O dajcie mi chłopa! - Czytanka dla mlodych panienek

O dajcie mi chłopa! - Czytanka dla mlodych panienek

Postby Ivette » 19 Jun 2009 16:20

" -O dajcie mi chłopa! Bo ja bidna, mała! Tak bardzo v-męża, tak bardzo bym ja chciała! - Wołała we śnie młoda dziewczyna. Czoło z nerwów spocone, nogami pod kołdrą wierzgała... aż w końcu nóżką trafiła w szafkę, co skończyło się strąceniem pamiątkowego samowaru i szybkim obudzeniem się...

To była bardzo młoda dziewczyna w v-świecie, zaledwie kilka dni i już wiele szeptów mówiących "v-mąż to najlepsze co w v-życiu się spotka!" Że była nowa, to posłuchała. Teraz może nazywać się jedynie słodką idiotką...

No i zaczęto robić castingi. Księciulkowie, ministrowie, ciemne gwiazdy, szamani przyjezdzali pod jej chatynkę dzien w dzien z roznymi podarunkami, aby to im oddała swoje v-serce, i zeby to z nimi tworzyła v-świat. Kazdy z nich czytał jej wiersze, (cóż za romantyzm), pieśni śpiewał, czekoladki darował. Ogólnie to wszyscy wyprzedzali się o jej względy.

No i wybrała nasza maleńka, już jej suknie szykują z welonem.
-
Ślub jak z bajki był"
-
Miesiąc później okazuje się że v-mąż to niezła szumowinka, ma kochankę, jest neokidem, albo nie pisze albo coś innego (mniej-więcej po miesiącu v-kobieta zaczyna do swojego v-męza cos miec) np. że v-kran cieknie. Moj 4 mąż miał problemy z uszczelką straszne! No ale kontynuujmy:p :D

Morał moje czytelniczki kochane jest taki (do czytelniczek pisze, bo chłopom to pewnie się nie spodoba):D , że do v-slubu nie warto biec. Pisze wam to jako doświadczona jędza, będąca w związku v-małżenskim bagatela 4 razy (w v-swiecie 3)!!! Lepiej zająć się szydełkowaniem, rysowaniem, pisaniem przepisów kucharskich a nie v-slubami! Są czipsy przed monitorem, to jest swietna impreza zaslubin, ale te chipsy kiedyś się kończą, jak nie Ty albo on je zeżresz to ktoś inny je capnie i skończy się uciecha, i radosne pełne słońca dni. Vmiesiąc miłosny bardzo szybciutko się konczy, oczywiscie mozna go Drogie Panie Przedłużać, ale jak to było w piosence... "nic nie może przecież wiecznie trwać!". Prędzej czy później, ten v-ślub kochanieńkie nie da wam po nocy spać!

Jeśli już jednak macie chętkę na ślub (a ja was nie przekonałam) , to proszę uważajcie żeby się też przypadkiem przez internet nie zakochać! Mnie to już trzyma do pierwszego męza (o nie, nie Krzyska ani Farona, ani tym bardziej AW), już ponad 2,5 lata! 2,5 lata do wzdychania do jakiegoś? koziołka z drugiego końca pl grozi za wirtualny ślub? No bo wiadomo że z mężem to się częściej pisze. Czy naprawdę chcesz v-kolezanko, czuc cos takiego jak ja i nie tylko ja? (Z tego co mi wiadomo a jak na jędzę to wiem jednak sporo). Tak jak pisałam wcześniej, lepiej zabrać się za szydełkowanie. Inaczej skończy się na słuchaniu całe dnie - Verba - Miłość Zabija, płakaniu do monitora patrzac na kolejne zdjęcie tego swojego z inną.. I w ogóle, i w szczególe... v-ślub to zuo.

Zdarzają się bardzo szczęśliwe małżeństwa w v-świecie, ale są budowane bardzo długo. Ty panienko z okienka nie powinnaś się śpieszyć... (Wracamy do historyjki)

"
- kochanie, chcialbym miec v-dziecko
- jeszcze nie teraz
- jestes taka ladna, mądra, sliczna..."

(w drugim okienku rozmow

- jestes moją v-przyjaciolką, muszę Ci cos wyznac. Twoj v-mąz zalecał się do mnie
- realy? o_O a co Ci takiego pisał?
- "xxx - jestes tala ladna, mądra, sliczna"
- O.O"

No i cóż zostaje młodej panience, no dziecka to już raczej ochoty nie będzie chciała mieć! (Wirtualna przyjaciółka to swiętosc):D

Kaput moje panny, jest nowa więc albo rozwod, albo odejdzie z v-swiata :<<

Do szydełkowania marsz!!!!
(-) Paulina zw. Ivette
- Redaktor naczelna nczas.wordpress.com
Image
Jak powiedzieć mam, że ja gram?
Image

Za RSiT!
Brakuje mi w RSiT kobiety!
Ivette
Obywatel
 
Posts: 924
Joined: 01 Mar 2009 13:44
Location: Rottera/Sosnowiec

Return to Uniwersytet Ludowy

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest

cron