Temat tylko pozornie związany z niepodległością, bo także istotny bez niej. Chodzi o wygląd sądownictwa i sposób działania. Jak do tej pory w v-świecie spotkałem się z 3 modelami v-sądownictwa i jeden z nich powinniśmy wybrać:
1. Model królewski - głównie w mniejszych państwach, głównie w monarchiach, gdzie to król wydawał wyroki jako najwyższy sędzia. Teraz zestawienie:
Plusy:
- mało osób zaangażowanych
- sędzia 24/7
Minusy:
- brak króla - prezydent - polityk miałby być sędzią
- możliwość stronniczości (jedna i ta sama osoba, brak możliwości zmiany sędziego)
2. Model wskazania - głównie w państwach średnich i większych, w jakiś sposób zostaje wskazany jeden bądź kilku sędziów i oni wydają wyroki;
Plusy:
- bezstronność
- szybka obsługa (kilka osób rozpatrzy więcej spraw)
- możliwość konsultacji (przy założeniu, że wyroki zapadają nie z woli jednego sędziego, a po naradzie sędziów (z pominięciem odsuniętych od sprawy)
Minusy:
- możliwy brak chętnych
- problem wykluczenia tych osób z życia politycznego (sędziowska bezstronność).
3. Model wybierania - to model dość specyficzny spotkałem się z nim bodajże dwa razy. Otóż władza wskazuje przewodniczącego sądu i system losowania w razie sprawy dobiera się przypadkowych obywateli, aby razem z sędzią podjęli wyrok (trochę jak ława przysięgłych).
Plusy:
- wystarczy jedna osoba stała
- opinia publiczna ma wpływ na wyrok
- szybka obsługa
- zabawa dla każdego
Minusy:
- opinia publiczna ma wpływ na wyrok
Który wg. Was jest najlepszy moim zdaniem opcja 3 lub 2.

