEGO SUWERENNEJ decyzji – pragnął konsultacji. Nie po to aby gwałcić wolność – lecz po to, aby wbrew swojej własnej wizji, zgodzić się na rozwód, którego sam nie chciał. Jeżeli to jest tyrania – to „sic semper” nabiera nowego znaczenia - „niech tak zawsze [postępują!] tyrani”.


Sam jak napisałem, referendum bym nie rozpisał, bo to tworzenie zbędnych procedur – kiedy prawo jasno stanowi, że decyzję może podjąć sam książę bez konsultacji. Ale Jego prawem jest skorzystanie z takich konsultacji. I nie mnie lecz Jemu to oceniać.


Podsumowując: prawo stoi po stronie Monarchy. Ocena słuszności jest sprawą wewnętrzną Rzeczypospolitej. Dziwi mnie, że obecne władze RSiT godzą się, ba, cieszą się z oświadczeń pokroju Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Gdyby było tak, że Sarmacja zaatakowała bezbronny RSIT – być może takie oświadczenie byłoby na miejscu. Ale przecież – toczy się swobodna debata, trwają zgodne z prawem – i to prawem na które wyraziły zgodę Narody RSiT – kroki prawne. Suwerenny monarcha – próbuje zbadać w pełni podstawy polityczne przed wydaniem decyzji – a jakieś obce państwo występuje z oświadczeniem. To nic innego jak mieszanie się w wewnętrzne sprawy RSiT. Jeżeli RON może mieszać się w sprawy RSiT teraz, kiedy legalny suweren korzysta ze swoich konstytucyjnych uprawnień – to jaką RSiT ma gwarancję, że RON nie będzie ingerował w jej sprawy wewnętrzne gdy suwerenną decyzję podejmować będzie Naród, Prezydent, Parlament, czy minister. Ja wiem, że pewnie ingerować nie będzie, bo nie będzie w tym RON miało interesu. Ale tu chodzi o zasadę. To, że coś nam się podoba lub nie, nie powinno przesłaniać mieszania się czynników zewnętrznych do naszych wewnętrznych spraw. O ile pan Czunkiewicz ma prawo do nawet najbardziej skrajnych, secesjonistycznych opinii o tyle nie ma do tego prawa państwo obce. Prawo takie pojawiłoby się, być może, dopiero w sytuacji takiej, jak przy wandejskim czerwcu.


Dziś na placu w Grodzisku stoję i krzyczę: „Przy Tobie najjaśniejszy Panie stoję i stać chcę”. Krzyczę, bo czuję taką powinność, w obliczu bezzasadnych ataków spowodowanych nieznajomością sytuacji, niewiedzą, złą wolą. Krzyczę: „Veto !” gdy ikonie walki o wolność i praworządność przykłada się łatkę pogromcy wolności. Krzyczę: „Veto!” gdy państwo obce integruje w wewnętrzne sprawy naszych połączonych unią państw. Biegnę zwymiotować do miejskiego szaletu, gdy me poczucie estetyki próbuje przyswoić treść tych życzliwej ingerencji jednego państw obecych. Chwytam za pióro i podpisuję wypowiedzenie umowy z neostradą oraz z przedszkolem mojej córki - gdy ów proces przyswajania rozpoczynają zwoje mózgowe. Bo Prawda – to wartość o którą warto walczyć i zwyciężać. Prawdę tą uosabia majestat naszego monarchy – Michała Feliksa.


Przy Tobie najjaśniejszy Panie stoimy i stać chcemy. Tak nam dopomóż Wanda!
khand
 
Posts: 25
Joined: 16 Jan 2010 20:00

Re: Sic semper

Postby Cysosz Zenek » 29 Apr 2010 10:34

Mam nadzieje, że ten głos rozsądku ostudzi niepokoje.
mar. Cysosz kaw. Zenek
16 IV 2006 - 25 V 2010
Cysosz Zenek
Obywatel
 
Posts: 4581
Joined: 17 Feb 2009 18:16

Re: Sic semper

Postby Jan Dmowski y Potocki » 29 Apr 2010 10:41

Przeczytałem, z lekkim szyderczym uśmiechem.
Łatkę tyrana przykleja mu się nie ze względu na działania z punktu widzenia prawa, a z punktu widzenia zdrowego rozsądku/etyki. I w tym mi nie zaprzeczyłeś.
Pozdrawiam, Jan Dmowski y Potocki,
Prezydent RSiT
User avatar
Jan Dmowski y Potocki
Prezydent
 
Posts: 3184
Joined: 30 Mar 2009 20:48
Location: Kraków/Warszawa

Re: Sic semper

Postby khand » 29 Apr 2010 10:51

Jeżeli z powodu etyki, to jakim prawem w etykę mieszają się państwa trzecie. To jest skandal.


Pozatym jak już pisałem, nie można zakładać a priori złej woli, skoro korona oświadczyła, że nie będzie stawiała barier. Dobrze wiemy, że w referendum sarmackim wygra także prawo do secesji. Ja uważam je za zbędne (bo konstytucja mówi jasno, że książę sam może podjąć decyzję), ale nie jest to naprawdę powód do tak zajadłej krytyki; a już na pewno nie powód do oświadczeń państw trzecich w tonie takim, jakby się działo co najmniej ludobójstwo. Po prostu "znajdź proporcjum mocium panie".


Zresztą, kto ma oczy widzi, że to oświadczenie ocieka neostradą i kinderczekoladą. Patrząc się całkowicie z punktu widzenia interesu RSiT wolałbym mieć stonowane oświadczenie Dreamlandu niż taki paszkwil. Bo tylko żenada rozbryzguje się na Was (zupełnie niezasłużenie moim zdaniem)


khand
khand
 
Posts: 25
Joined: 16 Jan 2010 20:00

Re: Sic semper

Postby Jan Dmowski y Potocki » 29 Apr 2010 10:58

Patrząc się całkowicie z punktu widzenia interesu RSiT wolałbym mieć stonowane oświadczenie Dreamlandu niż taki paszkwil. Bo tylko żenada rozbryzguje się na Was
Ale przecież to nie jest tak, że myśmy jakiekolwiek kraje poprosili o oświadczenia. Wysłali, część bezpośrednio do mnie, przekazuje obywatelom, dziękuję, miło, tyle.
Więc zupełnie nie rozumiem stwierdzenia, że "wolałbyś takie a nie inne oświadczenia".
Pozdrawiam, Jan Dmowski y Potocki,
Prezydent RSiT
User avatar
Jan Dmowski y Potocki
Prezydent
 
Posts: 3184
Joined: 30 Mar 2009 20:48
Location: Kraków/Warszawa

Re: Sic semper

Postby Jan Dmowski y Potocki » 29 Apr 2010 11:38

Perun wrote:Khand jako wybitny prawnik interpretuje sytuację odwołując się do prawa. I
to niby tak bardzo odróżnia obecną sytuację od WC, że RSiT powinien siedzieć
cicho. Bo mogą przecież krytykować oficjalnie. Ale nie zapominajmy, że
Sarmaci wywołali burzę, w trakcie której mieszkańcy RSiT zaczęli zyskiwać
coraz większą świadomość bezsensowności współistnienia z KS.

Właśnie fakt, że obecny Książę był wolnościowym aktywistą powinien skłonić
go do uznania woli mieszkańców, którzy od początku mówili o rozwodzie, nie o
secesji. A że nerwy im puściły, bo okazało się że wielkopańska Sarmacja nie
puści bazując na woli Ludu, to się wściekli, mnie to nie dziwi.

Rozumiem, że Książę może nie miał wyjścia, chcąc pokazać wielkość państwa,
konieczność odwoływania się do prawa itp. Ale tym samym rewolucjonista
Winnicki umarł ostatecznie na tronie, w butach z egzotycznego węża. W
dodatku, dając się zagonić w kozi róg w gierce kilku wpływowych z narodową
obsesją. Bo wychodzi na to, że Sarmaci wołali, że trzeba się rozstać, ale
zostawili sobie prawo silniejszego - zdecydowania o tym, kiedy i czy
faktycznie to nastąpi.

A można było po ludzku...

To chyba najlepszy komentarz do tego artykułu.
Pozdrawiam, Jan Dmowski y Potocki,
Prezydent RSiT
User avatar
Jan Dmowski y Potocki
Prezydent
 
Posts: 3184
Joined: 30 Mar 2009 20:48
Location: Kraków/Warszawa

Re: Sic semper

Postby Marcel Hans » 29 Apr 2010 13:17

Te państwa same wydają oświadczenia! Rzeczpospolita nigdy nie miała polityki zagranicznej, mówiąc szczerze nie sądzę, aby kiedykolwiek miała wpływ na tyle państw jako państwo niepodległe, a co dopiero jako Kraj Korony - więc zarzucanie nam, że oni się wtrącają to pomyłka, pomyłka adresowa...

Trzeba było powiedzieć, że nasze referenda mało co znaczą ;)
Marcel v-hr. Hans
- I Prezydent Rzeczpospolitej!

Śmierć jest życiem, a życie śmiercią......
User avatar
Marcel Hans
Członek SPP
 
Posts: 8061
Joined: 23 Feb 2009 14:28
Location: Rottera/ Śląsk

Re: Sic semper

Postby Jan Dmowski y Potocki » 29 Apr 2010 13:39

Marcel Hans wrote:Te państwa same wydają oświadczenia! Rzeczpospolita nigdy nie miała polityki zagranicznej, mówiąc szczerze nie sądzę, aby kiedykolwiek miała wpływ na tyle państw jako państwo niepodległe, a co dopiero jako Kraj Korony - więc zarzucanie nam, że oni się wtrącają to pomyłka, pomyłka adresowa...

Trzeba było powiedzieć, że nasze referenda mało co znaczą ;)

Błędne myślenie Marcelu!
Wg tego, co słyszę w prywatnych wiadomościach od niektórych Sarmatów, to wszystko nasza wina! My, źli, mogliśmy przyjąć łaskawą propozycję unii personalnej, wtedy wszystko byłoby cacy!
Pozdrawiam, Jan Dmowski y Potocki,
Prezydent RSiT
User avatar
Jan Dmowski y Potocki
Prezydent
 
Posts: 3184
Joined: 30 Mar 2009 20:48
Location: Kraków/Warszawa

Re: Sic semper

Postby khand » 29 Apr 2010 13:46

Tak. Wtedy byłoby cacy. Jej nieprzyjęcie uważam za dużą krótkozwroczność. Brak woli był zresztą od początku.


Nie odmawiam Wam jednak tego prawa - tylko po prostu wiem, że doprowadzi to do eskalacji konfliktu, który zostałby złagodzony w przypadku unii. Obydwa państwa na tym stracą. Patrzę na to na chłodno. Tylko, że opcja centrowa atakowana była i przez skrajnych secesjonistów i przez skrajnych centralistów. A szkoda - bo była kompromisowym i dobrym rozwiązaniem



khand
khand
 
Posts: 25
Joined: 16 Jan 2010 20:00

Re: Sic semper

Postby Jan Dmowski y Potocki » 29 Apr 2010 13:48

Konflikt jest teraz, kiedy jesteśmy zmuszeni jeszcze do kiszenia się w jednym kotle i decyzje KS w jakikolwiek sposób nas dotyczą.







Ale co ja się będę wypowiadał, w końcu ja nie mam doświadczenia, nie wiem co piszę, i w ogóle do pięt nie dorastam komukolwiek z KS.
Pozdrawiam, Jan Dmowski y Potocki,
Prezydent RSiT
User avatar
Jan Dmowski y Potocki
Prezydent
 
Posts: 3184
Joined: 30 Mar 2009 20:48
Location: Kraków/Warszawa

Next

Return to Wydarzenia i dyskusja ogólna

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest

cron